Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Posłanka Kretkowska przywołuje sieć Lidl jako przykład spółki zwolnionej z podatku od dywidendy

7 października odbyło się w sejmie pierwsze czytanie projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych, ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne oraz niektórych innych ustaw. Posłanka Katarzyna Kretkowska w swojej wypowiedzi odnośnie podatków przywołała przykład działania sieci Lidl w Polsce.
Reklama

Posłanka mówiła:

"(...)  Po transformacji ustrojowej w 1989 r. tymi patriotkami i patriotami odbudowującymi polską gospodarkę, jej konkurencyjność i konkurencyjność polskiego kapitału są właściciele polskich, rodzimych, często rodzinnych małych i średnich firm. To te małe i średnie firmy w największym stopniu budują dochód narodowy. Dzisiaj premier Mateusz Morawiecki znienacka postanowił wsadzić im nóż w plecy, konkretnie drugim najpopularniejszym w Polsce spółkom prawa handlowego, czyli spółkom komandytowym.
(...) Rząd wpadł na pomysł, i to jest głównym założeniem tej ustawy, by te nasze spółki komandytowe podwójnie opodatkować, nie tylko podatkiem PIT, ale także CIT. Przypomina to jak żywo niechlubne ˝domiary˝ z czasów stalinowskich w Polsce, które ówczesna władza narzucała ledwo trzymającym się przy życiu resztkom prywatnych firm, by je ostatecznie dobić tym kolejnym podatkiem, oprócz podatku dochodowego i obrotowego. Uzasadnienie tego posunięcia w ustawie jest bałamutne i zmanipulowane. Odwrotnie do tego, co głosi rząd, ta zmiana wywoła głęboką asymetrię w opodatkowaniu polskich przedsiębiorców komandytowych w stosunku do ich zagranicznych odpowiedników oraz w stosunku do spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, których w Polsce jest sześć razy więcej niż komandytowych, z których to 72% w ogóle nie wykazuje dochodu, a więc nie płaci żadnego podatku, żadnego, a posiadają te spółki szereg przywilejów, których spółki komandytowe akurat nie posiadają.
Bałamutne i cyniczne jest zapewnienie, że większość spółek komandytowych skorzysta z ulgi w podatku CIT, gdyż to te spółki, które nie załapią się na tę ulgę, wypracowują 90% przychodów wypracowywanych przez wszystkie spółki komandytowe w Polsce. I to te spółki będą teraz miały płacić 38% podatku, a ich zagraniczni konkurenci będą się tylko śmiać i zacierać ręce. Bałamutne jest również zapewnienie, że ta ustawa spowoduje, iż zagraniczne spółki komandytowe zaczną płacić w Polsce podatki, i tu rzuca się przykładami, np. Lidl. W uzasadnieniu tym natomiast nie mówi się o tym, pomija się fakt istnienia art. 22 ust. 4 ustawy o CIT, który przewiduje, że jeżeli udział zagraniczny jest wyższy niż 10%, a np. w Lidlu jest, to spółka ta będzie zwolniona z podatku od dywidendy. Zresztą spółek komandytowych z jakimkolwiek udziałem zagranicznym jest mniej niż 2% wszystkich spółek komandytowych funkcjonujących na terytorium Polski. Ustawa ta wabi też zapowiedzią likwidacji ucieczek do rajów podatkowych, czego wszyscy byśmy sobie życzyli, sugerując, że także po to te spółki komandytowe powstały, ale tych spółek komandytowych, które są zarejestrowane czy na Cyprze, czy na Malcie, czy w Luksemburgu, jest w ogóle 0,4%. (...)

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum