Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

BIK: Decyzje finansowe millenialsów obarczone są ryzykiem. Ich długi rosną



dlahandlu.pl - 5 kwietnia 2018 15:10


Milenialsi coraz bardziej się zadłużają. W ciągu roku długi zaciągnięte przez osoby w wieku 18-24 lata zwiększyły się o 20 proc. – wynika z danych BIG InfoMonitor oraz BIK. - Obserwowana w  ciągu roku zmiana liczby młodych osób z problemami finansowymi, jak i kwota zaległości 18-24-latków pozwalają stwierdzić, że ich pierwsze poważniejsze decyzje finansowe, choć w większości trafne, obarczone są jednak ryzykiem, którego negatywne skutki przychodzą z czasem – czytamy w raporcie BIK.

Liczba osób między 18 a 24 rokiem życia, która ma kłopoty z obsługą kredytów, czy też bieżących rachunków, wynosi 154 540 osób i jest o 15 proc. wyższa niż przed rokiem. Z kolei kwota ich zaległości wzrosła przez 12 miesięcy z 725 905 059 zł do 871 862 261 zł, o 20 proc. W tym czasie w całej populacji liczba dłużników zwiększyła się o 15,6 proc., a wysokość długów o 25 proc.

Według GUS, na 31,5 mln dorosłych Polaków, 3,1 mln osób ma między 18 a 24 lata. Więcej niż połowa z nich (52 proc.) to studenci, około jednej trzeciej mieszka jeszcze z rodzicami. Można więc przypuszczać, że duża część wciąż pozostaje na utrzymaniu swoich bliskich i najpoważniejsze decyzje finansowe ma jeszcze przed sobą.

Młodzi jednak coraz odważniej podchodzą do pożyczania pieniędzy. Z danych BIK wynika, że przez rok przybyło 33 tys. kredytobiorców w wieku 18-24 lata. Kredyty ma obecnie 630,5 tys. z nich, co oznacza, że stanowią dziś 4 proc. polskich kredytobiorców, z pulą kredytów wartą 7,3 mld zł, czyli ponad 1 proc. sumy, którą mają do zwrotu wszyscy polscy kredytobiorcy.

– Biuro Informacji Kredytowej posiada informacje o wszystkich kredytobiorcach w Polsce, ma też pełne dane o tym jak osoby te radzą sobie z obsługą kredytów. Baza BIK pozwala realistycznie pokazać obiektywny obraz rzeczywistości finansowej młodych ludzi. Odsetek opóźnianych o 90 dni kredytów konsumpcyjnych młodych ludzi spadł w minionym roku z 12,5 do 12 proc. i choć osoby te dopiero zaczynają zbierać doświadczenie w świecie finansów, mają o 1 pkt. proc. więcej opóźnianych kredytów konsumpcyjnych niż reszta spłacających – mówi Sławomir Grzelczak, wiceprezes BIK i prezes BIG InfoMonitor.

Po jakie kredyty najczęściej sięgają milenialsi? Głównie po konsumpcyjne, które stanowią 68 proc. wszystkich zaciągniętych przez tę grupę wiekową kredytów. Kwota do spłaty z tego tytułu to na koniec 2017 r. – 4,7 mld zł. Dla pokolenia młodych to wiele, ale w całej puli kredytów konsumpcyjnych jest to 3 proc. Ponad dwa razy mniej, bo 2,2 mld zł wynosi wartość kredytów mieszkaniowych 18-24 latków. Ich suma stanowi 0,5 proc. kwoty kredytów zaciągniętych przez Polaków na zakup nieruchomości. Młodzi posiadają też prawie 200 tys. linii debetowych, na których zadłużenie wynosi 221,5 mln zł. Ile kart kredytowych mają polscy milenialsi? Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że na grupę ponad 3,1 mln osób przypada jedynie 137,3 tys. kart. Z tego tytułu młodzi Polacy mają do spłaty 225,3 mln zł.

Jak młodzi ludzie radzą sobie ze spłatą swoich zobowiązań kredytowych i pozakredytowych? Na pierwszy rzut oka całkiem nieźle. W tej grupie wiekowej mamy 5 proc. osób z płatnościami przeterminowanymi o 30 dni na kwotę min. 200 zł, podczas gdy ogólnie w Polsce kłopoty ze spłatą kredytów i bieżących rachunków ma 8,5 proc. populacji. Na koniec 2016 r. młodych z zaległościami było 134 471, podczas gdy rok później liczba ta wzrosła o 15 proc. do 154 540 osób. Ich zaległości wzrosły z 725 905 059 zł w 2016 r. do 871 862 261 zł w 2017 r., czyli o jedną piątą. W tym czasie w całej populacji liczba dłużników zwiększyła się o 15,6 proc., a wysokość długów o 25 proc.

– Należy odnotować negatywny trend wzrostowy, zarówno co do liczby osób młodych nieterminowo obsługujących swe zobowiązania jak i kwoty zaległych płatności – zauważa Roman Pomianowski, prezes Stowarzyszenia Program Wsparcia Zadłużonych. – Choć nie uzasadnia on histerycznego wręcz komentowania zachowań ekonomicznych młodych – bicia na alarm, ogłaszania problemu „straconego pokolenia”, to wymaga rzeczowego odczytania pojawiających się zagrożeń i potrzeb – dodaje.

Niespłacane w terminie raty kredytów i bieżących rachunków młodych stanowią 1,3 proc. całości źle obsługiwanych zobowiązań widocznych w bazach BIK i BIG InfoMonitor. Przeciętny zaległy dług (min. 200 zł opóźnione o co najmniej 30 dni) młodych osób jest bowiem stosunkowo niski na tle długów ogółu Polaków (25 035 zł) wynosi – 5 642 zł. 29 proc. młodych ma nie więcej niż 1000 zł, a 47 proc. od 1001 zł do 4000 zł, powyżej 4 tys. zł ma niespełna jedna czwarta (24 proc.) osób.

Zaległe zobowiązania pozakredytowe wynoszą 46 proc. całej wartości przeterminowanego zadłużenia tego pokolenia. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że jest to 401,9 mln zł. Oznacza to, że na jedną osobę przypada zadłużenie w wysokości niespełna 3,5 tys. zł. Z kolei wysokość przeterminowanych zobowiązań kredytowych w grupie osób w wieku 18-24 lat to 470 mln zł. Średnio na osobę przypada 6,2 tys. zł.

– Dynamika narastania problemów wynikających z utraty kontroli nad swoimi finansami – efekt śnieżnej kuli, czy spirali zadłużenia – zdecydowanie bardziej widoczna jest w kolejnych, starszych grupach wiekowych – zwraca uwagę Roman Pomianowski. – W miarę optymistyczne dane dotyczące najmłodszych czynnych już finansowo Polaków, warto odczytywać więc jako sytuację tym bardziej sprzyjającą podejmowaniu działań prewencyjnych, zaradczych, profilaktycznych. Nie chcemy gasić pożarów i mierzyć się z kataklizmami życiowymi wynikającymi z zadłużenia, kiedy możemy konstruktywnie wspierać młodych ludzi we wchodzeniu w coraz bardziej złożoną sferę decyzji finansowych – mówi Roman Pomianowski.

Wśród opóźnionych zobowiązań pozakredytowych przodują niezapłacone rachunki za telefon. Ich suma wśród igreków na koniec 2017 r. wyniosła 94,9 mln zł. Problem ten dotyczył ponad 35 tys. osób. Średnio dług każdej z nich wynosił 2 683 zł. Na drugim miejscu znalazło się przeterminowane zadłużenie z tytułu wykonawczego, czyli pieniędzy, których wypłatę nakazał sąd. Kwota 56,8 mln zł przypadała na ponad 16 tys. osób w wieku 18-24 lata.

– Zaległości młodych osób, są często wynikiem przeszacowania własnych możliwości finansowych. Osoby te, jak i wielu starszych dłużników nie mają świadomości, że za zaległe faktury na łączną kwotę co najmniej 200 zł można trafić do rejestru dłużników. A taki wpis blokuje nie tylko możliwości związane z pozyskiwaniem finansowania, ale też zakup wielu usług – mówi Sławomir Grzelczak.

Szczególnie niepokojące jest to, że już wśród 18-24 latków znajdują się osoby, które zalegają z opłatą alimentów, zobowiązania o wieloletnim charakterze. Z danych BIG InfoMonitor wynika, że na koniec 2017 r. było ponad 2,5 tys. takich osób, których dług wynosi 26,7 mln zł. W przeliczeniu na osobę, wartość długu alimentacyjnego to niemal 10,4 tys. zł.

Za co jeszcze w terminie nie płacą Polacy w wieku 18-24 lat? Prawie 14,5 mln zł opóźnionego długu wygenerowali oni w związku z podpisaniem umowy zakupu, z uregulowania której się nie wywiązali. Lekceważąco grupa ta podchodzi również do uregulowania kar za jazdę bez ważnego biletu, które otrzymała w środkach komunikacji publicznej. Prawie 9 tys. osób w wieku 18-24 lata zalega z tego tytułu na kwotę niemal 11 mln zł. Osoby te mogą się więc rozczarować, oczekując zwrotu nadpłaconego podatku z PIT, który zamiast zasilić ich budżet, zostanie przeznaczony na spłatę zaległości.

Podobnie jak w całej populacji, w grupie Polaków w wieku 18-24 lat częściej niesolidnymi dłużnikami są mężczyźni niż kobiety. Stanowią oni prawie dwie trzecie zadłużonych płatników (63,8 proc.). Z danych Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor oraz baz Biura Informacji Kredytowej wynika, że w tej grupie wiekowej blisko 99 tys. mężczyzn ma problem z terminową spłatą swoich zobowiązań finansowych, podczas gdy kobiet jest niespełna 56 tys. Zaległości mężczyzn wynoszą 563,4 mln zł, a kobiet niemal dwa razy mniej – 308,5 mln zł. Najmłodsi przedstawiciele Polaków posiadający najwyższą kwotę zaległych zobowiązań zamieszkują województwa mazowieckie, śląskie i  dolnośląskie. W  tych trzech województwach jest ich łącznie 53,7 tys., a to oznacza, że tam zamieszkuje aż jedna trzecia wszystkich młodych dłużników w wieku 18-24 lat.