Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Handlowy chat: Branża liczy na powrót handlowych niedziel



MW, dlahandlu.pl - 13 maja 2020 18:15


- 14 marca większość sklepów w centrach handlowych została zamknięta na mocy rozporządzenia - to było konieczne, ale wszyscy wyczekiwali powrotu do działalności. Im dłużej to trwało, tym większy budziło niepokój, związany z sytuacją pracowników i biznesów. Dotyczyło to najemców, wynajmujących, a także wielu podmiotów, które dla tej branży pracują. Decyzja o otwarciu galerii 4 maja była dla branży momentem ulgi - mówi w rozmowie z portalem dlahandlu.pl Radosław Knap, dyrektor generalny Polskiej Rady Centrów Handlowych.

- Jak przebiegały negocjacje branży z rządem?

Rozmowy toczyły się praktycznie cały czas po ogłoszeniu decyzji o zamknięciu podmiotów działających na terenie centrów handlowych. Dialog mniej lub bardziej intensywny z poszczególnymi ministerstwami jest i staramy się go prowadzić cały czas. Ostatnie rozmowy doprowadziły do wypracowania zasad bezpiecznego otwierana pozostałych placówek handlowych. One istniały już oczywiście wcześniej, więc nie były zaskoczeniem. 16 kwietnia przedstawiliśmy nawet własne rekomendacje w zakresie bezpieczeństwa. Później rozmowy toczyły się już bardziej intensywnie. 22 kwietnia spotkaliśmy się z premierem Morawieckim, premier Emilewicz i ministrem Szumowskim, a rozmowy poświęcone były właściwie dodatkowym uwagom i ewentualnym wątpliwościom. W kolejnych dniach pojawiły się dodatkowe pomysły ze strony GIS, np. wymóg kamer termowizyjnych czy kwestie związane z aplikacją ProteGo Safe. Nasze uwagi zostały zaakceptowane przez ministerstwo. Finalnie zrezygnowano z kamer termowizyjnych, co nie oznacza, że poszczególne obiekty nie mogą tego brać pod uwagę, ale nie jest to wymogiem - proces instalacji kamer opóźniłby odmrażanie galerii. Udało się też otworzyć wyspy w centrach handlowych. Teraz pozostaje nam śledzić kolejne dni, wyniki i nastroje konsumentów, a także proces wdrażania wytycznych.

Nie wszyscy zdecydowali się na otwieranie sklepów, jest duża presja na negocjowanie czynszów...

Przede wszystkim najemcy i wynajmujący odetchnęli z ulgą, że mogą już rozpocząć działalność, bo to jest clou. Widzimy, że zdecydowana większość sklepów została otwarta, to wskaźniki między 70 a 90 proc. Jeżeli chodzi o odwiedzalność, to obserwujemy, że ona stopniowo rośnie. Nie jest oczywiście wysoka, wiadomo, że mamy wciąż okres epidemiczny. W porównaniu do czasu sprzed pandemii jest to około 50 proc., w zależności od placówki. Z informacji, które otrzymuję wiem natomiast, że mamy wysoką konwersję - klienci przychodzą do sklepów z konkretnym planem, konkretnym zamiarem zakupowym. Wielu najemców było zaskoczonych, że wyniki w pierwszych dniach były naprawdę dobre.

Trzeba przypomnieć też stan rzeczy wprowadzony przez regulacje ustawowe - najemcy, którzy poprzez rozporządzenie nie mogli prowadzić działalności, do 4 maja nie płacili czynszu ani opłat eksploatacyjnych, opłat za media, ochronę czy serwis sprzątający. I działo się to kosztem wynajmujących. Wiele centrów handlowych dotknęła ta sytuacja i pojawiły się pytania o wsparcie ze strony rządu. Rozmowy z bankami o przesunięciu kredytowania też są na różnych etapach. To trudne realia dla obu stron. Między najemcami i wynajmującymi były prowadzone rozmowy w sprawie porozumień, które mogłoby stanowić trzon dialogu, aby w kolejnych miesiącach najemcy mogli zmieniać bądź aneksować umowy. Powrót branży do kondycji sprzed koronawirusa będzie stopniowy, ale te pierwsze wyniki pokazują, że być może nastąpi to szybciej, niż wielu zakładało.

Czy centra, które stawiały głównie na rozrywkę i gastronomię będą musiały poszukać nowej formuły?

Pomoc dla tych najemców jest szczególnie potrzebna. Dla centrów, które sprofilowały działalność pod te sektory jest to tym bardziej trudne, a nawet stawia pod znakiem zapytania przyszłość takich obiektów. Takim placówkom potrzebne jest wsparcie np. w postaci zwolnienia z podatku od nieruchomości. Liczymy, że im szybciej gastronomia zostanie w pełni otwarta (obecnie można zamawiać tylko na wynos, od 18 maja pod rygorem sanitarnym - przy. red.), tym więcej rzeczy się wyjaśni. Edukujemy klientów, by wiedzieli, jak się zachowywać w obiektach i jakich reguł przestrzegać. Pokazujemy przykłady dobrych praktyk związanych z bezpieczeństwem W ten sposób chcemy  zachęcić ludzi do powrotu do galerii handlowych.

Czy jest szansa na przywrócenie, choćby czasowe, handlu w niedziele?

Myślę, że jest bardzo ważny element wsparcia popytowego dla branży i dla gospodarki. Ta kwestia pojawiła się w postulatach organizacji handlowych, reprezentujących zarówno najemców, jak i wynajmujących. Jest to wspólny postulat wszystkich działających w tym obszarze, w tym także firm eventowych, które przez niedziele i COVID-19 zostały praktycznie wyłączone. Jest porozumienie ze strony przedsiębiorców, aby niedziele stopniowo przywracać. Zwróćmy też uwagę, że w momencie, kiedy mamy ograniczenia w postaci limitów klientów w sklepach, które wraz z większą odwiedzlanością mogą skutkować kolejkami, potrzebne będzie rozłożenie czasu dla klientów, żeby mogli zrobić bezpieczne zakupy. Niedziele są również ważne dla rozrywki i gastrostomii, które mogły funkcjonować w ten dzień, ale będą musiały nadrabiać straty. Będziemy na pewno podnosić tę kwestię. Zobaczymy, jak zostanie to odebrane przez rządzących. Liczę na zrozumienie.