Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Rolnicy w coraz gorszej sytuacji finansowej. Nie pomogły wzrosty cen w skupie

Rosnące ceny produktów rolnych w skupach i poprawa salda obrotów handlowych Polski nie zniwelowały wzrostu kosztów produkcji rolnej. W efekcie, kondycja finansowa rolników pogorszyła się.
Reklama
  • Mimo trudnej sytuacji i negatywnego wpływu pandemii na wiele obszarów gospodarki, w 2020 r. rosły ceny poszczególnych produktów rolnych i wartość ich skupu, wyraźnie poprawiło się też saldo obrotów handlowych Polski w tym zakresie.
  • Jak wynika z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK, nie przełożyło się to jednak na poprawę płynności finansowej rolników. Ich nieuregulowane na czas zobowiązania względem kontrahentów i banków od początku pandemii w marcu 2020 r. do końca września br. wzrosły do blisko 680 mln zł.
  • Oznacza to skok zadłużenia o jedną trzecią, wobec 16 proc. odnotowanych przez firmy z wszystkich sektorów łącznie.

 

Rośnie saldo obrotów i ceny skupu

Jak wynika z danych Ministerstwa Rolnictwa, w 2020 r. saldo Polski w obrocie artykułami rolno-spożywczymi było dodatnie i osiągnęło poziom 11,7 mld euro, co oznacza wzrost o ponad 11 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Według danych Głównego Urzędu Statystycznego z kolei wartość skupu produktów rolnych w cenach bieżących systematycznie się zwiększa: między 2019 a 2020 rokiem wzrosła z 65,6 mld zł do 67,2 mld zł. Dla porównania, w 2010 r. było to 41,3 mld zł. GUS wskazuje też na rosnące ceny produktów rolnych w skupach – we wrześniu 2021 r. podwyższyły się one o 15,3 proc. w stosunku do analogicznego miesiąca 2020 r. W skali roku najbardziej w skupie zdrożały ziarna zbóż (pszenica i żyto po 36,9 proc.), ale też bydło – 26,6 proc., drób 22,8 proc. czy mleko – 12,7 proc. Ten optymistyczny obraz nie do końca znajduje odzwierciedlenie w poprawie kondycji płatniczej rolników.

Rolnicy w gorszej kondycji finansowej

– Wydawałoby się, że przy wzroście cen skupu o blisko jedną piątą, rolnicy powinni bez większych problemów odrabiać zaległości. Niestety, jednocześnie doświadczyli niesamowitego skoku kosztów produkcji – podrożały nawozy, środki ochrony roślin, prąd, paliwo i woda. Chwieje to płynnością finansową i przekłada się na opóźnienia w regulowaniu rat kredytów i płatności wobec dostawców – mówi Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Niespłacane w terminie zobowiązania wobec banków i kontrahentów sektora Rolnictwo, leśnictwo, łowiectwo i rybactwo (zgodnie z klasyfikacją PKD) zbliżyło się we wrześniu tego roku do 680 mln zł. Zdecydowanie największy udział, m.in. ze względu na swoją rolę w gospodarce mają tu zaległości Rolnictwa 332 mln zł oraz Działalności usługowej wspomagającej rolnictwo – 219 mln zł. Na Leśnictwo przypada niecałe 92 mln zł, a na Rybactwo poniżej 37 mln zł.

Rolnictwo to jeden z sektorów, którego przeterminowane zobowiązania w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK przyrastają w ostatnim czasie zdecydowanie bardziej niż pozostałych branż.

– Sytuacja ta może wynikać z trudniejszych warunków działania i pogorszenia się płynności finansowej, ale wpływ na statystyki może mieć także większa niż wcześniej determinacja wierzycieli w zgłaszaniu dłużników do baz BIG InfoMonitor i BIK. W rezultacie przez półtora roku, od początku pandemii, zaległości sektora podwyższyły się dwa razy bardziej niż ogółu przedsiębiorstw. Wzrosły o jedną trzecią, czyli o niemal 183 mln zł. Największe skoki zaległości sektor odnotował w pierwszych miesiącach pojawienia się COVID-19 i we wrześniu tego roku, w którym przybyło 51 mln zł przeterminowanych zobowiązań, m.in. za sprawą hodowców trzody chlewnej – zwraca uwagę Sławomir Grzelczak.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum