Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Afera maseczkowa w LPP



bankier.pl - 23 marca 2020 09:31


„Newsweek” zarzucił giełdowej spółce LPP, właścicielowi marek takich jak „Reserved” i „House”, że ta wykupiła z polskiego rynku maseczki ochronne dla chińskich fabryk szyjących ubrania dla spółki. Firma zdecydowanie odpowiedziała na zarzuty tygodnika, zarzucając autorowi artykułu publikację nieprawdziwych treści - czytamy na bankier.pl.

Tygodnik „Newsweek” w artykule pt. „Właściciel Reserved wykupił z rynku maski, w których walczy się z koronawirusem” zarzucił spółce, że pod koniec stycznia, firma, pod przykrywką pomocy humanitarnej, wysłała do chińskich fabryk, które szyją dla niej ubrania, maseczki ochronne. Miało ich być ponad pół miliona, z czego 300 tys. zakupionych na polskim rynku. Większość maseczek trafiła do pracowników 11 firm, „z którymi łączą LPP długoletnie relacje biznesowe, a które produkują na nasze zlecenie kolekcje modowe”. Tygodnik twierdzi, że „pomoc humanitarna pomogła ruszyć z miejsca fabrykom szyjącym odzież dla giełdowej spółki z Polski”. I wydrenowała polski rynek z maseczek ochronnych, czego negatywne skutki ma odczuwać teraz polski sektor medyczny.

Autor zarzuca także spółce, że teraz, gdy epidemia rozwija się w Polsce, LPP niedostatecznie wspiera kraj w potrzebie - przytacza bankier.pl.

LPP w reakcji na artykuł w „Newsweeku”, opublikowało na swoje stronie internetowej oświadczenie, w którym zarzuca autorowi, że treść jego artykułu "jest nieprawdziwa i wprowadza opinię publiczną w błąd.”

Spółka informuje m.in., że „akcja zakupu masek zorganizowana przez LPP miała miejsce pod koniec stycznia tego roku, kiedy epidemia zachorowań na koronawirusa ograniczała się wyłącznie do kontynentu azjatyckiego i była odpowiedzią na dramatyczny apel pracowników LPP i ich rodzin znajdujących się w Szanghaju, nie zaś aktem mającym na celu zachowanie ciągłości produkcji kolekcji spółki”.

Więcej na bankier.pl