Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Po co InPostowi reprezentacja Polski?

InPost został sponsorem strategicznym kadry piłkarzy. To największy kontrakt reprezentacji z prywatną firmą. Co stoi za tą decyzją i jak InPost może wykorzystać swoje przysłowiowe pięć minut? Pokazała to już Biedronka. Czy spółka Rafała Brzoski powtórzy jej sukces?
Reklama
  • Co zyska InPost na sponsorowaniu piłkarskiej reprezentacji Polski?
  • Co stoi za decyzją o wsparciu najbardziej popularnej polskiej reprezentacji sportowej?
  • Czy sponsoring jest dzisiaj wyznacznikiem sukcesu firmy, którą na to stać?

InPost: Będziemy najbardziej innowacyjnym sponsorem

- W InPost wierzymy, że kluczem do sukcesu jest innowacyjność i zaangażowanie, ale przede wszystkim zgrany zespół i silny, odpowiedzialny leadership. Taką polską reprezentację, pod wodzą Roberta Lewandowskiego, chcemy oglądać i wspierać!

- InPost, nr 1 polskiego rynku dostaw e-commerce, podbijający inne europejskie rynki, jest wizytówką polskiego biznesu na świecie. Chcemy dzielić się naszym sukcesem - dlatego zdecydowaliśmy się wspierać rozwój sportu, który Polacy tak kochają. 16 milionów Polaków kocha i korzysta z Paczkomatów InPost i 16 milionów deklaruje miłość do polskiej piłki. To nie może być przypadek! Będziemy najbardziej innowacyjnym sponsorem polskiej piłki -obiecuję to! - napisał na swoim profilu na LinkedIn Rafał Brzoska, prezes InPostu. W ten sposób odniósł się do nieoficjalnej kwoty wsparcia reprezentacji - 16 mln zł w dwa lata. Na więcej opiewa jedynie kontrakt sponsora państwowego - spółki Lotos. 

InPost partnerem PZPN, fot. mat. pras.
InPost partnerem PZPN, fot. mat. pras.

InPost chce utrzymać pozycję lidera

- Fakt, że w 2022 roku mundial będzie rozgrywany w miesiącach zimowych daje dodatkowe możliwości marketingowe InPostowi - powiedział podczas konferencji prasowej Cezary Kulesza, prezes PZPN. 

Sponsoring reprezentacji pozwoli InPostowi na zwiększenie zaangażowania kibiców w wielu nowych kanałach i zaprezentowania nowatorskich rozwiązań. Z efektów współpracy będą korzystały wszystkie marki firmy w tym Paczkomaty i Fresh. To rzecz nie bez znaczenia. Rynek e-commerce w Polsce dynamicznie się rozwija i InPost z całą pewnością jest beneficjentem tego trendu.

Polacy pokochali dostawy e-zakupów do apartów paczkowych, polski rynek  jest pod tym względem największy w Europie. Jest ich w naszym kraju już prawie 20 tys. Największym graczem jest właśnie InPost, którego sieć liczy 16 tys. paczkomatów. Paczkomaty InPost nie są jednak jedynymi maszynami, za pomocą których możemy odbierać przesyłki.

Allegro, jeden z największych klientów InPostu, uruchomiło w zeszłym roku usługę logistyczną One Box by Allegro opartą na sieci własnych automatów. Na razie firma ma ich 1000, za rok chce ich mieć przynajmniej 3 tys. Podobne plany rozwoju kreśli Orlen ze swoim produktem „Orlen Paczka”. Koncern uruchomił już 200 automatów paczkowych. Według osób odpowiedzialnych za projekt - do końca 2022 roku klienci będą mogli korzystać z 2 tys. automatów paczkowych na terenie całego kraju. Poczta Polska zainstalowała już we współpracy z duńską firmą Swipbox ponad 200 automatów.
Samoobsługowe automaty nie są jednak odrębną usługą, a stanowią element programu „Odbiór w Punkcie”. 2020 rok to inauguracja sieci aparatów paczkowych AliExpress obsługiwanych przez logistyczną odnogę giganta – Cainiao. Aktualnie jest ich około 300, ale docelowo liczba ma sięgnąć 8 tys.

Udział InPostu w polskim rynku wzrósł w ubiegłym roku do 48% z 44%, natomiast w pierwszym kwartale 2022 roku wolumen obsłużonych przesyłek w Polsce wzrósł o 16% wobec szacowanego wzrostu całego rynku na poziomie 15%. Obecnie już 57% Polaków ma paczkomat w odległości 7-minutowego spaceru od miejsca zamieszkania.


InPost w pierwszym kwartale 2022 r. zwiększył przychody o 94% do 1,542 mld zł. W 2021 roku InPost odnotował wzrost przychodów o 82%, do poziomu 4,6 mld zł. Za 46 proc. przychodów w Polsce odpowiada jeden klient - Allegro. Jeśli uniezależni się od InPostu, stanie się dla firmy Rafała Brzoski najpoważniejszym konkurentem na krajowym podwórku. Umacnianie wizerunku to nie tylko marketingowy chwyt, ale poważna inwestycja w markę, którą ma być pierwszym skojarzeniem Polaków jeśli chodzi o dostawy ich zakupów internetowych.

InPost i korzyści marketingowe

Dzięki sponsoringowi InPost ma prawo do wykorzystania w działalności marketingowej oficjalnego logotypu reprezentacji Polski. Umowa gwarantuje również ekspozycję na strojach treningowych reprezentacji oraz nośnikach reklamowych podczas meczów reprezentacji, rozgrywanych w Polsce, a także w materiałach marketingowych PZPN, oraz ściankach sponsorskich w czasie konferencji prasowych, na stronie internetowej PZPN i stronie "Łączy nas piłka" oraz biletach i programach meczowych. InPost zyska także dostęp do kanałów social media należących do PZPN.  

Już podczas najbliższego spotkania 1 czerwca z reprezentacja Walii logo InPostu pojawi się na bandach reklamowych, ściankach konferencyjnych, ekranach, autobusie reprezentacji, zaproszeniach, biletach, plakatach, a także na doskonale widocznych w telewizji dywanach 3D obok bramek. Będzie znajdowało się ono również na strojach treningowych reprezentacji Polski.

InPost sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski, fot. mat. pras.
InPost sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski, fot. mat. pras.

InPost powtórzy sukces Biedronki?

Od 2010 roku sponsorem piłkarskiej reprezentacji Polski jest Biedronka. Kontrakt detalisty obowiązuje do końca br. W 2010 roku Biedronka miała 11,5 proc. udziałów w rynku i ok. 1600 sklepów. Na koniec 2021 roku udziały sieci to 27,3 proc., a liczba placówek to 3250.


– Piłka nożna od lat pozostaje królową sportu w Polsce. Nic tak bardzo nie łączy nas z milionami naszych kibiców i klientów, jak wspólne przeżywanie emocji podczas meczów biało-czerwonych. Bycie sponsorem piłkarskich reprezentacji to dla nas naturalna droga, którą idziemy już od wielu lat – mówił w 2018 roku Maciej Łukowski, członek zarządu i dyrektor handlowy Jeronimo Martins Polska S.A.

Zdaniem Wojtka Walczaka, strategy directora w agencji Plej, InPost ma wszelkie predyspozycje ku temu, by powtórzyć jej sukces.

- Biedronka wykorzystała idealnie swój związek z reprezentacją Polski do pozycjonowania, o którym wiedziała, że będzie wygrywać rynek. Pokazała swoje ambicje, przemyciła to, co dla niej było kluczowe, czyli "polskość", a na dodatek wyczuła swój moment, wpisując się w jeden z lepszych okresów polskiej piłki - marketingowo i sportowo. Ale zapewne uznano, że więcej się już z tego wycisnąć nie da i czas oddać pole komuś młodszemu, żądnemu sławy, chwały i goli. A czy jest ktoś z większymi ambicjami na naszym rynku niż InPost i jego założyciel? Bo właściwie w przypadku tej marki możemy wymieniać jej nazwę i nazwisko Brzoska jednym tchem. Dla mnie to właśnie wyraz ambicji i chęć wejścia na wyższy poziom w rozmowach biznesowych, pokazanie miejsca marki na polskim rynku stoi za tym ruchem. Bo na nim nic większego do sponsorowania raczej już nie ma - komentuje w rozmowie z dlahandlu.pl Wojtek Walczak.

InPost partnerem PZPN, fot.mat. pras.
InPost partnerem PZPN, fot.mat. pras.

Czy wyniki piłkarzy mogą położyć się cieniem na wizerunku InPostu?

- PZPN przeszedł przez ostatnią dekadę dużą zmianę wizerunkową i dla InPostu, niezależnie od wyników sportowych, taki związek będzie budować zasięg i rozpoznawalność oraz wizerunek marki, która jest na tyle popularna i duża, że ją na to stać. A to w tej kategorii wydaje się teraz jednym z czynników sukcesu - uważa ekspert.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum