Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Od czwartku godziny dla seniorów w sklepach od 10 do 12

Od czwartku od godziny 10.00 do 12.00 będą z powrotem obowiązywały godziny dla seniorów – przypomniała minister rodziny Marlena Maląg. Zaapelowała do seniorów o maksymalne ograniczenie wychodzenia z domu i stosowanie zasad bezpieczeństwa: dystans, dezynfekcja, maseczka.
Reklama

Szefowa MRiPS mówiła w Programie Pierwszym Polskiego Radia o wsparciu osób starszych w czasie epidemii. Zwróciła uwagę, że seniorzy są obecnie w trudnej sytuacji ze względu na wzrost zachorowań na koronawirusa.

- Zwracamy się do seniorów, by jeżeli nie ma takiej potrzeby, pozostali w domu. Natomiast my chcemy być o krok przed. Chcemy zabezpieczyć zdrowie i życie seniorów poprzez ośrodki pomocy społecznej, wsparcie finansowe rządu, tak, aby czuli się bezpiecznie - powiedziała minister.

Przypomniała, że od czwartku będą z powrotem obowiązywały tzw. godziny dla seniorów w sklepach spożywczych, drogeriach czy w aptekach. - Będzie to między godziną 10.00 a 12.00. Chcemy zapewnić naszym seniorom komfort. Oczywiście mogą oni dokonywać zakupów także o innej porze, ale to będzie taki dedykowany czas - dodała Maląg.

Zaapelowała o przestrzeganie zasad bezpieczeństwa: dezynfekcję, zachowanie odpowiedniego dystansu i noszenie maseczek.

Polska Izba Handlu zwraca uwagę, że wspieranie osób starszych w czasie pandemii jest bardzo ważne, ale praktyka z kwietnia br. pokazała, że godziny dla seniorów nie są trafionym pomysłem. Sklepy w tym czasie były i ponownie będą niemal puste, bo z doświadczenia wiemy, że osoby starsze i tak kupują w różnych godzinach. Placówki handlowe przyniosą mniejsze dochody do budżetu z tytułu podatków.

Na spadek obrotów wyraźnie wskazują dane CMR Panel z kwietnia br., kiedy funkcjonowały godziny dla seniorów. W tym czasie wyraźnie spadała też liczba transakcji. W dniach 1-19 kwietnia sprzedaż w sklepach małoformatowych do 300 mkw. i supermarketach 301-2500 mkw. łączne obroty sklepów o godzinie w godz. 11.00-12.00 były o prawie 40% niższe niż godzinę później kiedy zakupy mogli robić już wszyscy klienci. W samych sklepach małoformatowych do 300 mkw. obroty w godz. 11.00-12.00 były o prawie 37% niższe niż godzinę później kiedy zakupy mogli robić już wszyscy klienci.

– Niemal puste sklepy przez dwie godziny dziennie to straty finansowe dla branży, to brak wpływów z podatków a tym samym straty dla budżetu państwa, w czasie kiedy brakuje pieniędzy m.in. na służbę zdrowia. Jest to także rozwiązanie, które utrudnia życie społeczeństwu. Zauważmy też, że w przeciwieństwie do tego, co było wiosną obecnie wiele młodszych osób musi normalnie funkcjonować. Godziny dla seniorów w sklepach uniemożliwią im sprawną organizację czasu i np. wykorzystywanie przerw w pracy. Tuż po godz. 12 inni ludzie będą masowo odwiedzać sklepy i stać w kolejkach, a jak wiemy tłok nie jest teraz pożądany. Jest też wiele sklepów, których klientami są głównie młodsi ludzie - centra biurowe miast, nowe osiedla. Od godz. 10 do 12 będą puste. A po tym czasie będzie w nich tłum – mówi Maciej Ptaszyński, wiceprezes Polskiej Izby Handlu.

W kwietniu br. firmy zwracały również uwagę, że to rozwiązanie sprzyja powstawaniu konfliktów. Nie każdy klient chce się dostosować i ekspedienci muszą wypraszać młodsze osoby. Jest to kłopotliwe zwłaszcza w małych placówkach, gdzie nie ma ochrony.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum