Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes PSPR: Polacy muszą się wzbogacić, żeby było ich stać na ryby



portalspozywczy.pl - 7 grudnia 2018 17:23


- Ryba jest dużo droższa od innych, porównywalnych produktów. Dziś eksportujemy 60 proc. naszej produkcji, ponieważ siła nabywcza Niemców czy Holendrów jest dużo wyższa i ich stać na tę rybę - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Jerzy Safader, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb.

Jerzy Safader podkreśla, że ryba jest na rynku bardzo potrzebna.

- Niestety, ma tę wadę, że jest dużo droższa niż większość mięs, ale tak jest na całym świecie. Wciąż borykamy się z problemem surowca, który w 95% importujemy. Wciąż za słabo rozwija się w Polsce akwakultura, a to jedyne źródło, które może zwiększyć podaż surowca - dodał.

Prezes PSPR przyznał, że branża rybna ma problem z pozyskaniem pracowników, podobnie jak cała gospodarka.

- Brakuje ludzi do pracy. Trzeba bardziej elastycznie podchodzić do zatrudniania pracowników z Ukrainy czy innych krajów. Procedury uzyskiwania pozwoleń na pracę muszą być szybsze. Martwi nas także przewidywana podwyżka cen energii. W naszej sytuacji koszty produkcji wzrosną nawet o 70-100 proc., przez co staniemy się mniej konkurencyjni - dodał.

Na uwagę, że pojawiają się w Polsce inicjatywy związane z akwakulturą jak Jurassic Salmon czy Pstrąg Ojcowski, Jerzy Safader przyznaje, że wciąż jest to kropla w morzu potrzeb.

- Jurassic Salmon produkuje tysiąc ton ryby rocznie, podczas gdy każdego roku importujemy 150 tys. ton łososia z Norwegii. Uważam, że rozwój akwakultury powinien być wspierany przez państwo, Unię Europejską oraz naukę. Są to dużo wyższe koszty produkcji, także ze względu na zużycie energii. Wodę z głębi ziemi trzeba przecież czymś wydobyć. Także akwakultura pstrąga rośnie za wolno. To wciąż jest 15-17 tys. ton rocznie a ja mówię zróbcie 50 tys. ryby po 2-3 kg żebyśmy mogli zamiast łososia przerabiać polskiego pstrąga - argumentuje.

Zapytany o spadające spożycie ryb szef PSPR odpowiada, że wraz z rosnącą zamożnością społeczeństwa, Polscy będą jeść coraz więcej ryb.

- Siła nabywcza Polaków rośnie z roku na rok. Ryba jest dużo droższa od innych, porównywalnych produktów. Dziś eksportujemy 60 proc. naszej produkcji, ponieważ siła nabywcza Niemców czy Holendrów jest dużo wyższa i ich stać na tę rybę. Żeby surowiec potaniał, musi się zwiększyć podaż surowca, a więc znowu akwakultura - mówi.