Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Ponad 40 proc. firm negatywnie ocenia swoją kondycję

42 proc. firm negatywnie ocenia swoją kondycję – wynika z najnowszych badań Centrum Monitoringu Sytuacji Gospodarczej (CSMG). Najczęściej wskazywaną przyczyną złej sytuacji firm jest spadek popytu oraz zatory płatnicze. Przedsiębiorcy zbyt długo czekają też na decyzję o wsparciu, a sama procedura jej uzyskiwania jest zbyt skomplikowana.
Reklama

 Łącznie negatywną ocenę (oceny od 0-4) wystawiło ok. 42 proc. pytanych w najnowszym badaniu wobec ok. 55 proc. w poprzednim. Z tego ok. 9 proc. firm ocenia kondycję swojej firmy bardzo źle (0). Ale są również pozytywne oceny (oceny 6-10): łącznie ok. 33 proc. wobec 19 proc. w poprzednim badaniu. Jedynie 1,6 proc. dało teraz najwyższą ocenę (10 - bardzo dobrze).

 „Są branże i firmy, które w obecnej sytuacji radzą sobie całkiem dobrze, ale są one w mniejszości. Generalnie gorsze oceny dominują wśród samozatrudnionych oraz mikrofirm,  w skali od 0 do 10 odpowiednio 3,1 i 3,7. W dużych firmach (zatrudnienie większe niż 250 osób) średnia ocen jest nawet po stronie pozytywnej (6,1)” – mówi główny ekonomista Pracodawców RP dr Sławomir Dudek. „Spośród branż najgorsza kondycja jest w usługach dla ludności (kosmetyczne, fryzjerskie) - 2,3 oraz w turystyce, gastronomii - 3,2. Lepsze oceny są w handlu - 4,7, produkcji - 4,9 i budownictwie – 5,2” – dodaje Dudek.

Co ciekawe najczęściej wskazywaną przyczyną złej sytuacji firm jest spadek popytu oraz zatory płatnicze. Dopiero na czwartym miejscu jest zamknięcie gospodarki. „To oznacza, że dla rozwoju gospodarczego teraz najważniejsze nie jest samo otwarcie biznesów, ale odmrożenie „konsumentów”, odmrożenie popytu, powrót zaufania i skłonności do konsumpcji” – mówi Sławomir Dudek.

Z instrumentów pomocowych najlepiej ocenianym instrumentem pomocowym jest umorzenie składek ubezpieczeniowych (81 proc. respondentów wskazało ten instrument). Ok. 44 proc. respondentów wskazuje na dopłaty do wynagrodzeń, a ok. 37 proc. na odroczenie zaliczek PIT. Ponad 69 proc. wskazuje przy tym na niejasność przepisów instrumentów pomocowych. 56 proc. firm wskazuje też na nadmiar biurokracji, a 42 proc. na brak wsparcia ze strony urzędników. „Niejasne przepisy, biurokracja i długie oczekiwanie na decyzję lub przyznanie środków to główne problemy w korzystaniu z instrumentów wsparcia. Ponad 39 proc. badanych twierdzi, że oczekiwanie na realizację wsparcia jest zbyt długie, do tego prawie 54 proc. wskazuje, że przepisy są niejasne. Prawie 80 proc. firm obawia się nawrotu epidemii, 70 proc. boi się wzrostu podatków” – mówi dr Dudek.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum