Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Pralka posła popsuła się przez... proszek?



Wp.pl - 6 kwietnia 2018 11:12


Każdy zna miejskie teorie o wyższości niemieckich proszków nad tymi sprzedawanymi na polskim rynku. Z tego powodu część Polaków namiętnie kupuje niemieckie proszki. Poseł Jerzy Kozłowski (Kukiz'15) niemieckiej chemii w domu nie stosował i o słuszności teorii przekonał się na własnej skórze, koszulach i skarpetkach - informuje Wirtualna Polska.

Poseł ma w swoim domu w Kaliszu "wcale nie starą" pralkę Siemensa. Do sprzętu, który uległ awarii wezwał najbardziej doświadczonego i znanego w mieście serwisanta.

- Dziś od fachowca ratującego moją pralkę dowiedziałem się, że psują się one od proszków do prania, produkowanych na rynek polski. Dłuższe życie pralki, to zakup chemii niemieckiej. Panie premierze, jak z tym żyć? - napisał Jerzy Kozłowski na Twitterze.

Jerzy Kozłowski, zanim napisał na Twitterze, zagłębił się w temat. Przeczytał raporty i testy konsumenckie dowodzące, że niemiecka chemia jest bardziej skoncentrowana, niż ta dostępna na polskim rynku. 

Firma Henkel jeden z liderów produkcji detergentów w Polsce, nie skomentowała sprawy, a Siemens i jego fabryczny serwis nie był w stanie podać danych o przyczynach awarii pralek. Jednak każdy klient może zapytać o swoją usterkę na infolinii konsumenckiej. - Jeśli taka jest ocena usterki autoryzowanego serwisu, to jest to prawda - usłyszała redakcja Wp.pl.

Więcej na Wp.pl