Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Badanie: Blisko 40 proc. Polaków nie chce otrzymywać spersonalizowanych reklam w galeriach handlowych



MondayNews - 16 września 2019 08:46


Ankieta, przeprowadzona wśród klientów centrów handlowych, wykazała, że ponad 80% z nich nie zna pojęcia geofencingu. Jednak po otrzymaniu wyjaśnienia, blisko połowa badanych stwierdziła, że chciałaby odbierać spersonalizowane wiadomości zaraz po wejściu do obiektu. Niecałe 40% ankietowanych było temu przeciwnych. Najbardziej pożądane są komunikaty o ofercie lub o promocjach pochodzących od aptek. Na drugim miejscu są wiadomości od kin, a na trzecim – od gastronomii.

Aż 85% ankietowanych nie zna pojęcia geofencingu. Jak zauważa Andrzej Wojciechowicz, ekspert Komisji Europejskiej, to narzędzie jest stosowane nie tylko w handlu, ale też w innych obszarach wirtualnej rzeczywistości, np. jako usługa lokalizacji znajomych w serwisach społecznościowych. Jednak sam termin może brzmieć nieco obco dla użytkowników urządzeń mobilnych. Musimy też pamiętać o tym, że jest to mechanizm skrojony na potrzeby marketingu dla firm. Udzielają one tylko nakazanych prawem informacji podczas instalacji stosownych aplikacji. Słowo nie ma znaczenia. Liczą się finalne efekty. 

– Usługi lokalizacji często kojarzą się ze śledzeniem pozycji GPS. Natomiast geofencing działa w ten sposób, że po wejściu użytkownika na dany teren, aplikacja mobilna ma możliwość wykonania określonego działania. Najczęściej jest to wyświetlenie wiadomości push. To może spełniać oczekiwania osób, które dbają o swoją prywatność. Brak znajomości terminu nie stanowi problemu dla branży handlowej, ale warto informować Polaków, czym tak na prawdę jest geofencing – mówi dr Krzysztof Łuczak z firmy technologicznej Proxi.cloud.

W trakcie realizacji badania, po wyjaśnieniu ww. pojęcia, ankieter zapytał konsumenta, czy chciałby otrzymywać na swój telefon, za pomocą geofencingu, dodatkowe informacje zaraz po wejściu do galerii. Ankietowani byli dość podzieli, z lekką przewagą na tak – 48%. Przeciwnych takiemu rozwiązaniu było 37%. Dr Maria Andrzej Faliński, wieloletni obserwator rynku retailowego, uważa, że blisko 50% przekonanych osób to bardzo dobry wynik. W praktyce zakupowej i komunikacyjnej użyteczność oraz wiarygodność tego instrumentu może tylko się polepszyć, więc ów wskaźnik będzie rósł.

Było też trochę niezdecydowanych osób, tj. 12%. Dr Faliński przewiduje, że dobrze wykorzystywany instrument w połączeniu z atrakcyjnymi promocjami na zakupy zmieni niepewność w zaufanie do geofencingu. Z kolei Andrzej Wojciechowicz dodaje, że brak zdania może wynikać z niepełnego zrozumienia tematu. Podobnie może być z przeciwnikami geofencingu. Popularyzacja korzyści płynących ze stosowania różnorodnych aplikacji powinna w sposób pośredni przekonać użytkowników do tego rozwiązania.

– Z analizy wynika również, że tylko 3% badanych w ogóle nie korzysta z telefonu w centrum handlowym. Dla galerii oznacza to, że powinny absolutnie wykorzystywać smartfony do kontaktów z klientami. 97% użytkowników tak elastycznego i często wykorzystywanego narzędzia to oczywista podpowiedź. Należy inwestować w aplikacje, SMS-y i reklamy geofencingowe – radzi dr Faliński.
Jeżeli już konsumenci mieliby dostawać jakieś komunikaty, to najchętniej od aptek – 22%, następnie od kin – 18%, od gastronomi – 14%, a także od sklepów z ubraniami – 12%. 
– Najmniejszym zainteresowaniem cieszą się oferty i promocje telekomunikacyjne – 1%, komunikaty o bieżącym działaniu samej galerii – 1%, a także informacje od branży turystycznej – 3%. Konsumenci nie są też specjalnie otwarci na powiadomienia o promocjach na obuwie – 4%, czy na sprzęt elektroniczny i AGD – 4%. 

Badanie zostało zrealizowane przez firmę technologiczną Proxi.cloud we współpracy z brytyjską spółką doradczą UCE GROUP LTD. Działania były prowadzone na terenie 10 dużych miast, a także 11 średnich i mniejszych miejscowości. Łącznie przeprowadzono 846 wywiadów bezpośrednich w 126 galeriach. W ankiecie wzięło udział 58% kobiet i 42% mężczyzn, w wieku od 18. do 49. roku życia.