Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Reklama

Prokuratura poddaje się w sprawie warszawskich Złotych Tarasów

Prokuratura nie będziemy składać apelacji od wyroku uniewinniającego warszawskich urzędników. Byli oskarżeni m.in. o narażenie majątku publicznego na straty poprzez wniesienie do spółki budującej centrum handlowe działki o zaniżonej - zdaniem prokuratury - wartości - podaje gazeta.pl.
Reklama
Sprawa sięga 1997 r. To wtedy zrodził się pomysł zbudowania eleganckiego centrum handlowego na tyłach Dworca Centralnego. Rok później ówczesny prezydent Marcin Święcicki podpisał list intencyjny z firmą deweloperską ING Real Estate, umowę zaś podpisał z nią jego następca Wojciech Kozak. Powstała miejsko-prywatna spółka. Miasto wniosło do niej aportem atrakcyjną działkę. I to właśnie o działkę toczył się przed sądem główny spór. Po pierwsze, dlatego że według oskarżenia jej wartość znacznie zaniżono (o niemal 100 mln zł), co naraziło publiczny majątek na straty. Po drugie dlatego, że do gruntu były roszczenia spadkobierców przedwojennych właścicieli. A skoro były roszczenia, to działki nie można było zbywać - twierdziła prokuratura.

Projekt inwestycji badała Najwyższa Izba Kontroli i prokuratura. Nie dopatrzyły się nieprawidłowości. Ale w 2003 r. sprawie przyjrzeli się urzędnicy ówczesnego prezydenta stolicy Lecha Kaczyńskiego. I po jego zawiadomieniach NIK i prokuratura całkowicie zmieniły punkt widzenia - czytamy w "GW".

W 2004 r. zarzuty postawiono czterem urzędnikom dawnej gminy Centrum: Janowi Wietesce, Jerzemu Guzowi, Wojciechowi Szymborskiemu i Bogdanowi Michalskiemu. Ich proces rozpoczął się pięć lat później. Odbyły się 32 rozprawy, przesłuchano kilkudziesięciu świadków, aż wreszcie w tym roku sąd uniewinnił całą czwórkę.

Po pierwsze dlatego, że to nie oskarżeni urzędnicy podejmowali decyzje w sprawie Złotych Tarasów, a jedynie wcielali w życie decyzje podjęte przez poprzedników. Po drugie - wniesienie działki aportem do spółki zgodnie z licznym orzecznictwem sądów nie było jej "zbyciem". To, że do działki były roszczenia, stało się drugorzędne. Po trzecie prokuratura nie ustaliła, kto konkretnie to zrobił. Zarząd był wówczas pięcioosobowy, tymczasem kluczową uchwałę w sprawie Złotych Tarasów podjęły cztery osoby. Piątej nie było podczas głosowania. W protokole nie odnotowano jednak, kto głosował, a kogo podczas głosowania brakowało - pisze "GW".

Wyrok uniewinniający nie jest prawomocny. Wkrótce przed sądem odwoławczym odbędzie się apelacja w tej sprawie. Złożył ją pełnomocnik oskarżyciela posiłkowego, czyli jednego ze spadkobierców gruntu, na którym stanęły Złote Tarasy.

Wyrok zaakceptowała prokuratura. Adwokaci oskarżonych rozważają podjęcie w tej sprawie kroków prawnych.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.