Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

PiS: Ustawa opodatkuje ukryte marże, z których małe sklepy nie mogą korzystać

Projektowany podatek wpłynie korzystnie na konkurencję sklepów innych niż
wielkopowierzchniowe z tego względu, że spowoduje opodatkowanie ukrytych marż i opłat, z których to środków z reguły małe podmioty nie mogą korzystać - czytamy w uzasadnieniu projektu ustawy o podatku od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego autorstwa PiS.
Reklama

Zdaniem PiS sklepy wielkopowierzchniowe stanowią podmioty realnie niżej obciążone podatkami
niż ich detaliczni konkurenci, zaliczający się do grupy małych i średnich przedsiębiorców, a przede wszystkim dysponujący małymi powierzchniami handlowymi. Mało kto wierzy, że jest jakaś inna droga zachowania na tym rynku porównywalnych warunków podatkowych dla dużego, średniego i małego biznesu handlowego.

- Proponowany podatek od wielkopowierzchniowego handlu detalicznego ma na celu wypełnienie luki w opodatkowaniu dochodów sklepów wielkopowierzchniowych w sensie ekonomicznym. Jest to o tyle istotne, że udział wpływów podatku dochodowego w przychodach małego i średniego biznesu zajmującego się handlem detalicznym jest ponad dwukrotnie wyższy niż w sklepach wielkopowierzchniowych, a sytuację dodatkowo pogarsza tzw. czwarty sektor, czyli sprzedaż detaliczna podmiotów niepłacących żadnych podatków, który w małych miastach i na wsi stanowi już liczącą się konkurencję głównie dla małych i średnich firm - uzasadnia Prawo i Sprawiedliwość.

Nowy podatek ma również przeciwdziałać ekspansji zagranicznych sieci handlowych, które dysponując środkami i odpowiednim know how potrafiły szybko podporządkować sobie rynek handlu detalicznego naszego państwa. W nowym podatku przyjęto zasadę, że przedmiotem opodatkowania jest realne wykonanie czynności dostawy (świadczenia usługi), a nie zjawisko kasowe poprzedzające to zdarzenie.

- Podatek nie będzie zagrożeniem dla konkurencyjności sklepów wielkopowierzchniowych na rynku, gdyż dotyczyć będzie wyłącznie sprzedaży detalicznej towarów na rzecz konsumentów, których miejscem świadczenia jest kraj miejsca dokonania czynności. Projektowany podatek ma ograniczyć potencjalny transfer zysków osiąganych ze sprzedaży detalicznej na terenie kraj przez duże koncerny - zaznacza partia.

Przykładem podobnego podatku jest wprowadzony na Węgrzech na okres 3 lat, podatek od handlu wielkopowierzchniowego. Przedmiotem opodatkowania jest właśnie obrót w sklepach wielkopowierzchniowych, a stawki tego podatku wynoszą od 0,1 do 2,5%. Podatek ten wprowadzono w celu przezwyciężenie kryzysu gospodarczego. Działania te stanowiły jeden z elementów przynoszącej pozytywne rezultaty polityki premiera Węgier Victora Orbana, która zmierzała do poprawy sytuacji ekonomicznej kraju i ochrony narodowych interesów. Węgry w I kwartale 2013 r. zanotowały wzrost gospodarczy wynoszący 0,7% PKB, natomiast w Polsce wzrost ten wyniósł tylko 0,4% PKB. Natomiast węgierskie inwestycje publiczne mają wzrosnąć z 3% PKB w roku 2012 do blisko 5% PKB w latach 2013-2015. Przewiduje się natomiast, że w Polsce będą one malały z 4,6% PKB w 2012 roku do 3,3% w roku 2015. Wreszcie polski deficyt sektora finansów publicznych i deficyt rachunku obrotów bieżących ciągle sięgają blisko 4% PKB, podczas gdy na Węgrzech ten
pierwszy jest już zdecydowanie niższy od 3% PKB, a ten drugi nawet dodatni.

Należy także wskazać, że podobne rozwiązanie wprowadzono także w Irlandii Północnej, która odnotowała znaczące spowolnienie koniunktury spowodowane recesją. Główne cele nowego podatku to: stworzenie równych reguł konkurencji dla małych i dużych sprzedawców oraz uzyskanie dodatkowego dochodu, który pozwoliłby na obniżenie podatków dla małych przedsiębiorstw.

Jak argumentuje PiS, ustawa wprowadzająca ten podatek ma w założeniu doprowadzić do faktycznego ponoszenia przez podatników ciężaru podatkowego, ograniczając również potencjalny
transfer zysków osiąganych ze sprzedaży detalicznej na terenie kraju przez duże koncerny.
W wielu przypadkach wielkie sieci handlowe mają obecnie możliwości unikania płacenia podatku dochodowego (którego realna wysokość jest bardzo niska) według następującego schematu: podmioty te w Polsce wykazują straty podatkowe, by nie płacić podatków dochodowych, a zyski faktycznie transferowane są do państw i obszarów stosujących równie szkodliwą konkurencje podatkową. Kraje europejskie, a także grupa G8, podejmują działania mające na celu eliminacje tego rodzaju praktyk, co oznacza, że proponowany podatek stanie się częścią działań publicznych zainicjowanych w państwach mających na celu utrudnienie stworzenie barier ekonomicznych uchylania się od opodatkowania, inaczej niż w przypadku podatku dochodowego zastosowanie tzw.
„agresywnego planowania podatkowego” w stosunku do proponowanego podatku będzie
niemożliwe.
Projektowany podatek ma wpłynąć także korzystnie na konkurencję sklepów innych niż
wielkopowierzchniowe z tego względu, że spowoduje opodatkowanie ukrytych marż i opłat, z
których to środków z reguły małe podmioty nie mogą korzystać.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (9)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum