Reklama
Partner serwisu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Wakacje kredytowe dla zamożnych i wynajmujących? Projekt rządowy do poprawki

Projekt ustawy zakładającej pomoc osobom spłacającym kredyty w złotych jest nieprecyzyjny. Pomoc może trafić osób, które jej nie potrzebują, co napędzi inflację – oceniają eksperci.
Reklama
  • Na dzisiejszym posiedzeniu rząd przyjął projekt ustawy zakładającej pomoc osobom spłacającym kredyty w złotych. W ubiegłem tygodniu został on skierowany do konsultacji.
  • Jak ocenia Konfederacji Lewiatan, wakacje kredytowe należy zawęzić do osób najbardziej potrzebujących między innymi z przyczyn ekonomicznych, aby ograniczać proinflacyjny charakter tej ingerencji.
  • Adrian Zwoliński, ekspert ds. rynku finansowego i prawa korporacyjnego Konfederacji Lewiatan podpowiada, jakie zmiany w projekcie należałoby wprowadzić.

Jeśli państwo w ogóle decyduje się na ingerencję w wakacje kredytowe, powinna być ona możliwie precyzyjna. Wakacje kredytowe należy zawęzić do osób najbardziej potrzebujących między innymi z przyczyn ekonomicznych, aby ograniczać proinflacyjny charakter tej ingerencji i z przyczyn społecznych tak aby wsparcie - które niesie ze sobą różne koszty - otrzymały osoby które faktycznie wsparcia potrzebują.

 Wakacje kredytowe - dla kogo?

- Jeśli chodzi o pomoc kredytobiorcom proponujemy rozwiązanie dwupoziomowe. Pierwszym poziomem byłby Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Drugim, przeznaczonym dla osób w wyjątkowo trudnej sytuacji, byłyby wakacje kredytowe. Należałoby spełnić dwa warunki, by móc z nich skorzystać – mówi Adrian Zwoliński.

Jak wymienia, po pierwsze, kredytobiorca musiałby ponosić miesięczne koszty obsługi kredytu w wysokości przekraczającej 65% dochodów osiąganych miesięcznie przez jego gospodarstwo domowe. To wykluczyłoby wsparcie dla osób, które go nie potrzebują, w tym zamożnych, czy nie mających problemu ze spłatą kredytu. Po drugie, kredytobiorca zaciągnął kredyt wyłącznie w związku z zaspokojeniem własnych potrzeb mieszkaniowych, które obejmują również zamieszkujące wraz z nim osoby najbliższe w rozumieniu art. 115 § 11 kodeksu karnego. To z kolei wykluczyłoby działalność inwestorską i dodatkowo wymagałoby złożenia oświadczenia pod rygorem odpowiedzialności karnej.

- Ponadto wakacje kredytowe powinny dotyczyć kredytobiorców, którzy zawarli umowę na kredyt ze zmiennym oprocentowaniem. Należy wprost wykluczyć z zakresu wakacji kredytowych kredyty ze stałą stopą procentową - to zresztą wynika z uzasadnienia projektu ustawy, który skupia się na zmienności czynników ekonomicznych tj. wzrostach stóp procentowych - mówi Adrian Zwoliński.

- Zwracamy też uwagę na inne problemy. Przykładowo, chaotyczny miałby być nowy sposób wyznaczania składki do Funduszu - mógłby rodzić ryzyko, że wysokość składki byłaby określana w niewłaściwy sposób na bazie nieaktualnych danych. Z pewnością rodziłoby to szereg dodatkowych kosztów i działań, które nie występują w realiach obecnych zasad wyznaczania składki. Problemem jest też to, że nie uzasadniono dodatkowych środków na Fundusz. To powinno być fundamentem: analiza czy, a jeśli tak to w jakiej wysokości dodatkowe środki są potrzebne. 1,4 mld zł po prostu nie uzasadniono. Wcześniej określona pula dodatkowych środków powinna być wpłacana kiedy zrealizują się odpowiednie warunki tj. środki w Funduszu spadną do określonego poziomu – wymienia ekspert.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum