Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Napięcie na linii pracownicy - sieci handlowe narasta. Stawką „dodatek covidowy”

Związki zawodowe trzech sieci handlowych: Biedronki, Carrefoura i Kauflandu, domagają się dodatków płacowych jako rekompensaty za pracę w sytuacji epidemicznej. Zdaniem ich przedstawicieli, bezpieczeństwo pracy w sklepach nie jest wystarczające. Sieci handlowe odpowiadają: dbamy o naszych pracowników i nie zapominamy o dodatkowych świadczeniach. To nie wszystko, w sporze oliwy do ognia dolała rządowa propozycja, by niedziela 6 grudnia była handlowa.
Reklama

Przypomnijmy, postulaty związków działających we wszystkich trzech sieciach, o tzw. „dodatek covidowy”,  pojawiły się w październiku i listopadzie. Związkowcy uważają, że pracownicy sklepów narażają swoje zdrowie i życie, świadcząc pracę w trudnym czasie epidemii, zaś ryzyko zarażenia dla osób pracujących w sklepach jest wysokie.

Biedronka

12 listopada informowaliśmy o tym, że związki zawodowe działające przy Jeronimo Martins Polska postulują o przyznanie pracownikom Biedronki dodatku do pensji. - W imieniu Zakładowych Organizacji Związkowych działających na terenie JMP SA wnosimy do pracodawcy o rozważenie wprowadzenia dodatku do pensji w kwocie 1500 PLN brutto na każdy etat, na okres trwania pandemii, dla pracowników świadczących pracę w obecnym, trudnym czasie epidemii, narażając swoje zdrowie i życie podczas wypełniania obowiązków pracowniczych - czytamy w piśmie kierowanym do zarządu sieci Biedronka. Pod pismem podpisali się przedstawiciele Organizacji Zakładowej nr 922 NSZZ „Solidarność” w JMP S.A., Komisji Międzyzakładowej WZZ „Sierpień 80” w Bydgoszczy oraz Komisji Zakładowej „Solidarność 80” w Jeronimo Martins Polska.

Związkowcy uzasadniają pismo licznymi prośbami od pracowników, aby uregulować kwestię dodatków za pracę w tym trudnym czasie. Biedronka w Polsce zatrudnia już ponad 70 tys. pracowników. Ma ponad 11 tys. pracowników, którzy pracują w firmie dłużej niż 10 lat, oraz ponad tysiąc pracujących dłużej niż 20 lat. W obszar pracowniczy inwestuje ok. 10 mln zł rocznie. 

Biedronka broni się mówiąc, że wypłaciła już dodatki do pensji. - Już na samym początku pandemii, sieć Biedronka szczególnie doceniła pracowników, dwukrotnie przyznając zatrudnionym w sklepach i centrach dystrybucyjnych dodatkowe nagrody za dwa marcowe tygodnie. Ich łączna wartość wyniosła 550 zł brutto dla każdego pracującego w obu tych tygodniach. Dodatkowo, w tym szczególnym czasie sieć wypłaciła pracownikom pełną​ premię uznaniową związaną z wynikami sklepu niezależnie od faktycznego stopnia realizacji celów sprzedażowych. Ponadto, w tym roku 46 tysięcy pracowników sieci Biedronka otrzymało specjalną nagrodę roczną im. Elisio Alexandre Soares dos Santos w wysokości 2300 zł brutto. To podziękowanie za zaangażowanie w służbie klientom i udział w realizacji celów, które stały przed firmą w 2019 roku. Nagroda została wypłacona jeszcze przed kwietniowymi wynagrodzeniami i jest wyższa o 200 złotych od poprzedniej, będąc jednocześnie najwyższą w historii Biedronki - mówi Marcin Hadaj, menedżer ds. komunikacji korporacyjnej w sieci Biedronka.

Zapewnia, że bezpieczeństwo klientów i pracowników było i jest dla sieci priorytetem, dlatego sieć Biedronka już na samym początku pandemii wprowadziła wiele rozwiązań wciąż obowiązujących w placówkach. - To m.in. specjalne osłony z pleksiglasu przy kasach czy taśmy wyznaczające dystans między kupującymi, a także rękawiczki jednorazowe lub żele dezynfekujące do dyspozycji klientów, uzupełniane na bieżąco. Pracownicy sieci zostali poinformowani o wytycznych dotyczących noszenia maseczek, a kupujących informujemy o tym za pomocą plakatów przy wejściach do placówek i ogłoszeń w systemie komunikacji głosowej – wymienia Marcin Hadaj. 

Jak informuje, do tej pory sieć Biedronka udostępniła pracownikom ponad 3 mln maseczek jednorazowego użytku oraz ponad 190 000 wielorazowego użytku, a także sfinansowała ok. 1000 testów na COVID-19, przeznaczając na ten cel kilkaset tysięcy złotych.

Kaufland

Międzyzakładowa Organizacja Wolnego Związku Zawodowego „Jedność Pracownicza” informowała, że jest w sporze zbiorowym z zarządem Kauflandu, domagając się podniesienia wynagrodzeń pracowników o 800 zł. Obecnie trwa etap referendum strajkowego, które zostało zawieszone ze względu na trwającą pandemię COVID-19. Związek informuje także, że walczy o stały „dodatek covidowy” na czas trwania pandemii. 

- Uważamy, że ciężkie warunki pracy jakie stawia nam epidemia Covid -19 i związane z tym zagrożenia w pełni uzasadniają nasze oczekiwania – mówi w rozmowie z dlahandlu.pl Wojciech Jendrusiak, przewodniczący MOWZZ „Jedność Pracownicza”. - Pracownicy sieci Kaufland Polska pracują od początku pandemii w bezpośrednim kontakcie z klientami a każdy z nich może być potencjalnym nosicielem SARS-CoV-2. W odróżnieniu od medyków pracujących na oddziałach Covidowych, nie mają pewności czy klient robiący zakupy jest zakażony – dodaje.

Całość na www.portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (6)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum