Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Ruszyła 16. lodówka społeczna w Łodzi. Można podzielić się jedzeniem

Tuż przed świętami uruchomiono w Łodzi nową lodówkę społeczną, w której można podzielić się jedzeniem z potrzebującymi. W całym mieście jest już 16 takich lodówek. Przy tej w sąsiedztwie II Wydziału Pracy Środowiskowej MOPS przy ul. Grota-Roweckiego stanęła także społeczna szafa.
Reklama

W Łodzi było do tej pory 15 lodówek społecznych i trzy jadłodzielnie. Zasada ich działania jest prosta i pozostaje niezmienna - każdy może dzielić się jedzeniem z każdym. Osoba, która ma jego nadmiar, wkłada coś do lodówki, a ci, którzy tego potrzebują, mogą się poczęstować.

W piątek w sąsiedztwie siedziby II Wydziału Pracy Środowiskowej Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łodzi przy ul. Grota-Roweckiego 30 otwarto nową lodówkę społeczną, drugą z kolei prowadzoną przez miasto i pierwszą stworzoną we współpracy z prywatnym inwestorem - firmą Whirlpool.

"Niemarnowanie żywności to temat bardzo ważny, nie tylko w okresie świątecznym, ale także na co dzień - jeszcze bardziej istotny w kontekście obecnej inflacji i rosnących w ogromnym tempie cen wielu produktów. Z naszych obserwacji funkcjonowania pierwszej miejskiej lodówki wynika, że jeszcze do niedawna bywała ona wypełniona przez pół dnia, a czasami nawet dłużej. Teraz zdarza się, że jedzenie znika z niej w ciągu zaledwie pół godziny" - zaznaczył zastępca dyrektora MOPS w Łodzi ds. programów społecznych i osób z niepełnosprawnościami Piotr Kowalski.

Tuż obok lodówki stanęła szafa społeczna - można w niej zostawiać rzeczy już niepotrzebne, ale zadbane, i takie, które mogą być przydatne dla innych, np. ubrania, zabawki, książki.

Pierwsza miejska lodówka społeczna stoi przy głównej siedzibie MOPS w Łodzi przy ul. Kilińskiego 102/102a i - podobnie jak nowo otwarta - jest czynna przez całą dobę, siedem dni w tygodniu. Na identycznej zasadzie działa pozostałe 14 lodówek społecznych rozmieszczonych w Łodzi i uruchomionych przez Stowarzyszenie "Chleba Naszego".

Można je znaleźć przy ul. Armii Krajowej 50, ul. Św. Brata Alberta Chmielowskiego 7, ul. Kilińskiego 228, ul. Klaretyńskiej 11, ul. Kopernika 13, ul. Kosynierów Gdyńskich 61a (dojście od ul. Przedświt), ul. 11 Listopada 36, ul. Nawrot 104, pl. Niepodległości (targowisko Górniak - przy wejściu do Nowej Hali), ul. Pasterskiej 12/14, ul. Pomorskiej 149/153, ul. Romantycznej 1 i ul. Rysowniczej 11.

Ich uzupełnieniem są trzy jadłodzielnie, którymi opiekuje się grupa Foodsharing Łódź. Można korzystać z nich w ściśle określonych dniach i godzinach: ul. P.O.W. 3/5 - od poniedziałku do piątku w godz. 6.00-20.00, w soboty w godz. 7.00-20.00 i w niedziele w godz. 8.00-18.00, w święta: 24, 25 i 26 grudnia czynna jest w godz. 8.00-18.00; ul. Strzelców Kaniowskich 9 (Społeczny Dom Kultury "Miejsce Spotkań" - w święta będzie zamknięta, na co dzień działa od poniedziałku do piątku w godz. 12.00-20.00; ul. Wólczańska 108 (Caritas) - czynna od poniedziałku do piątku w godz. 7.00-16.00, w Wigilię i święta będzie zamknięta.

Jak przypomniała rzeczniczka łódzkiego MOPS Iwona Jędrzejczyk-Kaźmierczak, produkty umieszczane w lodówkach społecznych i w jadłodzielniach nie powinny mieć jakichkolwiek oznak zepsucia w postaci nadgnicia, pleśni czy nietypowego zapachu. Powinny być to artykuły szczelnie zapakowane. Jeśli przygotowaliśmy je samodzielnie w domu, przyda się dokładny opis tego, co jest w środku i data przygotowania potrawy.

W jadłodzielniach i w lodówkach społecznych możemy zostawić także produkty, które przekroczyły datę minimalnej trwałości, czyli te z opisem "najlepiej spożyć przed", ale nie przekroczyły terminu przydatności do spożycia komunikowanego hasłem o treści "należy spożyć do".

Do lodówek społecznych i w jadłodzielni nie powinny trafiać potrawy zawierające w swoim składzie surowe mięso (np. tatar) lub surowe jajka (np. domowy majonez, ciasto z kremem) ani alkohol.

Z najnowszego raportu, przygotowanego przez firmę Too Good To Go we współpracy z Kantar Public, wynika, że niemal 40 proc. Polaków zdarza się wyrzucić do kosza część jedzenia przygotowanego z okazji świąt Bożego Narodzenia.(PAP)

Autorka: Agnieszka Grzelak-Michałowska

agm/ joz/

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum