Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

MarketSide: Gospodarka potrzebuje szybkiego uwolnienia założonego gorsetu

Przedsiębiorców nie zbawi krótkotrwałe zwolnienie z ZUS czy zastrzyk finansowy.  To kroki potrzebne, ale doraźne. Zresztą prowadzone w taki sposób, że wielu uważa je za działania pozorowane. Gospodarka potrzebuje szybkiego uwolnienia założonego gorsetu, możliwości działania, zaspokajania potrzeb konsumentów. Tym bardziej, że w Polsce epidemia ma inny, znacznie łagodniejszy przebieg, niż w krajach śródziemnomorskich, Wielkiej Brytanii czy krajach Beneluksu – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl prezes MarketSide Maciej Bartmiński.
Reklama

Jak ocenia Pan kondycję polskiej gospodarki w świetle danych opublikowanych w ubiegłym tygodniu?

W walce z zagrożeniem wirusem COVID-19, na skutek decyzji administracyjnych z dnia na dzień setki tysięcy Polaków straciły możliwość pracy zarobkowej. Same centra handlowe to około 400 tys. pracowników. Hotelarstwo i gastronomia to kolejne 300 tys., usługi fryzjerskie i kosmetyczne ponad 100 tys. Dochodzą branże sezonowe, cały sektor turystyczny. Również wiele branż produkcyjnych, które znacznie ograniczyły działalność, jak choćby przemysł meblarski. Razem z pod-dostawcami, to miliony osób dotkniętych utratą lub znacznym ograniczeniem możliwości zarobkowych.

Według danych za marzec, już w tym początkowym okresie epidemii obroty w handlu detalicznym spadły o 7,1%. A produkcja sprzedana trwałych dóbr  konsumpcyjnych aż o 15,5%. Te wskaźniki są dramatyczne, ale za chwilę będą jeszcze gorsze. Możemy bowiem spodziewać się wzrostu bezrobocia i znacznego spadku siły nabywczej Polaków. Nakłada się na to najwyższa od 2011 roku inflacja, wynosząca według GUS w marcu 4,6% (do marca 2019 r.), a dla produktów spożywczych aż 8%. Według danych Eurostatu inflację mamy najwyższą w Europie, poza Węgrami. W tej sytuacji załamanie wskaźników ufności konsumenckiej Polaków świadczy po prostu o adekwatnej, mądrej ocenie rzeczywistości.

Należy pamiętać, że stan zagrożenia epidemiologicznego w Polsce ogłoszono 13 marca, a ograniczenia zaczęły obowiązywać od 15 marca, czyli od połowy miesiąca.  Stąd dane za kwiecień, gdy ograniczenia obowiązywały już przez cały miesiąc, będą znacznie gorsze.

Jak na tym tle radzi sobie handel i sieci handlowe FMCG? Czy można powiedzieć, że ten sektor jest „odporny na koronowirusa”?

Problemem gospodarki nie jest sam koronawirus, ale wprowadzone w związku z nim ograniczenia.  W tym sensie, żaden sektor nie jest na niego odporny, ponieważ priorytetem są kwestie zdrowotne. Celem działań rządu jest utrzymanie rozwoju epidemii na takim poziomie, aby radziła sobie z nią służba zdrowia. W przeciwnym razie cena polityczna mogłaby być zbyt wysoka.

Sytuacja gospodarcza będzie zależeć od tego, jak długo i jakie ograniczenia będą obowiązywały. Sieci spożywcze na tle innych branż (poza farmacją) radzą sobie dobrze. Przestrzegają zasad bezpieczeństwa, szukają alternatywnych kanałów sprzedaży. Dramatyczna jest jednak sytuacja wielu sieci nie-spożywczych, choćby odzieżowych czy obuwniczych. Wystarczy popatrzeć na notowania giełdowe CCC. Od połowy lutego do połowy marca kurs tej spółki spadł 4-krotnie. Potem nieco się podniósł, dzięki działaniom zarządu, ale nadal jest bardzo niski.

Po poluzowaniu ograniczeń dadzą o sobie znać kolejne bariery, tym razem społeczne. Na pewno w jakiejś formie utrzyma się tak zwany „social distancing”. Część osób ze względów bezpieczeństwa zmieni sposób spędzania wolnego czasu, korzystania z rozrywki czy robienia zakupów. Wiele miesięcy, o ile nie lat, zajmie odbudowanie uszczuplonych zasobów finansowych, których nie mamy tyle, co społeczeństwa Zachodu. Wszelkie wydatki, które nie są konieczne, zostaną odłożone w czasie, co uderzy w wiele branż, w tym w sieci nie-spożywcze.

Czy małe niezależne sklepy skorzystają na narodowej kwarantannie, dzięki temu, że są blisko i bardziej dostępne?

Nie sądzę, aby epidemia mogła poprawić pozycję mniejszych, niezależnych sklepów. Blisko klienta są również sklepy convenience, czy dyskonty. W ciągu ostatnich kilku lat Biedronka weszła w rolę sklepu z sąsiedztwa. Był to istotny element jej pozycjonowania. Przy mniejszej zasobności portfela jeszcze większą rolę będzie odgrywać cena i promocje, i tak zawsze dla nas ważne. Na tym polu sklepy niezależne nie wygrają z sieciami.

Czego możemy spodziewać się w najbliższej przyszłości, jeśli chodzi o kondycję gospodarki? Czy sprzedaż i konsumpcja mają szanse na odbicie po zakończeniu kwarantanny?

Załamanie gospodarcze jest gwałtowne. Niezależnie od tego, co pokazują oficjalne statystyki, które zawsze są podawane ex-post, już mamy do czynienia z recesją. Jej głębokość i czas trwania zależeć będą silnie od nałożonych przez państwo ograniczeń. O ile wejście w recesję jest szybkie, to wyjście z niej zajmie niestety znacznie więcej czasu. Czasu liczonego w latach. Każdy tydzień utrzymywania ograniczeń czas ten wydłuża.

Przedsiębiorców nie zbawi krótkotrwałe zwolnienie z ZUS czy zastrzyk finansowy.  To kroki potrzebne, ale doraźne. Zresztą prowadzone w taki sposób, że wielu uważa je za działania pozorowane. Gospodarka potrzebuje szybkiego uwolnienia założonego gorsetu, możliwości działania, zaspokajania potrzeb konsumentów. Tym bardziej, że w Polsce epidemia ma inny, znacznie łagodniejszy przebieg, niż w krajach śródziemnomorskich, Wielkiej Brytanii czy krajach Beneluksu.

Może odezwie się jeszcze raz przedsiębiorczość i inwencja Polaków? Wielu z nas pamięta jeszcze czasy tak zwanej gospodarki planowanej. Jej zniesienie zaowocowało ogromną eksplozją aktywności. Być może coś podobnego zdarzy się po koronawirusie? Wtedy jednak nie mieliśmy tak wielu regulacji, jak obecnie.

Jak może wyglądać rynek handlu w Polsce „po COVID”? Czy ta sytuacja będzie sprzyjać konsolidacji rynku i upadłościom?

Sytuacja będzie sprzyjać firmom, które zachowają większą płynność finansową i zdolność inwestowania. Może się to odbywać na wiele sposobów. Wydłużenie terminów płatności, redukcja kosztów, dostęp do kredytu. Upadłości zapewne będą, co otworzy pole do przejęć i konsolidacji.  Trudno jednak przewidywać jak będzie skala. W tej chwili jest jeszcze zbyt wiele niewiadomych.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum