Strusiego mięsa nie ma już w Biedronce

www.portalspozywczy.pl 2 maja 2018 14:26

Nie można być w sieci jeśli nie ma się określonego wolumenu. Dlatego, po krótkiej współpracy z Biedronką, Strusia Kraina nie planuje wchodzić ze swoimi produktami do sieci handlowych, a przynajmniej nie w Polsce - mówi Aleksandra Dudka, właścicielka firmy Strusia Kraina & Mobax Sp. j.

- W 2014 r. współpracowaliśmy z Biedronką. Usilnie prosili nas o mięso strusie. My go wówczas nie mieliśmy, bo wszystko szło do Szwajcarii. Wyszło to tak, że na jeden sklep trafiały trzy opakowania gulaszu po 30 dag, dwa opakowania pręgi do gotowania i jeden stek po 250 gram z medalionów. Nie można być w sieci jeśli nie ma się określonego wolumenu. Z drugiej strony dla nich też było problemem jak to sprzedać i pokazać - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Aleksandra Dudka, właścicielka firmy Strusia Kraina & Mobax Sp. j.

Aleksandra Dudka przekonuje, że aby przekonać się do mięsa ze strusia, klient musi spróbować go w formie surowego mięsa.

- Tylko wtedy można posmakować i wiedzieć jak je samemu przygotować. Jak odbiorca dostanie mięso już sparzone, nie będzie wiedział jak ono smakuje i jakie ma ostateczne walory - dodaje.

Dlatego, po krótkiej współpracy z Biedronką, Strusia Kraina nie planuje wchodzić ze swoimi produktami do sieci handlowych, a przynajmniej nie w Polsce.

- Stawiamy na sklepy mięsne z nieco wyższej półki, gdzie jest świadomy klient. Są też restauracje, które wprowadziły strusia do menu na stałe. Wykorzystują żołądki strusie, robią steki, grillują - mówi Dudka.

Głównym odbiorcą firmy od 2006 r. pozostaje jednak sieć handlowa, ale ze Szwajcarii. 

- Do niedawna 99 proc., a dziś ok. 90 proc., naszego mięsa z ubojni wyjeżdżało do Szwajcarii. Mamy tam stałego klienta od 2006 r. To duża sieć sklepów, która posiada 1200 placówek w całej Europie. Nasza dostawa to 600-700 kg na tydzień, a więc niewiele. Bywało, że wysyłaliśmy 1,5 tony, ale zmieniliśmy cykl produkcyjny. Wydłużyliśmy hodowlę żeby zabijać co tydzień. Dzięki temu produkujemy cały czas, podczas gdy wcześniej mieliśmy trzy miesiące przestoju: kończyliśmy produkcję w grudniu i zaczynaliśmy w marcu. Okazało się, że klienci nie lubią sytuacji, w której przyjdą do sklepu i tego towaru nie ma. Jest go niewiele, ale niech on będzie i klient wymaga od nas żeby choć niewielka partia codziennie trafiała na świeżo do sklepu. W efekcie zaczęliśmy zabijać co tydzień i podjęliśmy współpracę z hodowcami tak, aby hodowla trwała do 16 miesięcy żeby zapełnić styczeń i luty ciągłością ubojową - mówi Dudka.

Szwajcaria to nie jedyny kierunek eksportowy dla Strusiej Krainy.

- Do Belgii i do Niemiec idą podroby. Belgom musieliśmy ostatnio odmówić, bo mamy za mało towaru i chcemy to dać na Polskę. Mamy bowiem cel żeby jesienią w Polsce sprzedawać 15 proc. produkcji. Myślę, że jest szansa żeby to osiągnąć. Głównym wyzwaniem było przygotowanie na to naszego szwajcarskiego klienta, który dostanie od nas trochę mniej, bo chcemy zostawić więcej na rynku polskim - przyznaje Dudka.

Pełna treść rozmowy dostępna jest w naszej Strefie Premium.

Podobał się artykuł? Podziel się!

WYBRANE DLA CIEBIE






BĄDŹ NA BIEŻĄCO


OGŁOSZENIA

Ilość aktualnych ofert: 7628

SZUKAJ OBIEKTÓW KONFERENCYJNYCH

Wyszukiwanie zaawansowane

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.