Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Mex Polska chce otwierać 5 Pijalni Wódki i Piwa rocznie

Zarządzająca restauracjami spółka Mex Polska stawia na rozwój sieci bistro pod marką Pijalnia Wódki i Piwa oraz naleśnikarni PanKejk. Nie planuje obecnie akwizycji - poinformował PAP wiceprezes Piotr Mikołajczyk. Zarząd będzie rekomendować wypłatę dywidendy za 2016 rok.
Reklama

W strategii z 2015 roku Mex Polska zakładał, że drugą - obok Pijalni Wódki i Piwa - siecią, którą będzie rozwijać jest The Mexican. W połowie grudnia 2016 roku spółka opublikowała jednak aktualizację strategii, w której stawia na rozwój sieci PanKejk, specjalizującej się w naleśnikach.

 – Decyzję podjęliśmy w oparciu o dogłębne analizy rynku i analizy finansowe. Oceniliśmy, że PanKejk dobrze się wpisuje w najnowsze trendy rynkowe. Dodatkowo, CAPEX na naleśnikarnię jest znacznie niższy niż w przypadku The Mexican, które potrzebuje też większej przestrzeni. Uznaliśmy więc, że PanKejk będzie lepszą propozycją. Jesteśmy na etapie doskonalenia tego konceptu. Nakłady na jeden lokal będą się różnić w zależności od lokalizacji, ale nie będą wyższe niż 500-700 tys. zł – powiedział wiceprezes Piotr Mikołajczyk.

Spółka zakłada w strategii, że do końca 2019 roku będzie otwierać rocznie średnio 5 Pijalni Wódki i Piwa oraz 3 naleśnikarnie PanKejk.

– Nasze założenia są zawsze trochę konserwatywne, więc liczba otwarć może być potencjalnie wyższa. Wszystko zależeć będzie od dostępnych lokalizacji – powiedział wiceprezes.

– W ubiegłym roku udało nam się otworzyć 5 lokali pod marką Pijalnia Wódki i Piwa, o jeden więcej niż przewidywaliśmy w publikowanych prognozach. W styczniu tego roku otworzyliśmy drugą restaurację PanKejk. Jesteśmy zadowoleni z jej obrotów – dodał. Poinformował, że na ten rok spółka nie ma jeszcze zagwarantowanych kolejnych lokalizacji.

– Do końca 2019 roku powinno być 36 Pijalni Wódki. Szacujemy pojemność całego rynku na ponad 50 tego typu lokali. Mam nadzieję, że może ich być więcej. Do końca 2019 roku zamierzamy też wybudować 10 PanKejków, ale myślimy, że potencjał dla tych restauracji może być większy niż Pijalni Wódki i Piwa. To perspektywiczny kierunek, tym bardziej, że będziemy chcieli wejść z tym konceptem do centrów handlowych – powiedział wiceprezes.

Obecnie sieć Mex liczy łącznie 31 lokali: 21 Pijalni Wódki i Piwa, 2 naleśnikarnie PanKejk i 8 restauracji The Mexican.

W zaktualizowanej strategii Mex Polska podniósł prognozy finansowe na lata 2017-19. Prognozuje, że w tym roku zysk netto spółki wyniesie 5,7 mln zł, EBITDA 8,9 mln zł, a przychody 72,9 mln zł. Wcześniejsza prognoza zakładała 4,8 mln zł zysku netto, 8,1 mln zł EBITDA i prawie 66 mln zł przychodów.

Na 2018 rok spółka prognozuje 7,1 mln zł zysku netto i 11 mln zł EBITDA, a na 2019 rok 8,5 mln zł zysku netto i 12,9 mln zł EBITDA. Według prognoz przychody mają w przyszłym roku wynieść 88,7 mln zł, a w 2019 roku 104,1 mln zł.

– Podniesienie prognoz publikowanych w strategii wynika głównie ze zmiany podejścia do Pijalni Wódki i Piwa. Zdecydowaliśmy o odkupieniu udziałów od naszych franczyzobiorców przy bardzo dobrych lokalizacjach i rozwoju sieci w najlepszych lokalizacjach ze środków własnych. To bardziej rentowny dla nas model. Dodatkowo, to efekt decyzji o rozwoju sieci restauracji PanKejk, której rentowość jest wyższa aniżeli restauracji The Mexican z uwagi na niższe nakłady – powiedział wiceprezes.

 Mikołajczyk poinformował też, że Mex nie ma obecnie w planach przejęć. – Nie ma żadnych konkretnie sprecyzowanych decyzji dotyczących akwizycji. Konsolidacja rynku jest mało zaawansowana: są duże zagraniczne sieci, jest Sfinks, potem my, a jest niewiele profesjonalnych sieci, które można byłoby przejąć – powiedział.

 Ocenił również, że sytuacja na rynku sprzyja spółce. – Z publikacji branżowych wynika, że wzrasta wartość rachunku, skłonność do składania większych zamówień. Coraz powszechniejszy staje się zwyczaj spędzania czasu poza domem: w restauracjach, barach i kawiarniach. Poszerzył się też przedział wiekowy konsumentów, którzy korzystają z oferty gastronomicznej. Teraz to są osoby w wieku 18-40 lat i więcej, a kiedyś 20-30 lat – powiedział wiceprezes.

Dodał, że nie widzi większych zagrożeń w branży. – Jeśli będą nawet jakieś wzrosty kosztów, to przełoży się to na nasze ceny. Ewentualny zakaz handlu w niedziele nas nie dotyczy, gdyż nie mamy lokali w centrach handlowych. Moglibyśmy nawet na tym skorzystać – dodał.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum