Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Czynszowe przepychanki w galeriach handlowych



Propertynews.pl - 4 maja 2020 10:47


Wielu najemców, m.in.: Empik, CCC, Martes Sport, Sphinx, Ochnik, Lancerto czy Giacomo Conti zadeklarowało odstąpienie od części umów najmu w centrach handlowych. Wypowiedzieć przed czasem umowy się nie da bez kary lub odszkodowania. – Najemca zazwyczaj w ogóle nie ma takiej możliwości, albo jest ona bardzo ograniczona. Dlatego – jak podejrzewam – firmy mówią o odstąpieniu. W wielu przypadkach skończy się to w sądzie, chyba że po drodze strony usiądą i się dogadają. Zatem można powiedzieć, że jest to jakaś forma nacisku w toczących się negocjacjach – tłumaczy Rafał Fabisiak, Managing Partner w kancelarii KPRF Law Office.

Wielu najemców, m.in. Empik, CCC, Martes Sport, Sphinx, Ochnik, Lancerto czy Giacomo Conti podjęło decyzję o odstąpieniu od części umów dotyczących najmu powierzchni w centrach handlowych w Polsce. Co to właściwie oznacza? 

Rafał Fabisiak, Managing Partner w kancelarii KPRF Law Office: Domyślam się, że będą chcieli zastosować klauzulę zawartą w drugim paragrafie artykułu 495 Kodeksu Cywilnego. Najemcy będą się powoływać na to, że centra handlowe były zamknięte, więc nie mogli handlować, a po otwarciu działać będą w okrojonym formacie, ponieważ zamknięte pozostaną m.in. kina, siłownie i foodcourty. Poza tym w obiektach wciąż obowiązują restrykcje epidemiologiczne, co też nie usprawnia pracy. W związku z tym najemcy mogą twierdzić, że galeria nie jest tak samo atrakcyjna jak podczas zawierania umowy najmu, ponieważ nie dysponuje takim samym wachlarzem usług. 

Czyli kończą działalność bez żadnych konsekwencji? 

Tak. W przypadku umów tzw. ciągłych odstąpienie liczy się od momentu złożenia oświadczenia o odstąpieniu od umowy. Najemca wysyłając takie pismo wynajmującemu uważa, że umowa go już nie wiąże, czyli nie musi płacić czynszu, ani żadnej kary. 

A co ze sklepem, w którym są przecież towary? Najemca powinien się natychmiast wyprowadzić? 

Zasadniczo tak. Jednak moim zdaniem część przedsiębiorców zadeklarowała odstąpienie od umowy, sądząc że uda się jednak porozumieć z wynajmującymi w sprawie nowej stawki czynszowej. Zatem można powiedzieć, że jest jakaś forma nacisku w toczących się negocjacjach. 

Kryzys jednak pustoszy biznes naprawdę i rzeczywiście niektóre firmy będą musiały zlikwidować część lokalizacji galeryjnych. Czy tarcza antykryzysowa przewidziała taki scenariusz? 

Nie. Ustawa mówi o „wygaszeniu zobowiązań”, co jest niewłaściwym sformułowaniem. Poprawnym byłoby „zawieszenie zobowiązań” na czas zamknięcia galerii. Po ich otwarciu umowa ma obowiązywać w brzmieniu sprzed zamknięcia. 

Całość na propertynews.pl