Reklama

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Wierzejki na Internetowym FRSiH: Nie widzimy wielkiej ucieczki od mięsa

- Widzimy wyraźnie, że w okresie, w którym ludzie zostają w domu, sprzedaje się więcej mięsa. Cały czas obserwujemy wzrosty sprzedaży. Wszystkie trendy wołowe, wieprzowe czy drobiowe nam się zgadzają. Nie widać wielkiej ucieczki od mięsa. Wciąż jest to ważna część diety dla organizmu człowieka - mówił Adam Zdanowski, współwłaściciel, ZM Wierzejki podczas sesji "Kondycja branży mięsnej – kto stracił, kto zyskał?" w ramach Internetowego Forum Rynku Spożywczego i Handlu.
Reklama

Adam Zdanowski przyznał, że choć ZM Wierzejki nie są "wyspą szczęścia" to dla firmy nie jest to bardzo zły rok.

- Od wielu lat się dywersyfikowaliśmy i spadki na jednym segmencie odbudowaliśmy na innych. Jesteśmy przyzwyczajeni do zdarzeń losowych, jak rosyjskie embargo czy ASF. Kształtujemy naszą politykę długofalową tak, żeby na tego rodzaju wyzwania móc odpowiedzieć. Jeżeli chodzi o nasze sklepy firmowe, sytuacja jest stabilna. Zatrudniamy tam prawie 850 osób i nie mamy ani jednego przypadku choroby ze sklepów. Jest za to masa pracowników na kwarantannach, w większości poprzez dzieci w szkole lub współmałżonków - dodał.

Zdanowski przyznał, że dużym problemem dla sklepów mięsnych są godziny dla seniorów.

- Na pewno nie zostały wyznaczone w najlepszym momencie dnia, ale z drugiej strony każdemu by coś innego nie pasowało. Widzimy wyraźnie, że w okresie, w którym ludzie zostają w domu, sprzedaje się więcej mięsa. Mamy więcej czasu na przygotowanie posiłku. Dlatego w sklepach ilość surowego mięsa się powiększyła. Jeśli chodzi o wędliny sprzedaż wygląda podobnie. Na początku pandemii dania gotowe strasznie spadały, nawet do 25 proc., ale potem wszystko wróciło do normy - dodał.

Więcej na portalspozywczy.pl

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum