Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Sezonowe obniżki zaczynają się coraz wcześniej



PAP - 15 lipca 2014 09:16


W opinii ekspertów i handlowców sezonowe obniżki zaczynają się coraz wcześniej i są coraz większe. Wg POHiD, wyprzedaże nie robią na konsumentach takiego wrażenia jak kilka lat temu. Kupując musimy jednak uważać i pamiętać o naszych prawach - przestrzega UOKiK.

W porównaniu z latami poprzednimi sezonowe obniżki cen zaczynają się w naszym kraju coraz wcześniej - twierdzi Katarzyna Borowiak, marketing manager jednego z gorzowskich centrów handlowych i dodaje: "Kiedyś była to przeważnie połowa lipca, dzisiaj centra handlowe zaczynają wyprzedaże pod koniec czerwca, a większość sklepów sieciowych startuje z wyprzedażami już w połowie czerwca".

Zdaniem dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji (POHiD), Andrzeja Marii Falińskiego, sezonowe wyprzedaże nie są jeszcze tak popularne jak np. w krajach anglosaskich. Przynoszą również mniejsze w porównaniu z Zachodem zyski: "u nas jest to bardziej zracjonalizowane - w skali roku wyprzedaże przynoszą ok. 4-5 proc. obrotu" - powiedział PAP Faliński.

W Polsce wyprzedaże nie przynoszą już tak dużych obrotów jak kilka lat temu: "w porównaniu z ubiegłymi latami, wyprzedaże przynoszą mniejsze obroty, mimo iż procent tych największych obniżek jest coraz większy" - dodał.

Przyczyny mniejszego zainteresowania wyprzedażami Faliński upatruje w wysokiej konkurencyjności polskiego rynku, która skutkuje atrakcyjnymi ofertami przez cały rok. "Konsumenci zdążyli się do tego przyzwyczaić i są mniej podatni na wakacyjne obniżki" - wyjaśnił Faliński.

Mimo mniejszego zainteresowania sklepy z nich nie zrezygnują, ponieważ wyprzedaże pełnią ważną funkcję w handlu: "konsumenci mają dostęp do produktów poniżej normalnych cen rynkowych, a sprzedawcy mogą zracjonalizować koszty operacyjne, składowania i utrzymania jakości, poprzez wyczyszczenie magazynów z niesprzedanego produktu" - uważa dyrektor generalny POHiD.

Zainteresowanie konsumentów promocjami zależy od specyfiki produktu. Np. w sklepach oferujących elektronikę użytkową kolejki są znacznie mniejsze niż przed laty z powodu upowszechnienia się tych produktów w Polsce - powiedziała PAP rzeczka prasowa Media Markt, Wioletta Batóg.

Dodaje jednak, że klienci nadal czekają z zakupami na organizowane dwa razy w roku wyprzedaże, chcąc kupić produkty po promocyjnej cenie. Najczęściej są wyprzedawane końcówki serii lub pojedyncze egzemplarze, a rzadziej serie zamawiane specjalnie na ten okres.

Na największe obroty mogą liczyć sklepy odzieżowe - uważa główny ekonomista TMS, Marek Zybert. "Polacy zaczynają robić zakupy pod kątem mody i trendów. Stają się zamożniejsi, coraz większe grupy stać na takie zakupy" - powiedział.Przeceny w sklepach mają miejsce przez cały rok w związku ze zmianami kolekcji, jednak w lipcu jest ich najwięcej - zaznaczyła rzeczniczka prasowa Decathlon, Maria Jaworska. "Przeceniamy produkty związane z sezonem letnim, który będzie zbliżał się ku końcowi" - powiedziała.

Prof. Zbigniew Nęcki z Uniwersytetu Jagiellońskiego popularność wyprzedaży w okresie wakacyjnym tłumaczy tym, że w wakacje jesteśmy mniej przemęczeni. "Zakupy działają antydepresyjnie, kojarzą się z przyjemnościami, nawet jeśli kupujemy rzeczy zupełnie nam niepotrzebne. Radość z życia jest czynnikiem zwiększającym motywację do kupowania i chomikowania" - dodaje.

Kupując na wyprzedażach powinniśmy zachować ostrożność i pamiętać o swoich prawach. Choć towar jest mocno przeceniony, to nie znaczy, że nasze prawa konsumenckie są mniejsze. "To podstawowa zasada, o której powinniśmy pamiętać" - radzi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów(UOKiK).

Sklepy w czasie sezonowych obniżek cen, chcąc pozbyć się niepotrzebnych produktów z magazynów, często dezorientują klientów. Skala różnego rodzaju nieprawidłowości w okresach wzmożonych zakupów to ok 8-10 proc. Uchybienia dotyczą np. lukratywnych obniżek, które okazują się mniejsze oraz dysonansu między ceną na półce a tą zaprogramowaną w kasie.

"Często sklepy tuż przed okresem wyprzedaży zawyżają ceny, po to, by chwilę później je przecenić - tylko stali klienci są w stanie realnie ocenić taką ofertę. Brak możliwości reklamacji po odejściu od kasy również jest niezgodny z prawem - na reklamację mamy dwa lata od daty zakupu" - mówi rzeczniczka.

Przed nieprzemyślanymi zakupami przestrzega również prof. Nęcki. "Im bardziej jesteśmy szczęśliwi, tym bardziej powinniśmy być ostrożni - łatwiej ulegamy wtedy chwilowym zachciankom. W tej chwili centra handlowe w Polsce dogoniły światową czołówkę. Z drugiej strony nie nadrobiliśmy różnicy względem zachodu - nie jesteśmy jeszcze oswojeni z tym szałem możliwości" - dodaje.