Reklama
Partner portalu

DlaHandlu.pl – wiadomości handlowe, FMCG, ecommerce, franczyza, sieci handlowe

Własny zespół IT, a zlecanie prac na zewnątrz. Jak rozwijać swój e-commerce?

Przedsiębiorcy najczęściej rozwijają swoje platformy sprzedażowe zlecając prace na zewnątrz dedykowanym agencjom, software house’om lub specjalistom-freelancerom. Niektórzy decydują się na budowę własnego, stałego zespołu IT, który będzie rozwijał wykorzystywane w sprzedaży systemy. Czy warto?
Reklama

Sprzedaż internetowa zyskuje coraz więcej zwolenników. Zarówno po stronie klientów, jak i sprzedawców. Badania przeprowadzone przez Statista przewidują, że do 2024 r. globalna sprzedaż online będzie utrzymywać tendencję wzrostową, osiągając nawet 6,3 bilionów dolarów (w 2020 r. dochody wynosiły 4,2 biliony dolarów).

Wraz z rosnącym zainteresowaniem konsumentów, rynek e-commerce rośnie w niezwykle szybkim tempie. Stale wzrasta ilość podmiotów sprzedających online, które, by wyprzedzić konkurencję, rozwijają się także pod kątem technologicznym. Chatboty, m-Commerce, voice commerce, PWA (Progressive Web Application), czy coraz powszechniejsze systemy typu PIM (Product Information Management). To tylko czubek góry lodowej systemów, które w mniejszym lub większym stopniu wspierają sprzedaż internetową. 

Przykładem LPP

Przedsiębiorcy najczęściej rozwijają swoje platformy sprzedażowe, zlecając prace na zewnątrz dedykowanym agencjom, software house’om lub specjalistom-freelancerom. Niektórzy kuszą się na budowę własnego, stałego zespołu IT.

W ostatnim czasie pojawiły się informacje, że LPP idzie krok dalej i planuje wydzielić swój dział IT ze struktur firmy i na jego bazie stworzyć osobną spółkę - własny software house. W przypadku firmy, która już od jakiegoś czasu buduje zespół IT, decyzja o jego powiększeniu i profesjonalizacji jest niejako naturalna. Może przynieść korzyści finansowe, ale i organizacyjne.

W pierwszej chwili można uznać, że jest to praktyczny i sensowny pomysł, który każdy zleceniodawca powinien przemyśleć. Własny zespół, wydaje się być atrakcyjny zwłaszcza dla firm, które dość intensywnie rozwijają swój e-commerce. 

Team, który jest „zawsze pod ręką”, gotowy do działania, to życzenie wielu właścicieli e-biznesów. Myśląc jednak o takim rozwiązaniu, przedsiębiorcy powinni wiedzieć o kilku, często problematycznych kwestiach, które mogą pojawić się po drodze i skomplikować dalsze działania.

"Za" czy "przeciw"

Poniżej przedstawiamy 10 aspektów, nad którymi warto się pochylić i przeanalizować wszelkie za i przeciw z nimi związane, by mieć pewność, że podjęta decyzja (jaka by nie była) będzie dla organizacji korzystna.  

Rekrutacja zespołu

Wbrew pozorom zatrudnienie pracowników do własnego Software House może okazać się kłopotliwe. Przede wszystkim „skompletowanie” interdyscyplinarnego zespołu, złożonego z wielu doświadczonych specjalistów może być kosztowne i czasochłonne. Pracownicy, którzy pracują wiele lat w branży i są profesjonalistami, bardzo często „rządzą się swoimi prawami”, a to oznacza dedykowane warunki zatrudnienia i wynagrodzenia. 

Firmy z ugruntowaną pozycją na rynku i dobrą renomą być może nie będą miały większych problemów z przyciągnięciem wartościowych pracowników, jednak marki, które są mniej znane i dopiero rozkręcają swój biznes, będą musiały zaoferować kandydatom coś więcej, by przykuć ich uwagę.

Zespół specjalistów

Ten aspekt łączy się bezpośrednio z punktem pierwszym, jednak warto podkreślić jego istotę. Być może wielu osobom Software House kojarzy się jedynie z działem IT i programistami, jednak by działał jak dobrze naoliwiona maszyna, a projekty właściwie „funkcjonowały” i osiągały swój cel, potrzeba ekspertów / kompetencji z wielu dziedzin. Wśród nich warto wspomnieć chociażby  grafików, specjalistów SEO, administratorów, marketingowców, analityków, testerów. Przy rozbudowanym zespole konieczna będzie także doświadczona kadra zarządzająca. Zatrudnienie każdej z tych osób może okazać się kosztowne i trudne. Szczególnie jeśli daną kompetencję potrzebujesz jedynie na pewnym etapie realizacji zadania.

Zlecając prace na zewnątrz, firma otrzymuje dostęp do szerokiego grona specjalistów, którzy kompleksowo realizują projekty oraz posiadają odpowiednie kompetencje i doświadczenie. Występują w zespole (a więc i na fakturze) dokładnie wtedy gdy są potrzebni. Jest to spora wygoda i znaczne oszczędności.


Utrzymanie zespołu

Stworzenie zespołu to jedno, a jego utrzymanie to kolejna kwestia, która wymaga dłuższej uwagi.
Pierwszą myślą związaną z tym tematem są koszty, jakie ponosi właściciel biznesu, zatrudniając nowych pracowników, szkoląc ich i zapewniając im odpowiednie warunki do pracy. Co jednak zrobić z zespołem, gdy realizacja danego etapu projektu dobiegnie końca i do kontynuacji prac musimy czekać na efekty pracy innego działu? Lub gdy prace zakończą się lub zostaną z jakiegokolwiek innego powodu wstrzymane?

Zwolnić, czy utrzymywać „nudzący się” zespół? Stąd już bardzo blisko do kolejnej kwestii jaką jest zaangażowanie pracowników.

Motywacja do pracy

Jest to wbrew pozorom bardzo ważna kwestia, która może przesądzić o sukcesie danego projektu. Brak wyzwań i możliwości do rozwoju demotywuje pracowników, co może prowadzić do spadku efektywności, a niekiedy wręcz rezygnacji z pracy. Opóźnienia w jednym obszarze powodują przestoje w innym, co wpływa negatywnie na całość realizowanego projektu.

Na tego typu sytuacje są w szczególności narażeni programiści, pracujący nieustannie przy tych samych projektach. Wewnętrzny software house ze względu na swoją specyfikę pracy może narażać się na „znudzenie” pracowników. 

Spaghetti code

Pozostając w temacie programistów – duża rotacja powoduje tzw. spaghetti code, co negatywnie wpływa na utrzymywanie projektu. Z powodu ciągłych zmian autorów kodu, jego struktura się plącze, a liczba rozgałęzień i ścieżek jest ogromna, co znacznie utrudnia pracę przy nim i może powodować liczne błędy.

Sytuację, w mniejszych zespołach, potęguje trudność w wypracowaniu standardu, który będzie utrzymywany przez wszystkich członków zespołu nawet mimo ewentualnych zmian na stanowiskach.

 Odpowiedzialność za projekt

Firma, zlecając prace na zewnątrz, ma pewność, że usługa zostanie poprawnie wykonana. Jeśli tak się nie stanie, to Klient otrzyma odpowiednie odszkodowanie. Kto jednak ponosi pełną odpowiedzialność za projekty realizowane w wewnętrznym software house?

Może wręcz zdarzyć się, że w przypadku problemów dany specjalista po prostu się zwolni i trzeba będzie go zastąpić nowym pracownikiem, którego musimy znaleźć, zrekrutować i przeszkolić. Zamiast szybkiej naprawy mamy więc dłuższy przestój. Musimy dodatkowo pamiętać, że mało kto lubi poprawiać błędy innych...

Komunikacja wewnętrzna

Jedna sprawa to znalezienie członków zespołu pod kątem oczekiwanych umiejętności, a sprawienie, by skutecznie ze sobą współpracowali to zupełnie inny temat. Dogranie zespołu pod kątem kompetencji miękkich i charakteru, nie zawsze „idzie jak po maśle”. Efektem mogą być wewnętrzne konflikty i  nieporozumienia, które w najlepszym przypadku jedynie opóźnią realizację prac.

Zmiany kadrowe

Doświadczony software house posiada odpowiednią liczbę pracowników, by w przypadku zmian kadrowych móc zapewnić ciągłość realizacji projektu. W wewnętrznym dziale projektowym każda taka zmiana stanowi nie lada wyzwanie.

W przypadku odejścia pracownika projekt po prostu staje w miejscu i nie ruszy, dopóki na jego miejsce nie zostanie zatrudniony nowy specjalista. A jeśli, w trakcie okresu próbnego okaże się niepasujący do zespołu - musimy szukać od nowa. Koło się zamyka, a czas ucieka…

Dodatkowe konsultacje

W przypadku problemu, którego zespół nie jest w stanie rozwiązać, wymagany jest consulting zewnętrzny, co generuje dodatkowe koszty. 

„Zewnętrzny” Software House zazwyczaj posiada wieloletnie doświadczenie w różnego rodzaju projektach i na tyle rozbudowany i interdyscyplinarny zespół, że samodzielnie rozwiązuje napotkane problemy. 

Samodzielność działań

Utrzymując własny software house, firma jest zdana tylko na siebie. Oznacza to, że musi zapewnić odpowiednie środowisko technologiczne dla swoich projektów. Różnego rodzaju programy, licencje czy hosting to nieodłączne elementy każdego projektu, które wiążą się z dodatkowymi kosztami. 

Podsumowując należy potwierdzić, że budowa własnego Software House to na pewno wyzwanie, które nie każda firma będzie w stanie podjąć. Dla jednych może okazać się idealnym rozwiązaniem, a dla innych nietrafioną inwestycją. Ciężko z góry określić jaka droga jest odpowiednia dla danej organizacji, dlatego tak ważne jest, by przeanalizować jak najwięcej kwestii, które mogą przesądzić o przyszłym losie danego pomysłu. 

Reklama

Lista tagów

Zobacz komentarze (0)

Proszę podać imię
Proszę wpisać treść komentarza
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum