Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Obowiązek sprzedawania żywności w marketach od dostawców z powiatu? Tego chce poseł PiS



dlahandlu.pl - 18 maja 2020 10:21


Michał Cieślak, poseł PiS, pyta ministra rozwoju o możliwość wprowadzenie rozwiązań obligujących sieci handlowe do zaopatrzenia sklepów w artykuły rolno-spożywcze pochodzące z powiatu, w którym znajduje się dana placówka.

Michał Cieślak wystosował do ministra rozwoju interpelację ws. w sprawie wysokich cen żywności w marketach oraz obecnego modelu rynkowego w Polsce.
Poseł nie otrzymał jeszcze odpowiedzi ministra, termin odpowiedzi został przedłużony. 

Michał Cieślak pyta ministra:

- Czy istnieją przeciwwskazania do wprowadzenia przepisów obligujących wszystkie sieci handlowe w Polsce do zaopatrzenia swoich placówek w artykuły rolno-spożywcze pochodzące od lokalnych producentów - producentów z powiatu, w którym znajduje się market, lub w przypadku braku takiego producenta z powiatów sąsiadujących, lub od najbliżej położonego zakładu? Oczywiście chodzi o artykuły rolno-spożywcze, takie jak: pieczywo, mleko, jaja, nabiał, wędliny, mięso, warzywa i owoce, przetwory i soki warzywne i owocowe, wyroby mączne itp.

Czy istnieją przeciwwskazania do przyjęcia przepisów wprowadzających okres siedmiu dni płatności dla świeżej żywności?

Czy możliwe jest powołanie przy Ministerstwie Rozwoju pełnomocnika ministra ds. handlu polskimi artykułami rolno-spożywczymi?

Poseł w ten sposób wyjaśnia swoje stanowisko: 

" Polscy rolnicy oraz sektor rolno-spożywczy są w znacznym stopniu uzależnieni od zagranicznych sieci handlowych działających na polskim rynku. W wyniku wieloletniej szkodliwej w obszarze zatrudnienia i zaopatrzenia zmiany modelu rynkowego w Polsce, która następowała w okresie transformacji doszło do zdominowania polskiego rynku artykułów żywnościowych przez zagraniczne sieci handlowe. Nowy model rynkowy przy aprobacie poprzednich rządów powstawał bez określonej strategii i systemu zabezpieczającego relacje i zależności rynkowe w obszarze produkcji i dostaw produktów rolno-spożywczych wytwarzanych lokalnie i ich zbytu w nowo powstających sieciach handlowych.
W nowym modelu rynkowym doszło do rażących zaburzeń tych relacji. Poprzednia struktura funkcjonowania handlu w Polsce opierała się w dużej mierze na rynkach powiatowych i rodzinnych spożywczych sklepach handlowych.
Rodzinny handel zaopatrywał sklepy w lokalnych hurtowniach, giełdach rolnych, piekarniach, spółdzielniach mleczarskich, rzeźniach, masarniach, zakładach przetwórczych, tym samym wpływał na zwiększony poziom zatrudnienia również w usługach towarzyszących. To generowało kilkaset miejsc pracy w obszarze każdego powiatu i skutkowało częściowo zamkniętym obiegiem pieniądza w lokalnej gospodarce.
W poprzednim modelu rynkowym środki finansowe wydawane w rodzinnym sklepie wracały do rolników i lokalnych producentów pieczywa, wędlin, nabiału, pracowników, obsługi księgowej, osób zatrudnionych w transporcie, hurtowni, handlowców, samorządu itp.
W obecnym modelu rynkowym środki wydawane przez konsumentów w marketach trafiają do nielicznej grupy pracowników i głównie do centrów zaopatrzenia lub za granicę. Taka sytuacja powoduje, że wydane pieniądze wypadają z obiegu w lokalnej gospodarce i nie wracają już do jej uczestników.
W wyniku ekspansji sieci handlowych doszło do masowej upadłości rodzinnych sklepów handlowych np. w województwie świętokrzyskim. W krótkim czasie zlikwidowano ponad 800 takich placówek, co spowodowało utratę ponad 3 tysięcy bezpośrednich miejsc pracy.
Warto zauważyć, że utrata pośrednich miejsc pracy powiązanych z handlem rodzinnym była znacznie większa niż podają oficjalne statystyki.
Mając powyższe na uwadze, zasadne wydaje się wprowadzenie rozwiązań obligujących sieci handlowe do zaopatrzenia swoich marketów w artykuły rolno-spożywcze pochodzące z powiatu, w którym znajduje się market.
Ważne, aby część asortymentu, takiego jak pieczywo, nabiał, mleko, jaja, produkty mączne, wędliny, mięso, owoce i warzywa, pochodziła od producentów z powiatu, w którym znajduje się market, lub z powiatu sąsiadującego, lub z najbliżej położonego zakładu.
Regulacje w tym obszarze skutecznie wprowadziło już kilka państw, takich jak Rumunia czy ostatnio Bułgaria.
W powyższej analizie należy również zwrócić uwagę na niekorzystne dla klientów i producentów marże. Za przykład można podać cenę ogórka szklarniowego, który sprzedawany jest obecnie przez polskich rolników w cenie 1,5 zł do 1,8 zł za kilogram, a w zagranicznych sieciach handlowych jego cena kształtuje się na poziomie 6-9 zł za kilogram.
Jedną z wielu praktyk ograniczających możliwość sprzedaży produktów polskich producentów w sieciach są dodatkowe wymogi, które ponoszą producenci chcący wprowadzić swój towar do sprzedaży. Te dodatkowe wymogi to najczęściej opłaty półkowe, koszty publikacji broszur reklamowych, długie terminy płatności, zwroty niesprzedanego towaru, dostawa produktu na tak zwaną cenę lub na ilość. (...)
W sieciach handlowych w Polsce, podobnie jak ma to miejsce w Rumunii czy Bułgarii, powinien się znaleźć określony przez państwo polskie procent asortymentu rolno-spożywczego pochodzący od krajowych producentów, w tym z lokalnej gospodarki.(...).