Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Sieci znalazły sposób na puste półki. Promocja? Tak, ale z limitem

Ostatnie dwa lata diametralnie zmieniły zwyczaje zakupowe konsumentów. W tym roku kolejny raz, od czasu pandemii, widzieliśmy w sklepach puste półki. Doświadczyliśmy również, na niespotykaną dawno skalę, cukrowej paniki. Jej efektem były drastyczne podwyżki cen i reglamentowanie towaru. Sieci otwarcie przyznają, że negocjacje z producentami są trudne i mogą występować okresowe braki niektórych produktów. Detaliści starają się temu zapobiec m.in. poprzez limity na oferty promocyjne. Tę zmianę zauważamy w gazetkach handlowych.
Reklama

- Pandemia, inflacja, wojna i ceny paliw odwróciły pozycje negocjacyjne w kanale nowoczesnym. Dzisiaj coraz częściej widać rynek sprzedawcy, a nie rynek kupującego. I to dlatego niektóre sieci handlowe mają puste półki – producenci nie chcą im sprzedawać - tłumaczył w rozmowie z dlahandlu.pl Tomasz Szacoń, właściciel firmy Retailpoland Consulting.

Smutny widok pustych półek w sklepach ma właśnie tutaj główne źródło i jest to tendencja widoczna w całej Europie.

Drugim czynnikiem są zmiany, które zaszły w zachowaniach konsumenckich.
Choć sklep spożywczy jest praktycznie za przysłowiowym rogiem, nauczeni doświadczeniem pandemii chcemy być przygotowani na wszystko. Zwłaszcza, że za wschodnią granicą od lutego toczy się wojna.

PRL-bis? Zamiast kartek - limity na promocje

Inflacyjna presja na ceny również nie uspokaja nastrojów konsumenckich. Żywność drożeje w tempie niespotykanym od ponad 25 lat. Kupujemy na zapas, bo może za chwilę będzie jeszcze drożej. Każda medialna wzmianka o brakach na półkach wywołuje efekt śnieżnej kuli, o czym przekonaliśmy się latem, gdy cukier stał się przez moment towarem deficytowym.  I drogim, jak na delikates przystało. Reglamentacja tego produktu i kolejki w sklepach wielu obserwatorom skojarzyły się z czasami PRL-u. Kartki raczej nie powrócą, ale sieci handlowe chcą się zabezpieczyć przed brakami podstawowych towarów, cokolwiek by za tym nie stało. Znalazły na to prosty sposób i coraz wyraźniej komunikują to w gazetkach handlowych.

W Kauflandzie w promocji nie więcej niż pięć kostek masła

Polacy w czasach inflacji jeszcze uważanej przyglądają się każdej wydanej złotówce i szukają atrakcyjnych ofert. Sieci to wiedzą - w każdej znajdziemy wiele artykułów w promocyjnych cenach. Detaliści oczywiście chcą, byśmy kupowali u nich jak najwięcej. Chcą też, by z oferty mogło skorzystać jak najwięcej konsumentów. Limity na wybrane towary w obniżonych cenach mają również zabezpieczyć sprzedawców przed zbyt szybką rotacją, której konsekwencją mogą być właśnie, chwilowo lub na dłużej, puste półki. 

W aktualnej gazetce sieci Kaufland mamy tego przykłady. Mleko Łaciate 2% możemy kupić w promocyjnej cenie 2,99 zł/l, ale nie więcej niż 12 sztuk na osobę i paragon. Powyżej tej ilości będzie obowiązywała cena regularna, czyli 3,99 zł/l.

Gazetka promocyjna Kauflandu, fot. mat. pras.
Gazetka promocyjna Kauflandu, fot. mat. pras.

Sieć promuje również masło Łaciate w promocyjnie cenie  5,99 zł przy zakupach innych artykułów za minimum 60 zł. Ale kostek masła w tej cenie będzie można kupić maksymalnie pięć. Jeśli zdecydujemy się na więcej, to już w cenie regularnej 8,49 zł.

Limity w Biedronce na Black Week

Kosmetyki, chemia gospodarcza i produkty do higieny to propozycje Biedronki w ramach Black Week. Produkty Finish, Nivea, Silan i pieluchy Dada można kupić w promocji 1+1 gratis dla posiadaczy karty lub aplikacji Moja Biedronka, ale limit dzienny to dwa produkty na kartę. Dwa razy większy limit obowiązuje na produkty Gillette i Linda.

Gazetka promocyjna Biedronki, fot. mat. pras.
Gazetka promocyjna Biedronki, fot. mat. pras.

 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum