Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Miesięczny Indeks Koniunktury: Najgorsze nastroje w usługach i handlu

Najlepsze nastroje panują w dużych firmach produkcyjnych, najgorsze w mikrofirmach, zwłaszcza z usług i handlu - wynika z Miesięcznego Indeksu Koniunktury (MIK) opublikowanego w środę. Więcej firm wskazało na spadek liczby nowych zamówień.
Reklama

Miesięczny Indeks Koniunktury (MIK) opracowany przez Polski Instytut Ekonomiczny we współpracy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego jest nowym wskaźnikiem badającym nastroje polskich przedsiębiorstw. Poziomem neutralnym jest 100 pkt. Wynik powyżej tej wartości oznacza poprawę koniunktury, a poniżej - jej pogorszenie. W lutym indeks wyniósł 77,8 pkt., o 8,1 pkt. mniej w porównaniu do wyniku ze stycznia.

"Już w styczniu nastroje przedsiębiorstw były poniżej poziomu neutralnego, a w lutym odczyt jest jeszcze niższy, co świadczy o pogarszającej się koniunkturze. O niższym wyniku MIK w drugim odczycie zadecydowały głównie mniejsze przychody w styczniu w porównaniu z grudniem 2020 r., które odnotowano w 60 proc. badanych firm. Więcej firm niż w poprzednim badaniu wskazywało na spadek liczby nowych zamówień" - stwierdzono w raporcie.

Według MIK najlepsza koniunktura występuje w firmach produkcyjnych, głównie dużych. Lekka poprawa wystąpiła w logistyce i transporcie (TSL). Największe pogorszenie koniunktury zaobserwowano w mikrofirmach, wśród których 70 proc. wskazało na spadki wartości sprzedaży, a 52 proc. na spadki liczby nowych zamówień w ujęciu miesięcznym. Najgorsze nastroje odnotowano w usługach i handlu. Pogorszyła się też sytuacja mikro i małych firm budowlanych.

"Koniunktura dla polskich przedsiębiorstw znalazła się pod presją trwającej pandemii i związanych z nią restrykcji. W lutym obserwujemy dalszy negatywny wpływ koniunktury na sytuację firm, szczególnie mikro, małych i średnich. Niższy poziom MIK w lutym spowodowany był głównie spadkami wartości sprzedaży obserwowanymi przede wszystkim w budownictwie i usługach" - oceniła kierownik Zespołu Foresightu Gospodarczego PIE Katarzyna Dębkowska.

Dodała, że pozytywnym czynnikiem jest ocena płynności finansowej firm. "Większość ma wystarczające środki finansowe pozwalające na funkcjonowanie na rynku ponad trzy miesiące, choć w handlu o 11 pkt. proc. zmalała pula tych przedsiębiorstw w relacji mdm. Na rynku pracy widoczny jest również mniejszy entuzjazm, zarówno pod względem potencjalnych rekrutacji, jak i podwyżek, choć bilans nadal jest pozytywny i potwierdza stabilizację w tym wymiarze" - powiedziała.

Odsetek firm deklarujących płynność finansową pozwalającą na prowadzenie działalności dłużej niż trzy miesiące zmniejszył się z 57 proc. w styczniu do 55 proc. w lutym. Jednocześnie zwiększył się udział firm nieposiadających płynności finansowej (z 6 proc. do 8 proc.). Brak płynności sygnalizuje najwięcej jednostek produkcyjnych i usługowych (odpowiednio 15 proc. i 12 proc.). W porównaniu z poprzednim miesiącem wyraźnie wzrósł odsetek firm produkcyjnych sygnalizujących niedostateczną płynność, głównie za sprawą mikro i małych przedsiębiorstw produkcyjnych. Zaobserwowano też niewielkie pogorszenie w zakresie dostępu do finansowania zewnętrznego.

Ponad połowa firm zadeklarowała brak wydatków inwestycyjnych w ostatnich trzech miesiącach. 38 proc. przedsiębiorstw, o 5 pkt. proc. mniej niż miesiąc temu, wskazało na wydatki inwestycyjne na wyższym lub takim samym poziomie. Najczęściej wydatki inwestycyjne wzrosły w firmach średniej wielkości (23 proc.) oraz branży handlowej i TSL.

Zdaniem głównego ekonomisty BGK Mateusza Walewskiego, lutowy odczyt MIK potwierdza silne zróżnicowanie oddziaływania kryzysu na firmy w zależności od ich wielkości i branży. "Zdecydowanie najlepiej swoją sytuację oceniają duże firmy przemysłowe i budowlane, a zdecydowanie najgorzej mikro i małe przedsiębiorstwa z branż usługowych i handlowych. Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że szczególnie w tym drugim przypadku występuje bardzo silne zróżnicowanie wewnętrzne - nie tylko między poszczególnymi branżami, ale także konkretnymi specjalizacjami czy wręcz lokalizacjami, w których działają firmy" - stwierdził.

"Zróżnicowanie to jest wyzwaniem dla polityki gospodarczej, gdyż utrudnia dobre dopasowanie rozwiązań antykryzysowych. Jest też wyzwaniem dla instytucji finansujących, ponieważ zwiększa poziom ryzyka ich działalności. Firmy, szczególnie mniejsze, odczuwają to w postaci utrudnienia w dostępie do finansowania zewnętrznego oraz zaniechania lub redukowania wydatków inwestycyjnych" - powiedział Walewski. Dodał, że BGK dostarcza rozwiązania rynkowe ułatwiające firmom dostęp do finansowania.

Lepiej niż ocena aktualnej sytuacji wypadły przewidywania na przyszłość. Nadal jednak indeks prognostyczny wyznaczony na podstawie ocen przedsiębiorców dotyczących planowanej wielkości sprzedaży, planów dotyczących zatrudnienia i wynagrodzeń pracowników oraz oceny płynności finansowej ukształtował się poniżej ustalonego na 100 pkt. poziomu neutralnego.

MIK powstaje co miesiąc na podstawie pomiarów dokonanych w siedmiu kluczowych obszarach działalności przedsiębiorstw: wartość sprzedaży, nowe zamówienia, zatrudnienie, wynagrodzenia, moce produkcyjne, wydatki inwestycyjne oraz sytuacja finansowa. Jest obliczany na podstawie ankiet przeprowadzanych na reprezentatywnej próbie 500 przedsiębiorstw w czterech kategoriach wielkościowych i pięciu branżowych. Badanie zrealizowano w dniach 1-2 lutego.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum