Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Raport: W I półroczu w handlu nastąpił spadek upadłości o 25 proc.

W pierwszej połowie 2020 roku, na podstawie analizy Bisnode Corona Index, sądy gospodarcze ogłosiły postanowienia o upadłości 295 firm. Wraz z sądowymi postanowieniami restrukturyzacyjnymi liczba upadłości sięga 455. W porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego stanowi to spadek upadłości bliski 2,5 proc. Co zaskakujące, w sektorze handlu notuje się spadek upadłości o 25 proc.
Reklama

Spadek liczby upadłości w tym segmencie dotyczy zarówno handlu detalicznego, jak i hurtowego. Mniejszą liczbę bankrutujących przedsiębiorstw notuje się w branżach uznawanych w powszechnej opinii za najbardziej ryzykowne. W budownictwie w I półroczu 2020 roku odnotowano spadająca liczbę upadłości o (-17 proc.), a w spedycji o (-6 proc.).

Wzrost liczby upadłości, o blisko 5 proc. notuje się w szeroko pojętym sektorze produkcji przemysłowej. W tym głownie w branży produkcji maszyn i urządzeń (+59 proc.), gotowych produktów metalowych (+62 proc.), i artykułów spożywczych (+70 proc.). Znaczący wzrost o blisko (+40 proc.) liczby upadłości notuje się w rolnictwie, zarówno produkcji artykułów rolno-spożywczych, jak i hodowli trzody chlewnej.

Badanie o nazwie Bisnode Corona Index nie potwierdza jednoznacznie bezpośredniego wpływu pandemii i związanego z nią lockdawn’u na rosnącą liczbę upadłości w Polsce. Na to w sposób pośredni wpływ może mieć zapis z rządowego programu antykryzysowego Tarcza 2.0, który w świetle wprowadzonego art. 15zzra ust. 1mówi, że:

- Odmrożenie polskiej gospodarki na czas stało się faktem. Bezsprzecznie miało to bezpośredni wpływ na stabilizacje i brak postępu w procesie upadłości polskich firm. W pierwszych sześciu miesiącach liczba upadłości zmniejszyła się o blisko 2,5 proc. To może wydawać się sporym zaskoczeniem, biorąc pod uwagę ogólną sytuację na rynku, długotrwałe wstrzymanie produkcji zakładów przemysłowych i zaprzestanie wykonywania prac przez liczne punkty usługowe – czytamy w raporcie Bisnode.

Jednak może się także okazać, że negatywne skutki pandemii będą odczuwalne z opóźnieniem i przesunięte w czasie. Choćby z powodu rządowych pakietów pomocowych, a także wspomnianego zawieszenia obowiązku składania wniosku o upadłość przez dłużnika. W efekcie, można zaryzykować stwierdzenie że statystyka upadłości jeszcze w dostatecznym stopniu nie odzwierciedla wpływu pandemii na polskim rynku.

Według raportu Bisnode, w pierwszym półroczu 2020 roku w sektorze handlu upadło 97 firm, wobec 129 w analogicznym okresie 2019 roku.  

- W handlu mimo ogromnych obostrzeń i ograniczenia działania wielu podmiotów, w tym także klientów przebywających w jednym czasie w sklepie odnotowano znaczący spadek liczby upadłości. Teoretycznie stoi to w sprzeczności z logiką. W praktyce świadczy o ogromnej elastyczności przedsiębiorców jak i bardzo dynamicznego rozwoju handlu w Internecie. Przypomnijmy, że polski e-commerce jest jednym z tych, które w Europie rosną najbardziej dynamicznie. Niestety kosztem placówek tradycyjnych, których z każdym rokiem ubywa na polskim rynku. Pandemia wiele kosztowała zarządzających zamkniętymi galeriami handlowymi i sklepami wielkopowierzchniowymi. Czas pokaże czy elastyczność i przerzucenie swojej działalności do Internetu okażą się wystarczającymi środkami na przetrwanie recesji wywołanej COVID-19 – oceniają autorzy raportu.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum