Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prezes PARPA: Powinno zniknąć 80 proc. punktów sprzedaży alkoholu

W Polsce jeden punkt sprzedaży przypada na 275 mieszkańców. To oznacza, że każdy blok mieszkalny ma swoją budę z alkoholem albo knajpę. W 2000 roku piliśmy 8 litrów czystego alkoholu na głowę. Obecnie pijemy ponad 11 litrów na osobę. Wkrótce osiągniemy poziom 12 litrów. Powyżej tej bariery według WHO rusza proces degradacji społecznej - mówi Krzysztof Brzózka, prezes Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych w wywiadzie dla gazeta.pl
Reklama

Spożycie wzrosło, bo w 2001 roku weszła fatalna nowelizacja, która powoduje, że dziś bijemy europejskie rekordy w liczbie spotów reklamowych alkoholu.

Badania pokazują, że im mniejsze opakowania wódki są sprzedawane, tym bardziej się ludzie upijają.
Duży skok spożycia alkoholu wśród kobiet zanotowaliśmy, kiedy weszły reklamy piwa smakowego.
Alkohol jest w Polsce za tani. I wciąż tanieje. Jeśli porównać rok 2001 i 2016, to możemy kupić dwa razy więcej wódki, bo zwiększyły się płace. Tymczasem alkohol powinien drożeć razem ze wzrostem siły nabywczej obywateli. Na świecie są takie mechanizmy, można regulować cenę kroczącym podatkiem akcyzowym, który wzrasta automatycznie za każdym razem, gdy średnia płaca wzrośnie na przykład o 10 proc. - zauważa prezes PARPA.

Powinno zniknąć 80 proc. punktów sprzedaży alkoholu. To wynika z zaleceń WHO. Jeśli wziąć międzynarodowe standardy zdrowia publicznego, to w Polsce powinien zostać co piąty punkt sprzedaży alkoholu. Nadmiar punktów sprzedaży ułatwia picie. To nie jest normalna sytuacja, że w samej Bydgoszczy jest więcej punktów sprzedaży niż w całej Norwegii. Na 600 gmin zakaz sprzedaży po 22 wprowadziło tylko 42 - podsumowuje prezes PARPA.

Średnio co piąty produkt, który trafia naszego koszyka, to właśnie alkohol. W 2017 roku wartość tego rynku wynosiła 32,5 mld zł.

W Polsce dominuje CEDC, który produkuje takie wódki jak Żubrówka, Soplica czy Bols. W 2017 roku koncern miał 4,96 mld zł przychodu. Na drugim miejscu jest producent Żołądkowej - firma Stock. W 2017 roku miała 2,5 mld zł przychodów. Dalej jest Wyborowa i Marie Brizard Wine Spirits Polska

- Ceny papierosów są regulowane. Co roku płacimy za nie coraz więcej. W efekcie ich spożycie spadło. Tak samo przy alkoholu powinna być wprowadzona minimalna cena za porcję. Dzięki temu np. piwo 2-procentowe będzie tańsze od piwa 5-procentowgo. Polacy będą pić lżejsze rzeczy, a producenci zrównoważą zysk - tłumaczy dyrektor PARPA.

Według ONZ-owskiej organizacji alkohol jest najczęstszą przyczyną śmierci na świecie. W 2016 z powodu nadużywania napojów procentowych zmarło trzy miliony osób. Do śmierci spowodowanych alkoholem zalicza się nie tylko dolegliwości zdrowotne, jak marskość wątroby czy zaburzenia pracy serca, ale też kierowanie autem pod wpływem czy samobójstwo.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum