Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Patowa sytuacja ws. zakazu handlu w niedziele. Co zrobi PiS?

Prawo i Sprawiedliwość jeszcze w kampanii wyborczej podkreślało wagę prawnego uregulowania takich kwestii, jak opodatkowanie zagranicznych sieci handlowych oraz ograniczenie handlu w niedziele. Pierwszy z tych postulatów utknął w martwym punkcie, napotykając na silny opór środowiska handlowego, wspieranego przez instytucje (i prawo) unijne. Sprawa ewentualnego ograniczenia handlu w niedziele również nie przyspiesza przez konflikt interesów zainteresowanych grup. Obywatelski projekt NSZZ "Solidarność" pełen jest punktów spornych, a poszukiwanie salomonowego rozwiązania zdaje się być niemożliwe.
Reklama

NSZZ "Solidarność", autor obywatelskiego projektu ustawy o zakazie handlu w niedziele, przystał w ostatnim czasie na cztery postulaty zaproponowane w trakcie konsultacji społecznych przez izby, stowarzyszenia i przedsiębiorców, zwiększając tym samym katalog podmiotów wyłączonych spod działania nowych przepisów.

Restrykcje nie będą obejmowały m.in. handlu internetowego czy hurtowni farmaceutycznych. W niedziele będą mogli sprzedawać też rolnicy oraz przedsiębiorcy działający na podstawie prawa pocztowego. Autorzy projektu wciąż zastanawiają się jeszcze nad wyłączeniem spod działania ustawy franczyzobiorców, czyli osób prowadzących własny sklep, ale na licencji znanej marki.

Potrzebę kompromisu widzą wszyscy, bo pod uwagę trzeba wziąć zarówno szanse drobnych kupców, którym rząd chce pomóc, rozwój rynku handlowego oraz przyzwyczajenia konsumentów. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Marek Niechciał uważa, że obywatele powinni mieć prawo do wolnej niedzieli, ale argumenty rynkowe są równie ważne. - Dwadzieścia parę lat temu drobni kupcy dominowali, ale teraz to sieci mają duży wpływ na gospodarkę – uważa Niechciał.

Wicepremierowi Mateuszowi Morawieckiemu podoba się, że przedsiębiorcy i związkowcy rozmawiają i poszukują kompromisu. Jego zdaniem dobrym pomysłem jest też ograniczenie czasu handlu w niedziele w miejsce całkowitego zakazu.

Na posiedzeniu Parlamentarnego Zespołu na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomicznego zaprezentowany został nowy, kompromisowy wariant na ograniczenie handlu w niedzielę. – Chcemy, aby sklepy mogły pracować we wszystkie niedziele, ale tylko na jedną zmianę, kończyłyby pracę ok. 13, choć konkretne godziny mogą być kwestią kolejnych ustaleń – mówił przewodniczący zespołu poseł Adam Abramowicz.

Miałaby to być to alternatywna wersja do propozycji np. wicepremiera Morawieckiego, który zaproponował wariant dwóch niedziel w miesiącu z zakazem handlu. Posłowie sprawiają sprawę jasno - już mało kto wierzy w przyjęcie projektu NSZZ Solidarność z zakazem w niemal wszystkie niedziele w roku.

Z kolei największe organizacje branżowe, czyli Polska Izba Handlu, Naczelna Rada Zrzeszeń Handlu i Usług oraz Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, opowiadają się w ostateczności za wariantem ograniczenia czasu pracy do jednej zmiany, choć ta ostatnia podkreślając swój sprzeciw do jakichkolwiek zmian w obowiązujących przepisach.

Prowadzenie handlu w niedziele w godzinach popołudniowych przez co najmniej jedną zmianę, czyli 8 godzin – to rozwiązanie, które zdecydowanie wspiera branża gastronomiczna, rozważając ograniczenie czasu pracy placówek handlowych w ten dzień. Według Krajowej Rady Gastronomii i Cateringu umożliwi ono rodzinom zaspokojenie wspólnych potrzeb socjalnych poza domem przy jednoczesnej możliwości wykorzystania wolnego poranka dla odpoczynku i zaspokojenia potrzeb duchowych.

- Jako przedstawiciele gastronomii, w tym gastronomii zlokalizowanej w centrach handlowych, podkreślamy znaczenie możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w niedzielę zarówno dla stabilności naszego biznesu, jak również dla stabilności zatrudnienia, które w tej branży głównie dotyczy młodych osób zainteresowanych możliwością zarabiania w weekend. Chcemy wskazać najlepsze rozwiązania, które nie będą nadmiernie ingerować w zwyczaje konsumenckie, ale też w sposób organizacji biznesu i zatrudniania – mówi Sylwester Cacek, przewodniczący prezydium KRGiC.

Związkowcy oczekują od rządu realizacji przedwyborczej obietnicy. Podobne oczekiwanie wyraża Kościół. Metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski podczas procesji Bożego Ciała zaapelował o niedziele wolne od pracy - Chodzi o to, aby w imię solidaryzmu społecznego wszystkim zapewnić możliwość niedzielnego odpoczynku, który pozwala na godne przeżycie niedzieli w kręgach rodzinnych i przyjacielskich - mówił. Abp Jędraszewski mówił, że współczesny świat oddalając się od Pana Boga, odebrał człowiekowi zarówno sens jego pracy, jak i radość świętowania, czego "bolesnym wyrazem jest utrata niedzieli jako dnia wolnego od pracy w przypadku wielu ludzi i wielu zawodów".

Dodał, że wiele dzieci cierpi z tego powodu, że ich rodzice nie mają dla nich czasu, nawet w świąteczne dni.

Zupełnie inne stanowisko forsuje POHiD, stawiając tezę, że niedzielne zakupy to czas spędzany właśnie z rodziną. Według badań przeprowadzonych na zlecenie tej organizacji, robienie zakupów, wykonywanie obowiązków domowych, jak również praca zawodowa to zajęcia, którymi Polacy powszechnie zajmują się w niedzielę. Na niedzielne zakupy decyduje się blisko 4/5 Polaków (79%), z kolei 2/3 (66%) wykonuje w ten dzień obowiązki domowe, a blisko połowa (43%) pracuje tak jak w inne dni tygodnia. Organizacje zrzeszające handlowców podkreślają również, że zakaz wpłynie na redukcję etatów oraz zmniejszenie wynagrodzenia pracowników. Stracą też sieci i centra handlowe, które generują znaczący procent PKB.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska podkreśla, że rząd jest w trudnej sytuacji i po prostu boi się nieodpowiedzialnych i złych decyzji. Tłumaczyła, że zależy jej na uchwaleniu dobrych rozwiązań, które mają szansę dłuższego przetrwania. - Ograniczenia handlu w niedzielę należy wprowadzać etapami - oceniła szefowa MRPiPS. Przypomniała, że tempo prac nad projektem, który ma wprowadzić to rozwiązanie, zależy od parlamentu. Jej zdaniem, realne jest wejście w życie tych rozwiązań w 2018 r.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (3)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum