Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Prezes ING Usługi dla Biznesu: Zaczęliśmy gonić Europę w segmencie e-commerce



dlahandlu.pl - 19 maja 2020 13:26


Widzimy zmiany w dokonywanych płatnościach. Istotnie spadła liczba transakcji za pobraniem – do 10 proc. Oznacza to, że Polacy przekonują się do płacenia z góry, czują się w e-commerce bezpiecznie - mówił Bartosz Traczyk, prezes ING Usługi dla Biznesu podczas EEC Online. Jego zdaniem, bezprecedensowy wzrost obrotów w płatnościach e-commerce, jaki miał miejsce w kwietniu powoduje, że powoli w tym segmencie gonimy inne kraje.

 

ING to operator usługi "kup teraz zapłać później" Twisto oraz bramki imoje. W jaki sposób gospodarcza kwarantanna wpłynęła na zmiany na rynku e-commerce, jeśli chodzi o płatności?

Możemy śledzić na bieżąco co się dzieje w e-commerce, poprzez bazę 2,5 tys. sklepów, które obsługujemy jako integrator oferujący bramkę imoje. Zaobserwowaliśmy bezprecedensowy wzrost obrotów – na poziomie 150 proc. licząc w kwietniu w stosunku do lutego. Możemy powiedzieć, że jako kraj zaczęliśmy gonić Europę w segmencie e-commerce. Na przykład, w Wlk. Brytanii, która jest liderem tego segmentu w Europie – wzrost nastąpił na poziomie 22 proc. całości obrotów rok do roku. Nasze tempo jest dużo szybsze, skracamy ten dystans.

Co zmieni obecna sytuacja jeśli chodzi o banki i ich ofertę? Jak ta sytuacja wpłynęła na potrzeby klientów i firm?

Wiele mniejszych i większych firm zdało sobie sprawę, że muszą przejść przez przyspieszoną ścieżkę od offline do online. Widzimy duże zainteresowanie płatnościami online, na przykład rozmowy, które zostały przerwane jakiś czas temu, teraz znów są inicjowane przez naszych klientów. Poza tym, w marcu i kwietniu odnotowaliśmy rekordowy wzrost liczby sklepów, które zaczęliśmy obsługiwać poprzez bramkę imoje.

Ponad połowa Polaków, mówi się o 60 proc., kupuje w internecie, jednak szacujemy, że tylko około 5 proc. firm sprzedaje w internecie, a więc zdecydowana mniejszość uczestników rynku. Wiele z nich jest na platformie Allegro, więc nie ma samodzielnego sklepu.

Prognozujemy wzrost w tym zakresie i jako bank będziemy starać się klientom w tym pomagać. Np. poprzez promocje – klientów zaczynających współpracę z nami zwalniamy z opłat przez 3 miesiące, pomagamy też w otwarciu sklepu internetowego, poprzez naszego partnera. Bierzemy pod uwagę, że nie każdy kto wejdzie do internetu od razu odniesie sukces. Dlatego postawiliśmy na współpracę z partnerem, który oferuje kompleksową usług przy otwieraniu sklepu.

Mówił Pan, że tylko 5 proc. firm handluje w internecie. Czy to znaczy, że pozostałe 95 proc. wkrótce zwróci się do Państwa o pomoc?

Te 5 proc. odnieśliśmy do ogółu firm w Polsce, które obsługujemy. Nie wszyscy będą mogli sprzedawać w internecie.

Jakie rozwiązania bank przygotowuje jeśli chodzi o bezpieczeństwo?

Myślę, że płatności e-commerce są bezpieczne i klienci się do tego przyzwyczajają, tu nie będzie dużych zmian. Widzimy natomiast dużo szersze zastosowanie płatności online niż do tej pory. Nie tylko w sklepach internetowych, ale też do konsumenta.

Sklep w czasie rzeczywistym wie, że płatność została dokonana i może zająć się wysyłką towarów. Podobnie może to być zastosowane w branżach, które nie sprzedają nic w internecie. Np. w przedszkolu – rodzice płacą czesne, które jednak w każdym miesiącu zmienia się w niewielkim stopniu. Teraz nikt nie będzie chciał płacić gotówką, np. w ten sposób dopłacać różnic w płaconych kwotach. Jeśli takie przedszkole umożliwi płatność online, zrobi coś wygodnego dla rodziców. To przedszkole musi jednak dostać odpowiednie rozwiązanie i nad tym pracujemy.