Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Dyrektor Stokrotki na EEC Online: Mówimy klientom, aby traktowali nasze sklepy jak paczkomaty



portalspozywczy.pl - 20 maja 2020 08:49


Staramy się mówić naszym klientom – traktuj nasz sklep jak paczkomat. Zrób zakupy siedząc wygodnie w domu, następnie przyjedź do naszej placówki i odbierz je szybko, bezpiecznie, bez wchodzenia na salę sprzedaży – mówił Mirosław Wawryszczuk, członek zarządu, dyrektor handlowy Stokrotki podczas debaty online „Sektor spożywczy – branża strategiczna”, która odbyła się 19 maja w ramach EEC Online.

– Handel asortymentem spożywczym w internecie do niedawna odbywał się na niewielką skalę. Różni operatorzy otwierali platformy internetowe, śmiem natomiast zaryzykować stwierdzenie, że praktycznie niewielu z nich potrafiło na tym zarobić – mówił Mirosław Wawryszczuk, członek zarządu, dyrektor handlowy Stokrotki.

Tłumaczył, że internetowy handel żywnością ma do pokonania wiele barier. – Uważam, że od zawsze barierami były rentowność i kompleksowość zakupów, ponieważ klienci wybierali produkty nie do końca marżowe. Kierowali się przede wszystkim swoją wygodą – mówił. 

Zdaniem Mirosława Wawryszczuka pandemia, z którą dzisiaj się zmagamy, będzie impulsem do rozwoju spożywczego e-handlu. Podkreślił, że obecnie wykorzystujemy internet do zakupu wielu produktów oraz do innych celów, np. do obejrzenia koncertu, wizyty w urzędzie. – Stąd jest już tylko mały krok do zakupów spożywczych w sklepie internetowym – mówił.

– Każdy nowy gracz, który wchodzi na rynek e-commerce, z jednej strony jest dla nas konkurentem, z drugiej – możemy nazywać go promotorem czy propagatorem spożywczych zakupów internetowych – tłumaczył. 

Dodał, że każda firma, która sprzedaje żywność w internecie, w powolnym tempie wpływa na zmianę zachowań konsumentów.

– Myślę, że główną motywacją, skłaniającą klientów do zakupów żywności przez internet, była wygoda. Kto by nie chciał zobaczyć przed drzwiami swojego mieszkania ciężkich zgrzewek wody czy soku? – mówił.

– Jako konsumenci i uczestnicy rynku jesteśmy obecnie w stanie zaakceptować wiele ograniczeń i niedogodności, które przynosi czas pandemii. Do wygody doszedł więc nowy argument – bezpieczeństwo. Troszczymy się o siebie i o zdrowie swoich najbliższych – tłumaczył.

– Jestem przekonany, że nie tylko wygoda i transport zakupów internetowych do domu mogą wpływać na rozwój e-commerce. Również model „zamów i odbierz” będzie kolejnym czynnikiem, który może stać się pozytywnym impulsem – podkreślił.

– Zwróćmy uwagę, że dla użytkowników internetu nie jest niczym dziwnym i niezwykłym zakup książki w internecie i pojechanie po nią swoim samochodem do najbliższego paczkomatu. W takim razie dlaczego nie możemy traktować sklepu spożywczego jako swoistego rodzaju paczkomatu czy powiedzieć: sklep spożywczy to sklepomat – mówił Mirosław Wawryszczuk.

– My w Stokrotce poszliśmy w tym drugim kierunku – staramy się mówić naszym klientom: traktuj nasz sklep jak paczkomat. Zrób zakupy siedząc wygodnie w domu, następnie przyjedź do naszej placówki i odbierz je szybko, bezpiecznie, bez wchodzenia na salę sprzedaży – tłumaczył.

– Nasze doświadczenie internetowe, mimo, że niewielkie, tak naprawdę jest już bogate. Pierwszy sklep internetowy uruchomiliśmy na początku kwietnia, a już na koniec tego miesiąca mieliśmy niemalże sto punktów. Dzisiaj wiemy, że przed nami jest proces doskonalenia tej usługi, czyli optymalizowanie narzędzi, oferty asortymentowej i funkcjonowania w internecie – podkreślił.

– Jako Stokrotka jesteśmy organizacją multiformatową – otwieramy supermarkety, markety, Stokrotki Express. Każdym otwarciem zdobywamy nowe miasta i miejscowości. Teraz uważamy, że przyszedł czas na internet. Jesteśmy przekonani, że to się nam uda. Mamy za sobą silnego gwaranta, którym jest znany i rozpoznawalny brand Stokrotka – podsumował Mirosław Wawryszczuk.