Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Związki zawodowe i Dino na torze kolizyjnym



dlahandlu.pl - 17 kwietnia 2020 21:31


Od kilkunastu dni Związki Zawodowe NSZZ Solidarność Dino Polska SA upubliczniają pisma kierowane do zarządu firmy. Wynika z nich, że związki nie zgadzają się na nadgodziny wynikające z przedłużenia działania sklepów do 24 lub pracy całodobowej i domagają się zatrudnienia dodatkowych osób. Wcześniej kontrowersje budziło m.in. zakwalifikowanie kasetki na zapleczu sklepu jako kasy, aby zwiększyć przepustowość placówki i brak odpowiednich zabezpieczeń dla personelu.

Związkowcy piszą: "Stosowany w firmie program nie pozwala planować nadgodzin, a pracodawca i tak to robi obchodząc prawo i system, każąc kierownikom w systemie wpisywać czas pracy 8-mio godzinny, ale już w liście obecności faktycznie przepracowane godziny bo i tak z góry wie, że liczba etatów na markecie nie pozwala na ułożenie grafiku zgodnie z kodeksem pracy i wydłużenie czasu pracy marketów do 24.00". Związkowcy apelują więc o zatrudnienie dodatkowych pracowników lub wycofanie się z wydłużonego czasu pracy. W innym wypadku zamierzają zawiadomić inspekcję pracy, by skontrolowała planowanie nadgodzin w sieci Dino.

Kolejnym punktem zapalnym były maseczki. Związkowcy w piśmie do pracodawcy pytają: "Dlaczego informuje się pracowników marketów iż maja obsługiwać klientów bez maseczek. Kładąc przy tym nacisk ,że nie wolno zwracać klientom uwagi w przypadku braku maseczki. Pracownicy powołują się na kodeks pracy wskazując na obowiązek zapewnienia pracownikom bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Uważamy że w przypadku Dino Polska S.A nie zapewnia ani bezpiecznych ani higienicznych warunków pracy" - napisano w piśmie NSZZ Solidarność Dino Polska.

Związkowcy pytają także, "Czy Dino Polska S.A przedłuża czas pracy marketów do 24.00 tylko po to aby klienci mogli zakupić alkohol? Wprowadzenie dłuższego czasu otwarcia marketów byłoby zasadne w okresie przed świętami (a było czynne do 22.00) a nie po świętach. Nie przyjmujemy tłumaczenia pracodawcy, że jest to podyktowane tym aby klienci nie stali w kolejkach bo ich nie ma! Wzywamy ponownie do wycofania się z wydłużonego czasu pracy do 24.00 tylko po to aby móc zwiększyć zyski ze sprzedaży alkoholu - czytamy w piśmie związkowców.

Jako początek konfliktu można uznać moment, gdy wprowadzono limity obsługi klientów w przeliczeniu na liczbę kas. 

Związkowcy wskazują, że "200 zł premii absencyjnej nie można nazwać docenieniem, kiedy pracownicy musieli domagać się środków ochrony osobistej i przestrzegania przepisów wprowadzonych przez Ministerstwo Zdrowia. Przypomnę tylko chęć uruchomienia kasy w biurze tylko po to aby więcej osób mogło naraz wejść do marketu, czy brak rękawiczek dla klientów i pracowników". - czytamy w piśmie związkowców.

Sieć informuje w odpowiedziach, że działa zgodnie z prawem, w nadzwyczajnych warunkach epidemii i robi wszystko, by zapewnić klientom dostęp do zakupów żywności.