Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Handlowy chat: Z pandemii wyjdziemy z obawami, które zmienią nasze zakupy



MW, dlahandlu.pl - 7 kwietnia 2020 22:57


O tym, jak kupujemy w czasie pandemii, jakie będą pod względem zakupów nadchodzące święta oraz jak zmienią się nasze zwyczaje konsumenckie po powrocie do nowej normalności rozmawiamy z Beatą Kaczorek, dyrektor badań konsumenckich w firmie Nielsen.

- Okres pandemii bardzo mocno wpływa na sposób, w jaki żyjemy, w tym także na sposób, w jaki robimy zakupy. Największe zmiany obserwowaliśmy w tygodniu 11., czyli pomiędzy 9 a 15 marca, kiedy zostało ogłoszone zamknięcie szkół, a Polacy gremialnie udali się na zakupy na zapas. 60 proc. Polaków takie zakupy zrobiło. W danych sprzedażowych obserwowaliśmy wzrost o 50 proc. - to wzrosty porównywalne z typowymi okresami przedświątecznymi. Obserwowaliśmy też, że większym zainteresowaniem cieszy się kanał e-commerce. 30 proc. Polaków zintensyfikowało swoje zakupy w sieci - mówi Beata Kaczorek, dyrektor badań konsumenckich w firmie Nielsen.

- Obserwując zachowania konsumentów w innych krajach, Nielsen zidentyfikował sześć etapów zachowań konsumenckich. W pierwszym etapie, również w Polsce, zaobserwowaliśmy zainteresowanie produktami prozdrowotnymi. W drugim etapie reaktywnie kupowaliśmy środki sanitarne - pamiętamy ten moment, kiedy na półkach brakowało mydła. Trzeci etap to etap zakupów na zapas. W tej chwili w Polsce jesteśmy w okresie piątym - w tzw. okresie życia z ograniczeniami. Zdecydowanie mniej chodzimy do sklepów, jednocześnie zaczynamy się już obawiać wzrostu cen. Obserwujemy też, że wciąż jesteśmy zainteresowani zakupami online, ale dostępność produktów jest w tym kanale ograniczona. Większość krajów europejskich jest na tym samym etapie. Jedynie Chiny wkraczają powoli w etap szósty, czy etap nowej normalności - wyjaśnia Beata Kaczorek.


W związku z wyjątkową sytuacją, wyjątkowe będę również nadchodzące święta wielkanocne. - Jedynie 5 proc. Polaków zbadanych przez Nielsena przyznaje, że spędzi święta podobnie, jak w tamtym roku. Dla 95 proc. te święta będą wyglądały inaczej. Spędzimy je w większości w mniejszym gronie, inaczej zrobimy zakupy. 80 proc. Polaków obawia się wzrostu cen w tym okresie i mimo że większość z nas chciałaby wydać podobne budżety jak w tamtym roku, to 60 proc. Polaków przyznaje, że kupi w tym roku mniej produktów. To z pewnością w różnym stopniu dotknie różne kategorie. Polacy spodziewają się, że mniej kupią np. alkoholu, ale jednocześnie oczekujemy, że sprzedaż świeżej żywności, czyli też takiej, która wspomaga naszą odporność, niekoniecznie będzie spadała, a może nawet rosnąć. Jednak nie oczekujemy w tym roku rekordowych świątecznych zakupów - przyznaje przedstawicielka Nielsena.

Jak zmienią się nasze zwyczaje zakupowe, kiedy pandemia się skończy?

- Z jednej strony Polacy spodziewają się, że z okresu pandemii wejdziemy w okres trudniejszej sytuacji gospodarczej i powoli na to się przygotowują. Możemy się więc spodziewać, że w najbliższej przyszłości ostrożniej będziemy wydawać swoje budżety. Ale też obserwując różne rynki możemy spodziewać się, że pandemia wpłynie nie tylko na sposób, w jaki robimy zakupy, ale również na nasze postawy - z pandemii wyjdziemy z obawami i inną świadomością. I to także będzie wpływało na sposób robienie zakupów. Oczekujemy, że trendy, które dzisiaj obserwujemy zintensyfikują się, rozwiną albo przyjmą trochę inną formę. Obserwujemy np. wzmożone zainteresowanie produktami lokalnymi i myślę, że możemy się tego spodziewać również w Polsce. Pojawi się nowy impuls w trendzie convenience, czyli zainteresowanie zakupami w kanale e-commerce, które widzimy, pozostanie z nami po okresie pandemii. Możemy też chcieć wychodzić do sklepów trochę rzadziej, jednocześnie kupując większe opakowania.