Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

PwC: Sukcesja jednym z największych wyzwań firm rodzinnych

Doświadczenia z USA czy Europy zachodniej pokazują, że tylko 30 proc. firm rodzinnych przetrwa do drugiego pokolenia, a 10 proc. do trzeciego. 74 proc. nestorów chciałoby przekazać stery w firmie młodszemu pokoleniu. Z drugiej strony tylko 8,1 proc. sukcesorów deklaruje wolę przejęcia sterów firmy rodzinnej – wynika z badania Instytutu Biznesu Rodzinnego. - Jednym z najważniejszych wyzwań dla polskich firm rodzinnych jest sukcesja. Największe polskie biznesy mają często ponad 30 lat, a ich założyciele zbliżają się już do wieku emerytalnego – mówi Piotr Woźniakiewicz, dyrektor w PwC Polska.
Reklama

Sam transfer zarządzania biznesem często nie następuje w obrębie rodziny, tylko do zewnętrznych menedżerów. Dzieje się tak zarówno w sytuacjach, w których kolejne pokolenie nie wykazuje wystarczających predyspozycji do prowadzenia biznesu, jak i wtedy, gdy pomimo ogromnych kompetencji pragnie realizować się poza firmą swoich rodziców.

- Część przedsiębiorców traktuje to rozwiązanie jako ostateczność, starając się zachować stery w rękach najbliższych, co jest zupełnie zrozumiałe. W wielu sytuacjach zewnętrzny menedżer może się jednak okazać po prostu najlepszym wyjściem, a sam proces sukcesji w rodzinie będzie się odbywać przede wszystkim na płaszczyźnie własnościowej – mówi Piotr Woźniakiewicz.

Nieodłącznym elementem procesu sukcesji jest profesjonalizacja biznesu poprzez wprowadzenie określonych struktur korporacyjnych i bardziej usystematyzowanej metodologii zarządzania. Jednoosobowy styl kierowania firmą, często zbudowany na świetnej intuicji biznesowej oraz umiejętności szybkich, ale i ryzykownych decyzji, właściwy dla założyciela, nie zawsze sprawdzi się w kolejnym pokoleniu, gdy biznes jest już o wiele bardziej złożonym organizmem.

- Sukcesorzy wskazują, iż profesjonalizacja firm rodzinnych to jedno z ich największych wyzwań. Dodają także, iż młodsze pokolenie, z uwagi na wykształcenie menedżerskie czy też doświadczenia zdobyte w międzynarodowych korporacjach, ma większą umiejętność delegowania i podziału zadań zarządczych niż ich rodzice – ocenia Piotr Woźniakiewicz.

- Firmy zarządzane przez drugie pokolenie mają zarówno więcej szczebli w strukturach kierowniczych (struktura pionowa), jak również szerzej zakrojony podział kompetencyjny (struktura pozioma). Profesjonalizacja w oczywisty sposób będzie wymuszona także w przypadku zarządu spoza rodziny. Wreszcie, biorąc pod uwagę obserwowane ostatnio nowe obowiązki regulacyjne obarczone wysokimi sankcjami, procedury wewnętrzne i zaawansowane zasady ładu korporacyjnego to nieunikniony etap rozwoju dla każdego przedsiębiorcy – dodaje.

Jedną z dróg dla procesu sukcesji w rodzinie jest debiut giełdowy, który oprócz pozyskania kapitału na rozwój wymusza profesjonalizację biznesu i wprowadzenie ładu korporacyjnego, a finalnie umożliwia rozłożenie na lata procesu „wyjścia” właściciela czy też przekazanie płynnych aktywów kolejnym pokoleniom. Przy czym sam fakt debiutu nie powoduje utraty rodzinnego charakteru biznesu, ale nadaje mu pewne nowe ramy organizacyjne.

Czasami okazuje się, że najlepszym (lub jedynym) rozwiązaniem jest po prostu sprzedaż biznesu. Jest to ogromnie trudna decyzja, gdyż dla większości przedsiębiorców biznes ma niewycenialną wartość sentymentalną. - Sprzedaż może być motywowana brakiem sukcesora, ale też zmieniającym się otoczeniem konkurencyjnym, kryzysem ekonomicznym czy też koniecznością ekspansji. Niemniej sprzedaż  odwlekana w czasie i tym samym dokonana w nieodpowiednim momencie, wymuszona okolicznościami zewnętrznymi (trudności finansowe lub odziedziczenie firmy) zawsze doprowadzi do zmniejszenia wartości majątku rodziny – ostrzega dyrektor w PwC Polska.

- Pośrednim rozwiązaniem, łatwiejszym mentalnie dla właściciela, może być tzw. wykup menedżerski, gdzie firma przechodzi w ręce znanych mu menedżerów, a ponadto transfer własności może być sprawnie rozłożony w czasie – dodaje.

Także tzw. fundację prywatną, gdyż eliminuje ona ryzyko podziału firmy w przypadku śmierci założyciela. Majątek przekazany fundacji (firma) wyjęty jest bowiem z reżimu spadkobrania, stanowi własność fundacji, która realizuje cele i wizję założyciela, a także dokonuje dystrybucji zysków firmy na rzecz rodziny w sposób określony przez założyciela i statut fundacji. Obecnie brak takiego rozwiązania w polskim prawie, co zmusza do korzystania z fundacji zagranicznych. Niemniej Ministerstwo Rozwoju planuje wprowadzenie tej instytucji do prawa polskiego.

- Sukcesja jest tematem, który część przedsiębiorców chce podjąć, ale ciągle znajduje jakąś wymówkę, jak nowa inwestycja, walka z kryzysem czy ogromna szansa akwizycyjna, której musimy poświęcić całą uwagę. Uruchamia się jakże znany każdemu człowiekowi wewnętrzny mechanizm obronny: „skoro jeszcze tego nie zrobiłem i nic się nie stało, to przecież temat może poczekać...”. Innym powodem jest wiara we własne siły oraz mocne przekonanie, że inne osoby nie sprawdzą się tak dobrze na tym stanowisku (a przynajmniej nie teraz). A czasem to zwykła niechęć do oddania władzy – wymienia Piotr Woźniakiewicz.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum