Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes PKO BP: Kryzys to zagrożenie, ale i szansa



PAP - 27 marca 2020 10:27


Kryzys to zagrożenie, ale i szansa. To czas, by przemyśleć, czy wszystko, co robiliśmy do tej pory, było dobre i słuszne - przekonuje prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło w wywiadzie dla "DGP". Podkreśla przy tym, że trzeba jak najszybciej wprowadzić w życie rozwiązania tzw. tarczy antykryzysowej.

Jagiełło przyznaje w rozmowie z piątkowym "Dziennikiem Gazetą Prawną", że "czarny łabędź", którym okazała się pandemia koronawirusa był spodziewany od dawna. "W wojnie handlowej Chiny-USA, w konflikcie politycznym pomiędzy USA a Iranem albo na światowych giełdach, gdzie oczekiwaliśmy gwałtownego załamania kursów" - mówi szef PKO BP.

Podkreśla jednocześnie, że kryzys to zagrożenie, ale i szansa. "To czas, by przemyśleć, czy wszystko, co robiliśmy do tej pory, było dobre i słuszne. Czy nie przeregulowaliśmy różnych dziedzin życia w taki sposób, że to nadmierne skrępowanie utrudnia działanie w takich sytuacjach jak ta obecna" - wskazuje Jagiełło.

Zastrzega, że nie potrafi w tej chwili postawić diagnozy, co konkretnie trzeba zmienić. "Teraz jest czas ratowania. Potem będzie czas na postawienie właściwej oceny i wypracowanie zmian" - dodaje. Prezes PKO BP wyraża przy tym rozczarowanie "publiczną dyskusją o przygotowywanej przez rząd tarczy antykryzysowej". "Oczekiwanie, że to rozwiązanie będzie panaceum na wszystkie obecne i przyszłe wyzwania, jest nieracjonalne. Teraz jest ważne, żeby to rozwiązanie jak najszybciej wprowadzić w życie" - przekonuje Jagiełło.

"Liczę też na zrozumienie, że ta tarcza będzie miała kolejne warstwy uruchamiane w przypadku kolejnych potrzeb, których dzisiaj nie da się przewidzieć. Elastyczność i szybkość reakcji są ważniejsze niż historyczna doskonałość" - dodaje.

Szef PKO BP przyznaje też, że okres prosperity, z jakim mieliśmy do czynienia w Europie, na świecie, a szczególnie w Polsce, się skończył. "Nie wiemy, jaki będzie ten nowy czas. Jesteśmy w okresie przejściowym, w którym wyeksponowałbym trzy warstwy. Pierwsza to zdrowie. Wszyscy powinniśmy uczynić jak najwięcej, aby nasze szpitale, laboratoria, lekarze, pielęgniarki, cały personel medyczny mógł pracować jak najlepiej" - mówi Jagiełło.

Drugi wymiar - jak wskazuje - to funkcjonowanie społeczeństwa. "Chodzi o to, by procesy związane z kwarantanną i zakazem przemieszczania się nie spowodowały, że życie społeczne zamrze albo doprowadzi do załamania się infrastruktury, która utrzymuje funkcjonowanie naszego społeczeństwa. To są sklepy spożywcze, z artykułami sanitarnymi, apteki, stacje benzynowe, elektrownie, gazownie, wodociągi, komunikacja, systemy bankowy czy komunikowania społecznego, w którym ważną rolę odgrywają media. Tu właśnie jest szczególna rola dziennikarzy, by nie szukać sensacji, nie doprowadzać do wybuchu paniki" - podkreśla Jagiełło.

Trzeci wymiar to - według niego - funkcjonowanie szeroko rozumianej gospodarki. "Gdzie się znajdziemy, gdy epidemia pod względem zdrowotnym zostanie opanowana, a społeczeństwo będzie chciało wrócić do normalności" - tłumaczy prezes PKO BP. Jak dodaje, jego bank wspiera działanie służby zdrowia; stara się też wspierać funkcjonowanie społeczeństwa.