Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Credit Agricole podwyższa prognozę wzrostu cen żywności w 2020 r.



Credit Agricole - 20 kwietnia 2020 12:00


Ekonomiści Credit Agricole prognozują, że dynamika cen żywności i napojów bezalkoholowych zwiększy się w 2020 r. do 5,2 proc. r/r wobec 4,9 proc. w 2019 r. (i 4,7 proc. w poprzedniej prognozie tej instytucji), a w 2021 r. obniży się 2,0 proc. (1,3 proc.). Prognoza została zrewidowana w górę z powodu pogłębiającej się suszy i pomimo narastającej nadpodaży na części rynków rolnych, m.in. na rynku mięsa, mleka.

- Głównym czynnikiem, który skłonił nas do rewizji naszej ścieżki cen żywności w górę jest pogłębiająca się susza w Polsce. Jeśli obserwowane obecnie warunki agrometeorologiczne utrzymają się w kolejnych miesiącach, będzie miało to istotny negatywny wpływ na wielkość krajowej produkcji rolnej. Stąd na podstawie długoterminowych prognoz pogody w naszej prognozie założyliśmy, że tegoroczne warunki agrometeorologiczne będą podobne jak w 2019 r. (wcześniej przyjmowaliśmy założenie, że będą one lepsze niż ubiegłoroczne). W konsekwencji produkcja rolna w kategoriach szczególnie uzależnionych od warunków pogodowych (warzywa, owoce, zboża) ukształtuje się na poziomie zbliżonym jak w 2019 r.  - informują ekonomiści.

Ich zdaniem, dodatni wpływ suszy na inflację będzie częściowo łagodzony przez obserwowaną w ostatnich tygodniach narastającą nadpodaż na części rynków rolnych (m.in. na rynku mięsa, mleka). - Zrealizował się zatem nasz scenariusz przedstawiony w ostatniej AGROmapie z 19.03.2020, zgodnie z którym ze względu na niedrożne kanały dystrybucji (zamknięte restauracja i hotele, utrudnienia logistyczne) w regionach nadwyżkowych obserwowana będzie nadpodaż żywności oddziałująca w kierunku spadku cen. Jednocześnie podtrzymujemy naszą ocenę, że jest to zjawisko przejściowe. Zakładamy, że w kolejnych miesiącach zajdą procesy dostosowawcze i nadwyżki produkcji zostaną w znacznym stopniu zagospodarowane poprzez inne kanały dystrybucji (m.in. żywność, która do tej pory trafiała do restauracji i hoteli będzie sprzedawana poprzez sklepy). Jednocześnie można oczekiwać, że wraz ze stopniowym otwieraniem gospodarek swoją działalność wznawiać będą również restauracje i hotele, w szczególności w krajach będących głównymi importerami polskiej żywności czyli m.in. w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Francji. Dostrzegamy jednak istotne prawdopodobieństwo, że do tego czasu wielu producentów rolnych zmuszonych będzie ograniczyć swoją produkcję. W konsekwencji wraz z późniejszym udrożnieniem kanałów dystrybucji zredukowana podaż może nie nadążyć za wzrostem popytu oddziałując w kierunku wzrostu cen. W znacznym stopniu tłumaczy to naszą wyższą ścieżkę inflacji w 2021 r. - oceniaja Credit Agricole.