Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Na co dzieci wydają kieszonkowe? Kto zasila dziecięcy budżet?

Niemal połowa dzieci w Polsce dostaje kieszonkowe od rodziców raz w miesiącu. Spora grupa dzieci, bo aż 34% z nich to szczęśliwcy, których skarbonki zasilane są częściej – raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie.
Reklama

Poza kieszonkowym rodzice często dorzucają dzieciom coś ekstra za dobre oceny. Robi to blisko połowa rodziców w Polsce. Jak się okazuje nie tylko oni są źródłem finansowania dzieci. Aż 78% dodatkowych pieniędzy nasze pociechy dostają od dziadków oraz innych bliskich, np. rodziców chrzestnych (53%).

Ile wrzucamy do skarbonki naszych dzieci zależy od wielu czynników. Jednym z ważniejszych jest z pewnością wiek dziecka. Mediana to 70 zł miesięcznie, ale najmłodsze dzieci (3-5 lat) otrzymują około 20 zł, zaś nastolatki (14-18 lat) około 100 zł miesięcznie, wynika z badania Banku BNP Paribas. 

Niemal połowa rodziców daje kieszonkowe raz w miesiącu, ale dzieci wołałaby raczej otrzymywać „tygodniówki”. Maluchy najczęściej przyjmują „należność” w gotówce (w tej formie kieszonkowe dostaje 70% dzieciaków), zaś te starsze dzieci, zwłaszcza po 16-tym roku życia, wolą przelewy na konto (tak, jak dostaje je 23% dzieci) lub płatności Blikiem. Ta ostatnia forma jest najmniej popularna – kieszonkowe wypłaca tak zaledwie 3% rodziców.

Według deklaracji ankietowanych rodziców, aż 28% z nich uzależnia wysokość kieszonkowego od budżetu rodzinnego. Z kolei 30% przyznaje, że ustalając jego wysokość kieruje się swoim wyobrażeniem na temat tego, jaka kwota „będzie rozsądna”. Za to 17% daje tyle, ile dostają koledzy dziecka.

Aż połowa rodziców w Polsce daje kieszonkowe, bo chce, aby dziecko nauczyło się mądrze zarządzać pieniędzmi. Z kolei 15% traktuje je jako nagrodę dla dziecka. Za to tylko 39% dorosłych dokładnie wie, co dziecko robi z kieszonkowym i na co je wydaje. Nie przeszkadza im to jednak wysuwać wniosków, że dzieci nie potrafią oszczędzić i przepuszczą każda kwotę. Nie ulega jednak wątpliwości, iż edukacja finansowa dzieci uznawana jest za ważną i potrzebną.

Najwięcej respondentów (72%) uważa, że warto ją zacząć wcześnie najlepiej między 3 a 9 rokiem życia dziecka. Ankietowani deklarowali także, że rozmawiają z dziećmi o pieniądzach i uczą je właściwych nawyków finansowych. 

Dziadkowie i krewni też „dokarmiają” świnkę-skarbonkę

Kolejnym wnioskiem z badania zleconego przez Bank BNP Paribas jest przekonanie rodziców, że ich dzieci dysponują bardzo dużymi zasobami finansowymi, często wykraczającymi poza ich realne potrzeby. Skąd tak duże oszczędności, skoro nasze dzieci otrzymują w ramach kieszonkowego stosunkowo niewygórowane kwoty? Otóż głównym źródłem – niemal 80% - ekstra przychodów najmłodszych są dziadkowie oraz inne bliskie osoby i znajomi rodziców (53%). Kolejnym źródłem dodatkowych „przychodów” dzieci – poza kieszonkowym – są pieniądze dawane przez rodziców za dobre oceny. Taką praktykę stosuje aż 46% rodziców w Polsce.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum