Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prezes Grupy Chorten: Co roku przybywa nam około 200 nowych sklepów

O osiągnięciach Grupy Chorten w 2018 roku, wpływie zakazu handlu w niedziele na sklepy działające w ramach grupy oraz planach ekspansji na 2019 rok mówi Krzysztof Pakuła, prezes zarządu Grupy Chorten.
Reklama

Jak spółka ocenia rok 2018? Co udało się osiągnąć w Grupie Chorten?

Mijający rok był dla nas bardzo owocny, udało nam się znacznie poszerzyć ekspansję terytorialną, jeśli chodzi o nowe sklepy partnerskie w Grupie Chorten. Jest to główny element naszej strategii rozwoju, by budować mocną i niezależną kapitałowo polską grupę sklepów spożywczych – w przyszłości o zasięgu ogólnopolskim, a obecnie na terenie 10 województw.

W ciągu 12 miesięcy podpisaliśmy nowe umowy handlowe z producentami i dystrybutorami, wiele dotychczasowych udało nam się również przenegocjować w ten sposób, by były jeszcze bardziej korzystne dla sklepów. To blisko 100 takich porozumień z tego roku na rzecz całej grupy lub poszczególnych regionów. W tym roku zmieniliśmy również naszą stronę internetową pod kątem potrzeb partnerów i konsumentów. Wprowadziliśmy także wiele innowacji na platformie B2B. To choćby wgrywanie audytów producenckich, dzięki czemu sklepy partnerskie mogą jeszcze lepiej pracować na umowach, by skorzystać z oferowanych bonusów, a także nowy panel dotyczący reklamacji zamówień gazetowych, co pozwala nam kontrolować system dostaw. W grupie takiej jak nasza, gdzie sklepy w sieci są jednocześnie niezależnymi podmiotami, to bardzo istotne narzędzia.

W tym roku udało nam się także po raz pierwszy zorganizować dwa programy budujące lojalność konsumencką w oparciu o współpracę z dużymi producentami. Mocno też rozwinęliśmy markę własną Z Podlaskiej Spiżarni. Wprowadziliśmy pod nią blisko 60 nowych produktów jak choćby linia bio i zupy w słoikach. Dziś całe portfolio liczy ponad 100 pozycji. Przeprowadziliśmy też wiele działań wizerunkowych na rzecz marki, by kojarzyła się ona z dobrym, zdrowym jedzeniem, a także z ofertą wegańską.

Z jakimi problemami borykały się sklepy wchodzące w skład grupy sklepów partnerskich Chorten?

Detaliści z nami współpracujący w tym roku widzieli przede wszystkim problemy wynikające z chaotycznie wprowadzanych przepisów i różnych ich interpretacji. Mowa m.in. o zakazie handlu w niedzielę, gdzie długo czekaliśmy na informację, czy sklepy z nami współpracujące mogą być otwarte, jeśli za ladą stanie sam właściciel i kto konkretne z rodziny może pomagać w sprzedaży.

Ile obecnie sklepów w ramach grupy działa w Polsce? Ile przybyło ich w tym półroczu?

W Grupie mamy obecnie ponad 1420 punktów handlowych. Łącznie w tym roku przybyło nam blisko 240 sklepów, ponad 60 w każdym kwartale. Przy czym możemy mówić o pewnej stałej tendencji, bo w ubiegłym roku mieliśmy podobny bilans, z czego bardzo się cieszymy. Istotne jest to, że coraz mocniej rozwijamy się poza Podlasiem, z którego się wywodzimy i przybywa mam wiele placówek w centralnej i północnej Polsce.

Czy były także zamknięcia sklepów lub rezygnacje z udziału w grupie?

Detaliści mają teraz do wyboru bardzo wiele konceptów franczyzowych, są świadomi tego, co się dzieje u konkurencji, a my dajemy im szansę wypróbowania współpracy z nami. Dlatego, co jest pewnego rodzaju ewenementem na rynku, podpisujemy umowy z możliwością miesięcznego wypowiedzenia, bez żadnych kar finansowych, czy okresu karencji, jeśli chodzi o podjęcie współpracy z inną siecią. Chcemy, by sklepy były przekonane do naszego modelu partnerstwa i były z nami z przekonania, a nie z przymusu. Dlatego mamy pojedyncze rezygnacje z udziału w grupie, najczęściej wynikające z tego, że właściciele kończą działalność gospodarczą.

Czy widoczne są już efekty zakazu handlu w niedziele?

Skutki ograniczenia handlu w niedzielę są oczywiście widoczne, choć my, jako cała Grupa Chorten nie odczuwamy z tego powodu różnicy finansowej. W naszej strukturze są natomiast sklepy o różnych formatach. Te niewielkie, gdzie w niehandlową niedzielę punkt otwiera sam właściciel, właściwie korzystają na tym przepisie. Mamy też w Grupie Chorten sklepy na stacjach benzynowych, które legalnie pracują każdego dnia. Ale oczywiście są także średnie i duże sklepy, które zgodnie z prawem muszą być zamknięte i tu różnie wygląda bilans zysków i strat.

A jak firma ocenia w tym kontekście perspektywy na 2019 r., w którym niehandlowych niedziel ma być więcej niż w tym roku?

Tak jak zaznaczaliśmy, z perspektywy jako Grupy Chorten nie odczuwamy pogorszenia. Byliśmy za tym, aby wprowadzić zakaz handlu w niedzielę, ale aby obowiązywał wszystkich, bez różnego rodzaju kombinacji, które stosuje sieć podająca się choćby za placówki pocztowe.  Czas pokaże czy zmiany te zostaną utrzymane na dłużej, na pewno trzeba się do nich dostosować i robić swoje.

Jakie plany dalszego rozwoju ma Chorten? Ile placówek pod tym szyldem ruszy w najbliższym roku?

Na pewno chcemy wejść w przyszłym roku na dwa województwa – dolnośląskie i lubuskie, gdzie poszukujemy partnerów. W przypadku naszej grupy nie da się natomiast przewidzieć skali rozwoju, to zawsze zależy od chęci współpracy ze strony detalistów, ale jak już wspomnieliśmy, średnio przybywa nam w ostatnich latach 200 sklepów rocznie. W 2019 roku obchodzić będziemy nasze 10-lecie, zaczynaliśmy od 20 sklepów, które chciały coś zdziałać wspólne, by nie dać się zjeść zagranicznym sieciom. Dziś jesteśmy jedną z najbardziej dynamicznie rozwijających się tego typu firm, co potwierdzają m.in. Diamenty Forbesa, Gazele Biznesu i inne wyróżnienia za wyniki z tego roku.

Jakie są plany co do otwierania sklepów pod szyldem Chorten na stacjach paliw? Ile takich sklepów działa obecnie, a ile może zostać otwartych w kolejnym roku?

Jest to dla nas pewna nisza działalności, polskich stacji benzynowych na rynku jest coraz mniej, a te, na których są sklepy spożywcze, dostrzegły pewną szansę rozwoju wynikającą ze współpracy z nami. Obecnie mamy już około 60 punktów partnerskich na stacjach benzynowych. Nie otwieramy sklepów, tylko dołączamy już istniejące punkty do naszej grupy, które chcą skorzystać z naszych umów handlowych, więc nie da się przewidzieć ilości takich placówek na przyszły rok.

Czy grupa negocjuje umowy z nowymi dostawcami?

Jest to nasza bieżąca praca, by zapewnić sklepom partnerskim dobą dystrybucję. Na chwilę obecną mamy blisko 200 umów z dystrybutorami o zasięgu ogólnopolskim, jak i regionalnym, a także ponad 400 umów z producentami.

Czy marka Z Podlaskiej Spiżarni będzie rozwijana o nowe produkty?

Naszym najnowszym pomysłem będą syropy owocowe Z Podlaskiej Spiżarni, cały czas uzupełniamy markę także o nowe produkty wędliniarskie. Pracujemy też nad wprowadzeniem pod markę napojów alkoholowych.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum