Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Na 130 sklepów, 72 były gotowe sprzedać alkohol nieletnim



dlahandlu.pl - 12 lipca 2018 14:16


Na 130 punkty sprzedaży, aż w 72 przypadkach sprzedawca w żaden sposób nie upewnił się, czy kupujący alkohol jest osobą pełnoletnią. Oznacza to, że w ponad połowie sytuacji młody człowiek nie miał najmniejszego problemu z zakupem trunku - wynika z badania Centrum Badań Marketingowych Test.

Z badań wynika, że w połowie przypadków zostało złamane prawo. Najłatwiej alkohol kupić na stacjach paliw – tylko w ¼ punktów pracownicy odmówili sprzedaży młodym ludziom. W tzw. convenience store oraz w supermarketach ponad połowa prób zakończyła się kasowaniem alkoholu osobie młodej. Pracownicy kas w hipermarketach i dyskontach udaremnili ponad 2/3 prób zakupu. W sieci Auchan żaden kasjer nie sprzedał alkoholu nieletniemu, w innych sieciach zdarzyło się to sporadycznie. Były też sieci, gdzie każda wizyta nieletniego tajemniczego klienta zakończyła się skasowaniem alkoholu.

W 1/3 sklepów przy kasie brakuje zauważalnego oznakowania dotyczącego sprzedaży alkoholu
nieletnim. Biorąc pod uwagę 72 sklepy, w których doszłoby do zakupu alkoholu, w 50 z nich
młodzi tajemniczy klienci zauważyli oznakowanie mówiące o tym, że osobom poniżej 18 roku
życia alkohol nie jest sprzedawany. 

- Uważam, że zakup alkoholu przez osobę nieletnią jest dosyć łatwy. Zaskoczyło mnie to, że w wielu supermarketach można to zrobić bez najmniejszego problemu. Wydawało mi się, że w takich „popularnych” sklepach będzie to niemożliwe. Myślałam też, że lokalizacja sklepu będzie istotna. Wchodziłam do wielu sklepów z myślą „Nie sprzedadzą mi, przecież to Gdańsk Główny!”, a jednak dochodziło do sprzedaży - powiedziała jedna z uczestniczek badania.

Badanie w terenie realizowane było przez cztery osoby: dwie niepełnoletnie (17 lat) i dwie pełnoletnie (18 lat) o wyglądzie budzącym wątpliwości co do ich pełnoletności. Udawali się oni do kasy z winem lub czteropakiem piwa oraz dodatkowym dowolnym produktem niealkoholowym. Jeśli pracownik prosił o dowód osobisty, klient odpowiadał, że go zapomniał i czekał na reakcję kasjera. Natomiast w przypadku, gdy pracownik nie weryfikował pełnoletniości i zakup doszedłby do skutku, klient oświadczał, że zapomniał pieniędzy i stać go tylko na drobną rzecz, którą wybrał, ostatecznie nie dokonując zakupu alkoholu.