Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

POHiD: Inflacja producencka wynosi 25 proc. Sieci biorą część podwyżek na siebie

Na sytuację w handlu oddziałują w sposób ciągły czynniki takie, jak niestabilne otoczenie gospodarcze, inflacja, rosnące koszty w łańcuchu dostaw, wynikające m.in. ze wzrostów cen nośników energii i surowców, jak również zwiększona presja legislacyjna.
Reklama

Wzrost inflacji statystycznej, która w czerwcu br. osiągnęła w naszym kraju poziom 15,6 proc. (vs inflacja postrzegana 30% i wyżej), oraz podniesienie stóp procentowych w realny sposób zmniejszyły dochód rozporządzalny Polaków, skutkując postępującą pauperyzacją społeczeństwa. Wśród Polaków o najniższych dochodach 66 proc. osób w tej grupie oszczędza na jedzeniu.

Zdaniem ekspertów rynku  w  sierpniu możemy spodziewać się inflacji z odczytem 16,5 proc. W II półroczu br. ceny żywności mogą przebić pułap 20 proc. Jesienią czekają nas także dynamiczne wzrosty cen paliw, będące konsekwencją sezonowego popytu na paliwo w okresie wakacji, ograniczonych zapasów oraz sankcji na rosyjskie surowce energetyczne.

- Branża handlowa wyraża zaniepokojenie wciąż rosnącymi kosztami zakupu towarów u producentów. Inflacja producencka bije rekordy. W maju br. osiągnęła już niemal 25 proc., wyprzedzając inflację konsumencką CPI. Wyższe koszty produkcji przekładają się na podwyżki cen towarów u producentów. Postępujący wzrost kosztów zaopatrzenia sklepów stanowi dziś kluczowe wyzwanie dla handlu. Aby utrzymać jak najniższe ceny dla klientów, sieci handlowe starają się amortyzować podwyżki cen u producentów, często kosztem własnej marży, ale nie da się tego procederu kontynuować w nieskończoność, zwłaszcza jeśli ceny hurtowe nadal będą dynamicznie rosnąć.

Przykładowo: ceny zakupu u producentów makaronu miękkiego wzrosły średnio o 45 proc., a ryżu o 25 proc., podczas gdy ceny sprzedaży tych produktów w sklepach wzrosły średnio w przypadku makaronu o 30 proc., a ryżu o 12 proc. Oznacza to, iż sieci handlowe absorbują część podwyższonych cen zakupu towarów u producentów, średnio 15 proc. w przypadku makaronu i 13 proc. w przypadku ryżu.  Gdy dołożymy do tego wzrost kosztów transportu, pracy i utrzymania placówek handlowych, to sytuacja w handlu nie wygląda już tak optymistycznie, jak próbuje się to przedstawiać. W dłuższej perspektywie handel nie będzie w stanie przeciwstawiać się szybującym cenom hurtowym, może je jedynie wytłumiać - wskazuje Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

Podniesienie stóp procentowych winduje raty kredytów. Powoduje to wzrost zadłużenia wielu firm handlowych, które zaciągnęły kredyty na stworzenie zapasów w magazynach po to, aby zapewnić konsumentom stabilne ceny w perspektywie długofalowej.

Prowadzenie działalności handlowej utrudnia także rosnąca presja legislacyjna. Inflacja działa jak dodatkowy podatek sektorowy, a przypomnijmy, że branża handlowa mierzy się już obecnie z kumulacją blisko 20 obciążeń fiskalnych, takich jak podatek handlowy, minimalny podatek dochodowy czy podatek galeryjny. Na horyzoncie czai się widmo kolejnych opłat związanych z zapowiadanym na 2023 rok wejściem w życie pakietu ustaw środowiskowych, m.in. ROP, system kaucyjny, SUP, których koszty wdrożenia szacuje się w  miliardach złotych. Może na tym mocno ucierpieć rentowność niektórych biznesów - wskazuje Renata Juszkiewicz, prezes POHiD.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum