Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Prof. Raczkowski: Dotyka nas szok za szokiem. Świat i handel wchodzi w nowy etap

Dynamika inflacji wymknęła się spod kontroli, a w 60% państw nastąpiło pogorszenie profilu zadłużenia publicznego, sprowadzając ryzyko wystąpienia przemocy wewnętrznej w 50 proc, z nich. Wskaźnik CPI w Polsce (12,3 proc. według odczytu z kwietnia) nie mierzy już pełnych wydatków pozazakupowych i jest oderwany od inflacji postrzeganej, a szacowanie wzrostu gospodarczego skorygowanego o inflację może wypaczać raportowany statystycznie PKB - wskazuje prof. Konrad Raczkowski, twórca raportu "Poski handel w obliczu zmian gospodarczych i geopolitycznych".
Reklama

Nowy model handlu

Jak zaznacza prof. Raczkowski handel w tym w Polsce, wchodzi w nowy model wzrostu gospodarczego, gdzie wykorzystanie nadwyżki siły roboczej jako czynnika produkcji będzie coraz bardziej utrudnione i obarczone większym kosztem alternatywnym jedynie częściowo i nie zawsze bilansowanym technologią.

Najbardziej uprzemysłowione państwa zgodziły się, że konieczne jest przejście na model cyrkularny, w którym nic się nie marnuje i wszystko wraca do ponownego obiegu. Póki co tylko 15 proc. firm działa w tym modelu. Oznacza to, że w najbliższym czasie 85 proc. kolejnych musi zmienić swoją filozofię działania. Nie będzie bowiem już powrotu do gospodarki, jaką znaliśmy przed 2020. Teraz dotyka nas szok za szokiem i będzie miało to swoje konsekwencje - wskazuje prof. Konrad Raczkowski.

Prof. Raczkowski dodaje, że ograniczenie podaży do niezaspokojonego popytu i trudne poszukiwanie ekonomicznych rezerw produktywności, jako zjawisko światowe, stanie się istotną częścią polskiego sektora handlowego.

Inflacja poza kontrolą

Wojna Rosji z Ukrainą i wzrost kosztów produkcji rolnej doprowadziły do globalnego kryzysu żywności, gdzie 38 państw znajduje się na krawędzi głodu. Jednocześnie wprowadzona kontrola rządowa nad eksportem żywności w kilkudziesięciu państwach pogłębi kryzys żywnościowy, stając się katalizatorem inflacji, ubożenia społeczeństwa i próby stworzenia nowego układu sił w gospodarce globalnej.

Wysokie ceny nośników energii elektrycznej, gazu i paliw płynnych będą w 2022 r. główną składową wzrostu kosztów produkcji, jako inflacja producencka (PPI), która w dużej mierze przełoży się na inflację konsumencką (CPI). Wpływ wojny Rosji z Ukrainą na inflację jest jeszcze znikomy. Dynamika inflacji będzie pozostawała pod silną presją
wydatków pomocowych i socjalnych rządu, które bez korekty w dół, będą pozbawiały NBP i Radę Polityki Pieniężnej skutecznej możliwości zastosowania podstawowego instrumentu polityki pieniężnej, jakim są stopy procentowe.

Do gwałtownie rosnących cen energii, a także surowców przyczyniła się częściowo wojna Rosji z Ukrainą, jednak ten wpływ obecnie jest niewielki i będzie dopiero widoczny od III kwartału 2022 r.

Wzrost inflacji jest generowany przez ceny paliw i środków transportu (33,5%), usług komunalnych (23,9%) oraz żywności i napojów bezalkoholowych (9,2%). Przewiduje się, że w ujęciu miesięcznym (m/m) ceny konsumpcyjne wzrosną o 3,2%, najmocniej od 1996 roku.

Indeks cen zbóż FAO w marcu 2022 r. wyniósł 170,1 punktów, czyli aż o 17,1% więcej niż w lutym tego roku. Ceny pszenicy urosły o średnio 19,7%, ceny kukurydzy (19,1%) i sorgo (17,3%). Najwyższą zmianę zaobserwowano w cenie jęczmienia, która wzrosła aż o 27,1%. Najbardziej dynamicznie wzrasta Indeks cen olejów roślinnych FAO, osiągając w marcu aż 248,6 pkt, co oznacza ponad 23-procentowy wzrost w porównaniu do wartości z lutego. Wyższe ceny odnotowano w obszarach wszystkich rodzajów olejów, tj.: słonecznikowego, palmowego, sojowego i rzepakowego. Nieco mniejszą dynamiką wzrostową odznaczają się ceny pozostałych produktów spożywczych, czyli cukru, mięsa i nabiału. Wysokie ceny podstawowych produktów żywnościowych na rynkach światowych mają przełożenie nie tylko na wzrost cen artykułów spożywczych w sklepach. 

Dominacja Chin a łańcuchy dostaw

Wojna gospodarcza Chin z wieloma państwami świata i dążenie do przejęcia kontroli nad całym handlem oceanicznym, pogłębi niedobór chińskiego eksportu i może wynieść 140 mld USD. Dotyczy tworzenia większej luki w niedopasowaniu globalnej podaży do popytu, poprzez zablokowanie publicznego dostępu do lokalizacji statków, co uniemożliwia obserwowanie i układanie łańcucha dostaw.

Polska bezpieczna żywnościowo

Mimo niekorzystnych wydarzeń w wymiarze zarówno globalnym, jak i regionalnym w ostatnich dwóch latach bezpieczeństwo żywnościowe Polski nie jest zagrożone w sposób bezpośredni. Polska jest pozytywnie oceniana w światowych badaniach dotyczących żywności. Czynnikiem sprzyjającym jest również samowystarczalność w produkcji większości podstawowych produktów żywnościowych. Trudności w dostawach mogą jednak wystąpić w kontekście olejów i roślin oleistych, których zarówno Rosja, jak i Ukraina są kluczowymi eksporterami. Niepokój może budzić silna tendencja wzrostowa cen podstawowych nośników energii oraz towarów żywnościowych na rynkach światowych. Należy zatem spodziewać się dalszych wzrostów cen artykułów rolno-spożywczych również w polskich sklepach. To właśnie przystępność cenowa żywności będzie największym wyzwaniem dla polskiego bezpieczeństwa żywnościowego, przy spadającej sile nabywczej złotego.

Wolniejszy wzrost

Prognozy na 2022 rok pokazują jednak, że wzrost gospodarczy będzie wolniejszy. W Polsce największy wpływ na sytuację w kraju będzie odgrywała niepewność i realność inflacji wynikająca w pierwszym rzędzie ze wzrostów cen nośników energii, oraz wojna Rosji w Ukrainie. Problemy z łańcuchami dostaw czy logistyką nadal pozostają na pierwszym planie od początku pandemii Covid-19, czyli od marca 2020 roku. Jednak handel na tle innych sektorów, jak branży budowlanej czy producentów, ma największe szanse na rozwój. Jak podają eksperci PIE oraz BGK, handel „to jedyna branża, w której udział wskazujących na wzrost był wyższy niż przedsiębiorstw z odnotowanym spadkiem nowych zamówień (18%). Jest to skutek dynamicznie rosnącego popytu na produkty zgłaszane przez konsumentów, których liczebność istotnie wzrosła w naszym kraju w związku z napływem uchodźców z Ukrainy.

Uchodźcy jako pracownicy i konsumenci

Niedobory kadrowe coraz częściej są wypełniane przez obywateli Ukrainy, rzadziej obywateli Białorusi czy innych państw. Zatrudnienie w handlu powinno być jednym z pierwszych wyborów podejmowania zatrudnienia przez uchodźców, obywateli Ukrainy. Ze względu na fakt, iż dominującą strukturę uchodźców stanowią kobiety i dzieci (łącznie już ponad 3 mln osób), najszybciej wypełniona zostanie luka właśnie w handlu, ponieważ do tego rodzaju pracy nie potrzebne są specjalne uprawnienia czy wyższe kwalifikacje, jak w przypadku na przykład zawodów z dziedziny medycyny. Problem w tym, ilu z uchodźców z Ukrainy podejmie zatrudnienie, a ilu dobrowolnie zostanie na zasiłkach socjalnych państwa, gdzie forma ich skumulowanego uzyskiwania jest prostsza niż dla obywateli Polski. Zdecydowana większość uchodźców z Ukrainy (63%) deklaruje gotowość podjęcia zatrudnienia, jednak blisko 70% uchodźców szuka pracy i mieszkania w miastach powyżej 200 tys. mieszkańców. Oznacza to, że mniejsze miasta i wsie będą dalej zmagały się z niedoborami pracowników na rynku pracy. Od marca 2021 roku liczba nowych ofert pracy stale notuje wyraźnie dodatnie dynamiki.

Wyjazd z Polski mężczyzn narodowości ukraińskiej – w związku z powszechną mobilizacją poborowych – uderza w logistykę i transport, prowadząc do powstawania wakatów, a w konsekwencji powodując wzrost kosztów pracy. Z drugiej strony napływ uchodźców, w dużej mierze kobiet, może pomóc w zmniejszeniu luki kadrowej w polskim handlu. W Polsce przebywa bowiem ok. 3 milionów uchodźców z Ukrainy. 93% z nich to kobiety. 63% – deklaruje gotowość podjęcia pracy zarobkowej. 66% – przyjechało do Polski z dziećmi poniżej 18. roku życia i musi zapewnić im opiekę. 45% – nie zna języka polskiego lub zna go bardzo słabo. Konieczna jest więc eliminacja bariery językowej. Dopóki toczą się działania wojenne w Ukrainie, trudno będzie przewidzieć, ile osób pozostanie w Polsce na dłużej bądź na stałe.

Sektor handlowy w Polsce jest trzecim pod względem wielkości sektorem polskiej gospodarki. W roku 2020 wytworzono w nim ok. 17,4% wartości dodanej brutto, przy czym wielkości około sektorowe handlu przekraczają znacznie 20% PKB.

Raport „Polski handel w obliczu zmian gospodarczych i geopolitycznych” powstał we współpracy POHiD z IEiF UKSW oraz CGŚ UKSW pod kierownictwem prof. dr. hab. Konrada Raczkowskiego. 



 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (1)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum