Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Skąd wziął się zwyczaj picia szampana w Sylwestra?

Z roku na rok rośnie popularność win musujących.
Reklama

 

Dlaczego pijemy bąbelki na Sylwestra?

Wszystko zaczęło się od kampanii reklamowej wina szampańskiego. Trwała ona praktycznie przez cały XIX wiek. Adresowana była do nowo powstałej burżuazji. Szampan symbolizował królewski przepych, splendor, umiłowanie i możliwość zabawy – jednym słowem sposób życia arystokracji.  

Młodzi przedstawiciele zamożnego mieszczaństwa szybko i łatwo ulegli tej jakże skutecznej kampanii reklamowej. Chcąc żyć jak arystokracja, zaczęli przejmować jej zewnętrzny styl życia. Zakładali na siebie ogromne ilości biżuterii, masowo pobierali lekcje francuskiego, by tu i ówdzie rzucić francuskim zwrotem, i oczywiście pili szampana. Pod koniec XIX wieku na każdym balu karnawałowym wydawanym zarówno przez arystokrację, jak i burżuazję, nie mogło zabraknąć tego trunku. Z czasem zwyczaj przeszedł także do innych warstw społecznych.

Jako, że szampan to nazwa zarezerwowana dla trunku z Szampanii (i jako taki jest stosunkowo drogą przyjemnością), ci, którym mniej zależało na splendorze lub nie dysponowali odpowiednim budżetem przerzucili się na wina musujące spoza Francji. W Polsce ich synonimem do niedawna były rozmaite wersje Sowietskoje Igristoje. Dziś coraz częściej wybieramy takie napoje jako włoskie prosecco czy hiszpańska cava.

Jak powstało wino musujące?

Pierwsza butelka wina musującego wyprodukowana metodą tradycyjną powstała w Szampanii ponad 300 lat temu. Po dziś dzień metoda ta prawie nie uległa zmianom. Proces produkcji polega na podwójnej fermentacji. Do sfermentowanego już wina dodawane są specjalne drożdże oraz mieszanka win. Butelki zamyka się i wówczas fermentacja zachodzi ponownie. Wtedy powstaje dwutlenek węgla, widoczny w postaci bąbelków. Efektem jest niestety osad po obumarłych drożdżach. W pozbyciu się go pomaga metoda remuage, czyli obracanie butelek na stojaku. To powoduje, że zanieczyszczenie gromadzi się w szyjce butelki, a tam jest wymrażane.

Oprócz francuskiej Szampanii najlepsze wina musujące produkowane są w Alzacji, Burgundii, a poza Francją – we Włoszech (prosecco), Hiszpanii (cava), Rosji, czy Niemczech. Metoda szampańska ma to do siebie, że uprawa winogron nie musi się odbywać w bardzo ciepłych krajach, zatem wina musujące są wytwarzane również w Anglii czy Kanadzie. Być może znajdzie się dla nich miejsce także w Polsce?

Metoda szampańska nie jest jednak jedynym sposobem „bąbelkowania” napoju. Inną jest saturacja. To chyba najłatwiejsza, a przede wszystkim najtańsza metoda produkcji wina musującego. Polega na dodaniu do wina dwutlenku węgla w sztuczny sposób. Dzięki temu napój jest nasycony dużymi, szybko ulatniającymi się bąbelkami.

Metoda Meretta różni się od klasycznej rodzajem butelki. W tym przypadku stosowane są butle z grubszego szkła. Dzięki temu tworzy się ciśnienie, w wyniku czego powstałe bąbelki zostają lepiej uwięzione w winie, a wino musujące jest bardziej nasycone (bardziej musuje w porównaniu do szampana).

Najstarsza jest metoda pradawna, analogiczna do metody klasycznej. Odróżnia się jednak tym, że po osiągnięciu 10-11% alkoholu, fermentacja zostaje celowo zatrzymana. Wino wlewa się do butelek odpornych na wysokie ciśnienie. Następnie są one przechowywane w odpowiedniej temperaturze, sprzyjającej ponownej fermentacji, która kończy się w butelce. Wino jest bardzo musujące i zawiera większą ilość alkoholu.

Wino musujące ulubionym napojem?

- Wyniki sprzedaży nie pozostawiają złudzeń. Wino musujące to już nie tylko trunek na Sylwestra, wielką uroczystość czy wystawny bankiet. Takie napoje stają się coraz bardziej powszechne i wielu Polaków delektuje się nimi nie tylko od święta – mówi Remigiusz Zdrojkowski.

Polski potentat hurtowej sprzedaży alkoholi, grupa Ambra podaje, że  najważniejszym motorem sprzedaży były wina musujące, których sprzedaż wzrosła o 29 proc.! Tylko do końca kwietnia 2022, Polacy wydali na te trunki ponad 688 mln zł.

Jak podaje NielsenIQ, handel winem musującym szczególnie napędza jeden trunek – prosecco. Wariant ten odpowiada za 43% wartości sprzedaży całej kategorii i cały czas rośnie. Wyniki te potwierdza także tempo rozwoju lidera w kategorii – Mionetto Prosecco, które notuje trzykrotnie szybszy wzrost niż cały segment.

Wyraźne spowolnienie da się zauważyć w sprzedaży francuskiego szampana, który obecnie pod względem dynamiki wartości sprzedaży plasuje się za asti i prosecco. Te dwa segmenty są szczególne wspierane przez dyskonty. Licząc sprzedaż „na sklep” odnotowuje się wzrosty dwucyfrowe tej kategorii kosztem właśnie szampana. Co więcej, można zauważyć, że wina musujące stają się stałym elementem letnich spotkań, stopniowo zastępując piwa.

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum