Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Walka o lepsze ceny artykułów szkolnych rozegra się pomiędzy hipermarketami i dyskontami



MondayNews - 26 sierpnia 2019 09:36


Według badania Hiper-Com Poland i Grupy Mobilnej Qpony-Blix, aż 90 proc. konsumentów kupuje art. szkolne w sierpniu. Prawie połowa z nich odkłada je na ostatni tydzień wakacji, bo liczy na lepsze promocje. Jednak o wyborze konkretnych produktów zadecyduje ich jakość – 36 proc. Mniej ważne będą rabaty – 19 proc., a także ceny – 11 proc. Dość istotny będzie wygląd – 14 proc. Ciekawe jest też to, że większość ankietowanych zamierza kompletować wyprawki nawet w 3-4 placówkach. Rodzice najchętniej będą kierowali się do hipermarketów i dyskontów.

Większość konsumentów deklaruje zakup art. szkolnych w sierpniu. Aż 46% odkłada to na ostatni tydzień wakacji. Tylko 9% badanych nabyło już takie produkty w lipcu. Katarzyna Grochowska, Project Manager w Hiper-Com Poland, przypomina, że w okresie wakacji pojawiają się wydatki związane z wyjazdami urlopowymi. Dlatego rodzice wolą zaczekać z kupnem wyprawki do końca sezonu. 

– To jest okazjonalny zakup, który od lat mobilizuje cały handel. Niektórzy pracownicy bywają poddawani szkoleniom pod kątem doradztwa w zakresie produktów szkolnych. Klienci są więc pewni, że nie muszą specjalnie zabiegać o towar, który czeka niemal w każdym sklepie. To przejaw zaufania do rynku – komentuje dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Ankietowani, którzy mają jeszcze tego typu zakupy przed sobą, czekają głównie na atrakcyjne promocje – 51%. Marcin Lenkiewicz, wiceprezes Grupy Mobilnej Qpony-Blix, potwierdza, że na przełomie sierpnia i września większość sieci handlowych oferuje art. szkolne w najlepszych cenach. Jednak konsumenci muszą również liczyć się z tym, że asortyment będzie już nieco „przebrany”. Wymagający klienci powinni to wziąć pod uwagę.

– Okres zakupów przyborów szkolnych występuje sezonowo. Zarówno producenci, jak i sprzedawcy zdają sobie sprawę z tego, że jeśli nie pozbędą się tego typu towarów najpóźniej początkiem września, to będą zmuszeni ponosić koszty składowania ich przez kolejny rok. To skutkuje najkorzystniejszymi promocjami – zwraca uwagę Justyna Lewandowska z Hiper-Com Poland.
W lipcu konsumenci nie mieli czasu na takie zakupy. Tak twierdzi 21% badanych. Brakowało też dobrych promocji – 13%. I był mały wybór asortymentu – 11%. Dr Faliński wyjaśnia, że handel nie chce, by produkty zalegały na półkach zbyt wcześnie, gdy nie interesują klientów. To generowałoby duże straty.

– Promocje na powrót do szkoły pojawiają się już w drugiej połowie lipca, ale jest ich zdecydowanie mniej niż w sierpniu. Dopiero pod koniec wakacji sieci handlowe zachęcają klientów do tego typu zakupów. Prezentują swoje oferty nie tylko w dedykowanych modułach na okładkach gazetek, ale również przygotowują specjalne publikacje o tej tematyce – dodaje ekspert z Grupy Mobilnej Qpony-Blix.

Z badania wynika, że jakość jest szczególnie ważna dla klientów – 36%. Ankietowani zwracają również uwagę na promocje – 19%, a także na wygląd przyborów – 14%.

Z kolei ekonomista Marek Zuber stwierdza, że powodem zwiększenia istotności jakości towaru przy decyzjach zakupowych jest poprawa sytuacji finansowej polskich rodzin. Jednak programy socjalne nie są jedyną przyczyną takiego stanu rzeczy. Zdaniem eksperta, większe znaczenie ma wzrost pensji i poprawa dostępności pracy. W ciągu ostatnich pięciu lat minimalne wynagrodzenie wzrosło o ponad 35%, a średnie – o przeszło 30%. Więcej środków do dyspozycji oznacza zmianę preferencji klientów.
– Już w zeszłym roku widoczny był efekt 500 plus. W br. możliwości zakupowe polskich rodzin jeszcze bardziej wzrosły wraz z wynagrodzeniami rodziców i emeryturami dziadków. Spodziewam się, że tym razem sieci handlowe odnotują zdecydowanie większe zyski niż w poprzednich latach – przewiduje dr Maria Andrzej Faliński.

Aż 43% badanych zadeklarowało, że będzie kompletowało wyprawkę szkolną dla dziecka w 3 placówkach. Z kolei 27% wymieniło 4 sklepy. Mniej osób będzie robiło zakupy w 1 miejscu lub w 2 punktach sprzedaży – po 11%. To oznacza, że większość klientów odwiedzi kilka sieci handlowych.