Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Polacy zapomnieli o bojkocie Auchan i Leroy Merlin, bo kierują się ceną

Na terenie Federacji Rosyjskiej działają takie sieci jak Auchan i Leroy Merlin, a do niedawna obecny był również Decathlon. Aplikacja Pan Paragon przeanalizowała paragony od 19 lutego do 17 września, skupiając się na najbardziej zakupowym dniu - sobocie. Jakie wnioski płyną z badania?
Reklama

– Spoglądając na wyniki widać spadek zainteresowania asortymentem sieci Auchan i Decathlon, ale tylko przez krótki czas. Największy regres w zakupach zauważalny był w pierwszych tygodniach nawoływania do bojkotu, czyli od 19 marca do około 23 kwietnia. W późniejszym czasie widać jak polscy konsumenci zaczęli luzować swoje postanowienia – komentuje Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Polacy najdłużej trwali w bojkocie w przypadku sieci Auchan. Zmniejszona aktywność zakupowa (z jednym epizodem wzrostowym) widoczna była aż do końca maja. Jednak wraz z nadejściem czerwca skok w zakupach był na tyle wysoki, że przebił on poziom sprzed bojkotu, a nawet rozpoczęcia wojny w Ukrainie. Porównywalny wzrost widoczny był od połowy lipca aż do pierwszego tygodnia sierpnia. Następnie zauważalne były delikatne spadki w częstotliwości zakupów, jednak utrzymywały się one już na porównywalnej pozycji jak w czasie poprzedzającym działania bojkotujące. 

– W przypadku sieci Decathlon, już wraz z nadejściem maja wzrosty w zakupach są bardzo wyraźne. Oznacza to, że bojkot tego sklepu już praktycznie nie istnieje. Na taki stan rzeczy mogły wpłynąć dwie kwestie: nadejście sezonu letniego i większe zapotrzebowanie na unikalny asortyment tego sklepu oraz tymczasowe wycofanie działalności tej francuskiej sieci z rynku rosyjskiego – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Zapomniany Leroy Merlin?

W Leroy Merlin na przestrzeni wszystkich badanych miesięcy widać zarówno zwiększoną częstotliwość zakupową, jak i niewielkie spadki w tym zakresie. Jednak patrząc całościowo, aktywność zakupowa jedynie z małymi wyjątkami była praktycznie wyrównana przez cały okres badania. To może oznaczać tylko jedno: bojkot w przypadku Leroy Merlin nie zadziałał.

– W dobie szalejącej inflacji to cena i dostępność grają główną rolę. Niestety, wraz z biegiem czasu regularnie rosną ceny większości produktów, przy czym podwyżki w wielu przypadkach są kilkuzłotowe. W takiej sytuacji Polacy szukają oszczędności wszędzie tam, gdzie tylko to możliwe. Sieć Auchan wraz z rozpoczęciem bojkotu zaczęła kusić konsumentów preferencyjnymi promocjami. Nie bez znaczenia jest także specyfika branży. W przypadku Leroy Merlin, być może ze względu na spore braki w sektorze budowlanym Polacy zwracają mniejszą uwagę na to czy dany sklep jest bojkotowany czy też nie. Dużą wartość ma także unikalność asortymentu, który ciężko zastąpić w innym sklepie. To właśnie ta cecha mogła wpłynąć na decyzje zakupowe polskich konsumentów w sieci Decathlon – wyjaśnia Antonina Grzelak z aplikacji PanParagon.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum