Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Po miesiącu od reotwarcia spadki sprzedaży w sieci Mihiderka to prawie 70 proc.

Spadek sprzedaży restauracji Mihiderka w centrach i galeriach handlowych wynosi 69,14%
Przedstawione wartości ilustrują ogromne ubytki w sprzedaży. Zderzając to ze stosunkowo niską rentownością lokali gastronomicznych, która w zasadzie nie przekracza 10% możemy mówić o fatalnej sytuacji w jakiej znalazła się nasza sieć. Nic nie wskazuje na jakąś znaczącą poprawę w najbliższym czasie. Dopóki bowiem będą obowiązywały restrykcje i określone odległości pomiędzy zajętymi stolikami, dopóty szansa na istotny wzrost sprzedaży jest niewielka - komentuje Marcin Krysiński, współwłaściciel sieci Mihiderka.
Reklama

Na tym tle zupełnie niepasująca do tego obrazu jest szeroko nagłaśniana przez wynajmujących informacja jakoby ruch w centrach/galeriach handlowych był niewiele niższy od tego sprzed „lockdownu”. Rozumiemy oczywiście, że dla każdego rodzaju działalności te zależności są różne i inaczej wpływają na ostateczne wyniki sprzedaży, jednak – co do zasady – jest raczej gorzej niż lepiej.

Nie dziwi zatem coraz bardziej stanowcza postawa najemców, w tym oficjalnie zrzeszonych w grupie interesów (nasza firma nie należy w tym momencie do żadnej takiej organizacji), którzy domagają się wypracowania rozwiązań umożliwiających im przetrwanie. Zakładając nawet, że zapowiada „druga fala pandemii” nie nadejdzie, trudno spodziewać się, aby najemcy dysponowali rezerwami finansowymi pozwalającymi im na wielomiesięczne dopłacanie do ograniczonej działalności swoich biznesów. Inwestycje w wykończenie lokali zostały przecież poniesione – w naszym przypadku średni koszt uruchomienia lokalu to ok. 160.000 zł. netto – w kompletnie innych realiach gospodarczych. Wówczas wynajmujący w centrach/galeriach handlowych roztaczali przez nami wizje stale rosnącego ruchu (tzw. footfall), który niejednokrotnie był określany milionem odwiedzających miesięcznie. Teraz, gdy sytuacja jest diametralnie inna, to właśnie od wynajmujących zależy, jak dalej potoczą się losy takich sieci jak Mihiderka.

W kwestii „wsparcia” oferowanego przez państwo, zawiodło ono na całej linii. Najpierw przez to, że mimo minimum trzech miesięcy, jakie miało do dyspozycji zanim pojawił się u nas pierwszy pacjent z koronawirusem, nie przygotowało prawidłowo całego kraju do „lockdownu”. Następnie, co już jest tylko skutkiem pierwotnych zaniedbań, po omacku i na łapu-capu wprowadzane były zmiany w przepisach i kolejne „tarcze”. Rozwiązania, które niczego tak naprawdę nam nie dają. Bo po cóż nam tzw. „tarcza 15ze”, jeśli oznacza ona de facto akceptację czynszów dokładnie w tej wysokości, jaka obowiązywała przed pandemią mimo drastycznie gorszych warunków do prowadzenia lokali? Co ma niby dać zniesienie ograniczenia 1 os./4m2 w lokalu, skoro i tak stoliki muszą być od siebie oddalone o min. 2m? Nie wspomnę tu o sporych kosztach, jakie musimy ponosić w celu wypełnienia narzuconych rygorów sanitarnych. Rygorów, których jak wszyscy wiedzą nie przestrzegał nawet sam Pan Premier. W działaniach rządu nie widzę żadnej sensownej myśli. Zresztą, gdyby rzeczywiście była chęć zrekompensowania nam poniesionych strat, to potrzebna do tego „tarcza” (refundacja utraconych przychodów, wcześniej zainwestowanych środków, należnych do zapłaty czynszów i innych tego typu opłat) byłaby już uchwalona. Do tego już zupełnym kuriozum jest uparte trwanie przy zakazie handlu w niedzielę. Jego zniesienie z pewnością pomogłoby w odbudowie naszych biznesów. Myślę, że podobnie rozumują wynajmujący i wielu innych przedsiębiorców.

Stajemy przed dość oczywistą alternatywą. Albo wynajmujący zgodzą się na czasowe dostosowanie wysokości opłat czynszowych do realiów wynikających z aktualnej sprzedaży, albo będziemy zmuszeni takie lokale po prostu zamknąć. Nasza marka zapewne z czasem dostosuje się do zmian na rynku – m.in. przez uruchomienie sprzedaży alternatywnymi kanałami, takimi jak dowóz gotowych dań do klienta (catering) – jednak dużo ostrożniej będziemy podchodzić do ewentualnych, kolejnych otwarć w przyszłości (po pandemii).

Zresztą walka o przetrwanie to nie tylko próby urealnienia czynszów. To także konieczność optymalizacji w zakresie innych kosztów, szczególnie osobowych. Tu niezbędna jest elastyczność zarządców, którzy np. nie powinni upierać się przy otwieraniu lokali w tzw. godzinach otwarcia centrum/galerii i czasowo pozostawić nam swobodę w tym zakresie. I trzeba powiedzieć, że w większości przypadków zarządcy stanęli tu na wysokości zadania i jednak starają się wyjść naprzeciw naszym oczekiwaniom. Dzięki temu mamy nieco niższe koszty funkcjonowania, co zwiększa szanse na przyszłość.

Kolejnym, dobrym prognostykiem jest fakt, iż już w 7 przypadkach negocjacje są na dobrej drodze do – jak się wydaje - osiągnięcia sensownego kompromisu. Pozostałe 3 umowy jeszcze czekają w kolejce na rozwój wypadków i sądzę, że do końca czerwca sprawy się wyjaśnią do tego stopnia, że wreszcie będziemy wiedzieć na czym stoimy. Podkreślam, że nie jest naszą intencją wykorzystywanie obecnej sytuacji do kompleksowej renegocjacji umów najmu.

Trochę niepokojące wszakże są sytuacje, które pokazują, że niektórzy przedstawiciele zarządzających obiektami zatrzymali się mentalnie dobrze przed pandemią. Ostatnio na przykład zostaliśmy wezwani – pod rygorem dokonania tego na nasz koszt – o uzupełnienie jakiejś drobnej kwestii technicznej w jednym z lokali. Dodam, że kwestii nie mającej żadnego istotnego znaczenia dla wynajmującego (tym bardziej funkcjonowania obiektu), a nam przysparzającej dodatkowych kosztów eksploatacyjnych (większe zużycie prądu) oraz oczywiście zrealizowania tej poprawki. To – jak na razie – najbardziej absurdalne żądanie, jakie zostało do nas skierowane w tym trudnym czasie. Szkoda jednak, że musimy się zajmować realizacją tej „prośby” w chwili, gdy liczy się każda złotówka - komentuje Marcin Krysiński – współwłaściciel sieci Mihiderka.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum