Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prezes Inquiry: Polskie sieci muszą zacząć myśleć jak Apple (wywiad)

O tym, czy Polacy są gotowi na nowe technologie w handlu i czy są na nie gotowi operatorzy detaliczni, o skutkach ewentualnego wejścia do Polski Amazona, a także o możliwościach rozwoju e-grocery rozmawiamy z Agnieszką Górnicką, prezes Inquiry Market Research.
Reklama

Na jakim etapie jest obecnie rynek handlu detalicznego w Polsce? Czy jest to już rynek dojrzały?

Rynek detaliczny w Polsce wciąż ulega przeobrażeniom. Od pewnego czasu jesteśmy świadkami całego szeregu ważnych wydarzeń, w tym ostatnio przejęcia Piotra i Pawła i jednocześnie poważnych perturbacji Bać-Polu, który jest na granicy upadku. Oba wydarzenia wskazują na koniec pewnej ery, stanowią sygnał porządkowania polskiego handlu. Wygrają tylko duże, silne podmioty, które mają dostęp do finansowania. Bać-Pol, niegdyś perła polskiego hurtu, nie miał takich możliwości inwestycyjnych jak zagraniczni operatorzy, którzy nie szczędzili nakładów na logistykę, IT i systemy magazynowe, pozyskiwanie lokalizacji, a także marketing. Przykładem może być choćby Biedronka, która inwestowała w rozwój oraz systemy wewnętrzne miliardowe kwoty. Podmioty, które nie są w stanie sprostać tak zaawansowanej konkurencji, muszą ustąpić pola – kończy się to upadłością albo przejęciem.

Poza tym w handlu kluczowe są konkurencyjne ceny. To nie muszą być najniższe ceny na cały asortyment, ale musi to być taki poziom cen, który pozwoli zbudować pozytywny wizerunek cenowy u klientów. Notabene między innymi to pogrążyło sklepy Piotr i Paweł – miały wizerunek sieci drogiej, w segmencie premium. To nie jest strategia wygrywająca dla codziennych zakupów, to strategia dla niszowego operatora - nie dla dużej sieci.

Czy jest szansa, że szyld Piotr i Paweł pozostanie na rynku, przynajmniej w niektórych lokalizacjach?

Wszyscy klienci Piotra i Pawła, nawet okazjonalni, przyzwyczaili się do tej marki, dlatego mieliśmy nadzieję, że szyld pozostanie na rynku. Przykład sklepu sieci Carrefour w warszawskiej Promenadzie pokazuje, ze w wybranych lokalizacjach jak najbardziej jest miejsce na format premium.

Proszę zauważyć, że Carrefour Promenada wygląda zupełnie inaczej niż inne sklepy tej sieci. Dominuje tam asortyment świeży, w środku marketu jest restauracja, w ofercie sklepu znajdują się bardzo wyrafinowane produkty, ale obecna jest też oferta podstawowa. Co ważne, niezależnie od produktu, czy jest to pieczywo na śniadanie, czy langusta, wszystkie produkty w swojej kategorii są w dobrej cenie. To przyciąga klientów i Carrefour w Promenadzie radzi sobie znakomicie.

Carrefour stawia na multikanałowość, nowe technologie. Czy to dobry kierunek?

Tak, ale to nie multikanałowość jest kluczem do sukcesu w handlu. Jeszcze nie w tej chwili. Multikanałowość w niczym nie pomoże jeśli nie ma dobrej oferty i dobrych cen. Na przykład - co jest szczególnie istotne we wspomnianym sklepie Carrefour Promenada -  szeroka oferta produktów świeżych, cały czas poszerzana oferta produktów bio i layout sklepu zaprojektowany z myślą o wygodzie klienta, a nie wygodzie sklepu. Okazuje się, że można ustawić stoisko z pieczywem przy samym wejściu i ktoś, kto przyszedł po bułki na śniadanie nie musi przemierzyć całego sklepu tam i z powrotem. A jeśli ma aplikację Scan&Go, może zapłacić aplikacją i załatwić sprawę w minutę.

Czy Polacy są otwarci na nowe technologie?

Zdecydowanie tak. Nasz najnowszy międzynarodowy raport, obejmujący kilkanaście krajów pokazuje, że Polacy, szczególnie młodzi ludzie, są otwarci i na technologie i na nowe trendy pojawiające się w handlu i w jego otoczeniu. Powiedziałabym nawet, że konsumenci w Polsce są bardziej gotowi na przyjęcie nowych technologii i innych trendów związanych z rozwojem handlu - takich jak zakupy w subskrypcji, czy elementy wypożyczania, dzielenia się z innymi - niż sam handel.

Handel nie nadąża za konsumentami. Co więcej, z moich rozmów z sieciami handlowymi wynika, że wiele sieci w ogóle nie widzi potrzeby nadążania za nowymi trendami. Detaliści ignorują pojawienie się nowych zjawisk albo mówią, że na pewne rzeczy jest za wcześnie. To błąd, nie jest za wcześnie, konsumenci tego oczekują i ten, kto pierwszy zaoferuje takie rozwiązania, będzie potem rozdawał karty.

Która z sieci obecnych w Polsce podąża za tymi trendami?

Moim zdaniem taką siecią na pewno jest Żabka. Pod względem wdrażania nowych technologii i podążania za oczekiwaniami konsumentów jest to jedna z najbardziej zaawansowanych sieci w Polsce. Wystarczy powiedzieć, że sieć analizuje klientelę i ludzi mieszkających wokół na poziomie pojedynczego sklepu – a ma ich kilka tysięcy!

Czy te nowoczesne rozwiązania, które Żabka ma zamiar wdrażać (elektroniczne cenówki, sklep bez kas), są potrzebne dla klientów osiedlowych, tam gdzie Żabka ma sklepy?

W handlu wszystko zaczyna się od lokalizacji. Jestem w stanie sobie wyobrazić miejsca w Polsce, gdzie taki autonomiczny sklep, bez kas, byłby potrzebny. Z technologiami jest tak, że sprawdzają się wtedy, kiedy odpowiadają na konkretną potrzebę. Tak było – przypomnijmy - z bankomatami. Kiedy wprowadzano te urządzenia wiele lat temu, wszyscy mówili, że nie wyobrażają sobie wyciągania pieniędzy ze ściany na ulicy. Ale kiedy bankomaty już się pojawiły okazało się, że wygoda związana z natychmiastowym dostępem do gotówki jest tak duża, że udało się przezwyciężyć wszystkie bariery. Podobnie jest z technologiami w handlu. Klienci chcą kupować szybko, wygodnie, tanio i to, na co akurat mają ochotę. Rolą handlu jest im to zapewnić, a technologie to ułatwiają.

Technologie nie istnieją dla technologii, ale dla ludzi. Jeśli pojedziemy na targi technologiczne, zobaczymy wiele nowinek, które nigdy się nie przyjmą. Choć są to nawet ciekawe pomysły, jednak zaprojektowane pod kątem „można to zrobić, więc to zróbmy”, a nie pod kątem potrzeb klientów. Trzeba myśleć jak Apple, który mówi „zastanówmy się czego klienci potrzebują, w którym kierunku idzie rynek, jak ten rynek się segmentuje i jakie potrzeby mają poszczególne segmenty”. Co więcej, z technologiami jest tak, że nie wszystkie są dopracowane, przykładem są kasy samoobsługowe. Podczas korzystania z takiej kasy pojawia się tak wiele sytuacji, które wymagają interwencji pracownika, że wywraca to koncept bezobsługowego sklepu.

Podsumowując, największy problem to wybranie takiej technologii, która nam posłuży wystarczająco długo, by się zwróciła, będzie łatwa w obsłudze i będzie się mieściła w rozsądnych kosztach. Żadna z firm handlowych w Polsce nie ma takiego inwestora, który by sypał gotówką przez dwie dekady, tak jak to miało miejsce w przypadku Amazona.

Z Amazonem trudno byłoby się ścierać…

Konkurencja, którą mamy na polskim rynku, zanim Amazon nie wejdzie tu naprawdę, to bajka dla grzecznych dzieci.

Jeśli konsumenci są bardziej gotowi na nowe technologie niż handel, to może segment e-grocery rozwinąłby się szybciej niż się zakłada?

Handel spożywczy w internecie jest specyficzny. Na terenach małych miast i wiejskich, które obejmują połowę ludności Polski, rozwój e-grocery jest trudniejszy, choćby  z powodu barier w dostawie. Ponadto, na tych terenach jest nadal duża dostępność handlu tradycyjnego, który zaspokaja w dużej mierze potrzeby okolicznej ludności. To jednak właśnie się zmienia, bo mały handel na wsiach upada. I tu jest miejsce dla takich konceptów jak należące do Eurocash abc na kołach – opartych przynajmniej jedną nogą o handel tradycyjny.

Moim zdaniem, e-grocery ma do odegrania ważną rolę, bo dla wielu grup handel internetowy jest bardzo potrzebny. Kobiety w ciąży, matki małych dzieci albo osoby ograniczeniami w poruszaniu się i osoby starsze - dla nich handel internetowy jest zbawieniem. Tymczasem detaliści robią za mało, by wyjść do klienta, by rozwiać obawy związane z e-handlem, np. przed płatnością kartą w internecie, czy związanych z kwestią reklamacji.

Czyli pałeczka jest po stronie sieci handlowych?

Zdecydowanie tak. Sieci muszą zrozumieć, jakie są prawdziwe motywacje konsumentów, którzy korzystają z handlu internetowego w segmencie grocery i rozpoznać rzeczywiste bariery w tym kanale sprzedaży. Prawdziwe życie wygląda inaczej niż to widzimy w mediach, gdzie powielane są stereotypy.

Co nas czeka w kwestii rozwoju e-grocery?

Ograniczenia rozwoju e-grocery znów leżą po stronie handlu. Ten segment potrzebuje bardzo dużych inwestycji w logistykę, a projekty trzeba budować w każdym rejonie geograficznym odrębnie. Jednym słowem, potrzeba olbrzymich inwestycji na ograniczonych rynkach.

Gdyby Amazon wszedł do Polski i zbudował tą ogromną logistykę za wielkie pieniądze, to mógłby rozruszać e-grocery?

Oczywiście. Gdyby Amazon zdecydował się na prawdziwe wejście na nasz rynek, wywróciłby polski handel do góry nogami w ciągu roku.

Polski konsument ma już swoje przyzwyczajenia, wiec to nie jest tak, że Amazon przyjdzie i pozamiata. Jednak moim zdaniem, każde przedsiębiorstwo handlowe musi w jakiś sposób określić swoją strategię wobec tego ryzyka. Wbrew pozorom z Amazonem da się walczyć!

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.