Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

W sklepach giną produkty żywnościowe i szybko zbywalne. Wzrost kradzieży o 30 proc.

Sklepy odnotowują coraz więcej kradzieży. Od stycznia do października stwierdzono o 30 proc. więcej kradzieży niż rok wcześniej - informuje ekspert rynku handlu detalicznego Maciej Tygielski, powołując się na dane policji. Ocenia, że jedną z głównych przyczyn jest inflacja. W sklepach giną produkty żywnościowe i szybko zbywalne.
Reklama
  • Od stycznia do października br. stwierdzono o 29,5 proc. więcej przestępstw kradzieży w sklepach, niż w analogicznym czasie 2021 r.
  • Jedną z głównych przyczyn jest wciąż rosnąca inflacja i szybkie ubożenie Polaków.
  • Polacy w ostatnim roku mocno zubożeli, a więc przybyło drobnych kradzieży z tzw. przymusu.

Z oficjalnych danych Komendy Głównej Policji wynika, że od stycznia do października br. stwierdzono o 29,5 proc. więcej przestępstw kradzieży w sklepach, niż w analogicznym czasie 2021 r. (w porównaniu do analogicznego okresu 2020 ten wzrost wyniósł 58,8 proc.) - zaznaczył w rozmowie z PAP Maciej Tygielski, dyrektor zarządzający w Grupie SkipWish. 

- Z kolei wykroczeń związanych z kradzieżą sklepową w tym roku było o 18 proc. więcej rdr niż w ubiegłym roku - dodał. Jak wskazał, nie są to dla niego zaskakujące wzrosty.

Klienci kradną właściwie wszystko jak leci

Jedną z głównych przyczyn jest wciąż rosnąca inflacja i szybkie ubożenie Polaków. Można też dodać, że ludzie zaczęli kraść rzeczy, które do tej pory nie ginęły masowo ze sklepów. Co ewidentnie pokazuje, że społeczeństwo poważnie odczuwa skutki wysokiej inflacji.

Ze sklepów ogólnie giną dwie kategorie towarów. Pierwsza to kategoria towarów szybko zbywalnych i za tym głownie stoją osoby, które robią to z pewnego przymusu. Druga kategoria, to towary luksusowe - np. perfumy, drogie alkohole, drobna elektronika itd. I za tymi kradzieżami głównie stoją zorganizowane grupy przestępcze.

- W ostatnim roku sytuacja mocno się na rynku zmieniła. Kiedyś konsumenci kradli raczej droższe produkty, kalkulując co im się bardziej opłaci, ale teraz to się odwróciło. Kradną właściwie wszystko jak leci, począwszy od zwykłych bułek, serów, art. mięsnych przez słodycze, drobną chemię gospodarczą, kosmetyki, a skończywszy na elektronice" - podał Tygielski.

Przybyło drobnych kradzieży z tzw. przymusu 

Według niego Polacy w ostatnim roku mocno zubożeli, a więc i drobnych kradzieży z tzw. przymusu przybyło. Jeżeli miałbym się pokusić o jakąś prognozę, to uważam, że tych drobnych kradzieży będzie najwięcej przybywać, właśnie z powodu rosnących cen" - dodał.

Jak wskazał ekspert, bezpośrednio przed świętami częściej giną zabawki, które z pewnością później będą wykorzystywane jako prezenty.

Dodał, że automatyczne kasy zwiększają poziom kradzieży. "Polega to na tym, że co innego wbija się na kasę, a co innego ląduje w torbie z zakupami. Nie mówimy tutaj o przypadku, tylko o celowych działaniach osób, które próbują zwyczajnie mniej zapłacić za zakupy" - wyjaśnił. Zwrócił uwagę, że sieci handlowe wyjątkowo nadzorują obrót przy tych kasach, tj. pracownicy ochrony lepiej i częściej monitują tego typu kasy, bo zdają sobie sprawę z tego, że tam często może dochodzić do kradzieży.

Według eksperta na wzrost kradzieży w sklepach wpłynie nowelizacja kodeksu karnego, która zwiększa próg przestępstwa kradzieży z obecnych 500 zł do 800 zł. "Obecna kwota jest już dość wysoka, a podwyższenie jej o 60 proc. ośmieli złodziei do zwiększonej aktywności" - ocenił. (PAP)

autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

lgs/ je/

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum