Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

PKO BP: Wolniejszy wzrost cen żywności i spadek inflacji bazowej przyczyną mniejszej inflacji

Spowolnienie wzrostu cen żywności oraz spadek inflacji bazowej przyczyniły się do zmniejszenia inflacji CPI w październiku - ocenili analitycy PKO BP w komentarzu do danych GUS.
Reklama

W piątek Główny Urząd Statystyczny podał we wstępnym szacunku, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2020 r. wzrosły o 3,0 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosły o 0,1 proc.

Jak wskazał PKO BP przyczyną spadku inflacji CPI w październiku do 3 proc. rdr z 3,2 proc. rdr w sierpniu było spowolnienie wzrostu cen żywności oraz spadek inflacji bazowej.

Analitycy zwrócili uwagę, że ceny żywności nieznacznie spadły mdm i od "5 miesięcy poruszają się poniżej wzorca sezonowego", co potwierdza dezinflacyjny wpływ wysokich zbiorów w tym roku. "W październiku na wyraźne spadki cen owoców nałożył się dezinflacyjny wpływ cen mięsa, zarówno wieprzowiny (spadek wywołany wstrzymaniem niemieckiego eksportu do Azji po wykryciu AFS u dzików za Odrą we wrześniu), jak i drobiu" - podkreślili.

Według szacunków PKO BP inflacja bazowa spadła do 4,1-4,2 proc. "Prawdopodobnie wygasł proinflacyjny wpływ wyższych cen usług, w których kontakt z klientem wymógł zwiększenie skali wydatków sanitarnych i higienicznych" - wskazali. Spadek mogły kontynuować także ceny usług transportowych i turystycznych, a także gastronomicznych - dodali analitycy.

Bank zwrócił uwagę, że ceny paliw spadły o 1,0 proc. mdm, ale z uwagi na niską bazę statystyczną nie wpłynęło to na ich roczną dynamikę. Jednocześnie wzrost cen opału "mógł podbić tempo wzrostu cen energii".

Analitycy wskazali, że październik zapoczątkował "serię spadków głównej miary inflacji CPI". "Będą one szczególnie widoczne na przełomie roku, gdy do gry wejdzie silny efekt wysokiej bazy statystycznej" - zaznaczyli. Dodali, że "arytmetyka będzie wspierana przez procesy dezinflacyjne", które nie będą tak silne, jak można się było tego spodziewać jeszcze kilka miesięcy temu. "Utrzymanie relatywnie wysokiego popytu na towary może ograniczać presję dezinflacyjną na ich ceny, podczas gdy ceny usług mogą pozostać niewrażliwe na brak zakupów z uwagi na ograniczenia podażowe (restrykcje przeciwepidemiczne, w szczególności zamykanie branż usługowych), a także presję kosztowo-płacową (wzrost płacy minimalnej)" - ocenili.

Jeżeli w trakcie 2021 r. nastąpi oczekiwana stabilizacja/poprawa koniunktury, zależna od niepewnego opanowania pandemii, popyt narastający z odbudową aktywności gospodarczej może podbijać ceny - uważa bank. "Będzie to wywierało presję na RPP i korektę stóp NBP w górę, ale inne argumenty - m.in. ultra-łagodna polityka pieniężna na świecie, podwyższony dług publiczny - będą powodować, że stopy procentowe NBP pozostaną bez zmian co najmniej do końca 2021 r." - wskazali eksperci.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum