Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

VRG: Spadek sprzedaży w kwietniu i maju był niższy niż zakładaliśmy



PAP Biznes - 20 maja 2020 17:15


Vistula Retail Group (VRG) ocenia, że dynamiki spadku sprzedaży w kwietniu i maju są nieco mniejsze od jej założeń, ale spółka podtrzymuje, że w całym roku przychody mogą spaść o ok. 20 proc. rdr - poinformował PAP Biznes prezes Grzegorz Pilch. Spółka liczy na porozumienie z wynajmującymi w sprawie stawek czynszów.

"Wyniki sprzedażowe za kwiecień i dotychczas w maju są lepsze od naszych założeń publikowanych przy okazji wyników za 2019 r. Zakładaliśmy, że w kwietniu przychody spadną o 80 proc., spadły o 65 proc. Mocno pomógł internet, bo sklepy przyuliczne sprzedawały bardzo mało. Na maj zakładaliśmy spadek przychodów o ok. 50 proc., a obecnie mamy ok. 40 proc. spadku" - powiedział PAP Biznes prezes Pilch.
 
"Jest trochę lepiej niż zakładaliśmy, ale podtrzymujemy nasze ostrożnościowe założenia. Przewidujemy, że w czerwcu spadek wyniesie 30 proc., a jesienią będziemy mieć ok. 10 proc. spadku. W tym wariancie w całym roku spadek sprzedaży grupy może wynieść ok. 20 proc." - dodał.
 
W I kwartale przychody ze sprzedaży VRG spadły o 8 proc. rdr do 197,5 mln zł. W segmencie jubilerskim grupa zanotowała wzrost sprzedaży o 2 proc., w segmencie odzieżowym spadek o 13 proc. Od 14 marca, z powodu epidemii, nie funkcjonowało blisko 100 proc. salonów stacjonarnych grupy. Sklepy w centrach handlowych zostały uruchomione od 4 maja.
 
"Odwiedzalność w salonach jest sporo niższa, przychodzą klienci zdecydowani, więc konwersja rośnie. Sprzedaż w sklepach stacjonarnych jest poniżej 50 proc. ubiegłorocznej" - powiedział prezes VRG.
 
Spółka notuje z kolei wysokie wzrosty w kanale online.
 
"W e-commerce sprzedajemy ponad dwa razy więcej niż w ubiegłym roku. Naszym celem jest 25 proc. udziału e-commerce w przychodach w tym roku, a nie 20 proc., jak zakładaliśmy wcześniej. Przewidujemy, że Wólczanka będzie pierwszą marką, w której internet przekroczy 50 proc. udziałów w przychodach, już w tym roku" - powiedział Pilch.
 
Grupa VRG, której marża brutto spadła w I kwartale o 1,4 p.p. rdr do 47,6 proc., spodziewa się spadków marży również w drugim kwartale. Liczy, że później sytuacja się ustabilizuje.
 
"W kwietniu spadek marży jest bardzo duży, bo przychody były tylko z internetu, a tam marża jest zdecydowanie niższa. W części jubilerskiej w kwietniu rozpoczęliśmy wyprzedaże, które zwykle są w czerwcu" - powiedział prezes.
 
"W maju już nie będzie tak głębokiego spadku, bo ruszyły salony. Zakładam, że sytuacja będzie się stabilizować i będziemy wracać do normalnego poziomu marż, ale w całym roku ciężko będzie obronić poziom marż z ubiegłego roku z powodu większego udziału internetu i już zanotowanych spadków" - dodał.
 
Jak powiedział prezes VRG, grupa podjęła działania mające na celu obniżenie stawek czynszu na okres oczekiwanego słabszego ruchu w centrach handlowych.
 
"Negocjujemy z centrami handlowymi. Stoimy na stanowisku, że zmieniła się całkowicie rzeczywistość, centra nie są już miejscami spotkań, rozrywki. Nie może być tak, że koszty wynikające z umów będą w całości nas obciążać, gdy nie jesteśmy w stanie prowadzić normalnej działalności. Negocjacje trwają, są pierwsze efekty" - powiedział Grzegorz Pilch.
 
Pytany, czy spółka może odstąpić od części umów, odpowiedział: "Uruchomiliśmy wszystkie sklepy, co nie oznacza, że przesłanki do odstępowania od umów wygasły. Deklaracje wynajmujących zawarte w umowach nie są spełnione, centra handlowe wyglądają dziś inaczej. Jeśli nie będzie porozumienia, będziemy zmuszeni pójść taką drogą, jak część innych firm z branży i odstąpić od umów. Wolelibyśmy jednak się porozumieć".
 
"Zakładam, że wszystko się rozstrzygnie w najbliższych tygodniach, do końca lipca, bo termin na przedłużenie umów na podstawie tarczy antykryzysowej to trzy miesiące od uruchomienia sklepów. Myślę, że do tego czasu umowy zostaną zdefiniowane na nowo, liczę na korzyści dla grupy" - dodał.
 
Grupa VRG skorzystała z rozwiązań tzw. tarczy antykryzysowej nie tylko w zakresie wygaszenia umów najmu na czas zamknięcia sklepów, ale i dofinansowania wynagrodzeń. Wymiar czasu pracy został ograniczony do 4/5 etatu, spółki z grupy otrzymały pierwszą transzę dofinansowania.
 
W ramach bieżącego zarządzania płynnością spółki z grupy pozyskały od banków finansujących dodatkowe krótkoterminowe linie kredytowe w wysokości około 32,5 mln zł oraz uzyskały przedłużenie terminów wymagalnych spłat zapadających płatności finansowania obrotowego i kredytów długoterminowych w kwocie około 12 mln zł.
 
"Finansowanie jest potencjalnie dostępne, ale z niego nie korzystamy. Wprowadziliśmy dyscyplinę w zakresie zarządzania gotówką" - powiedział prezes.
 
"Pozycja grupy pod względem płynności, stabilności jest bardzo dobra. Mamy niższy poziom zadłużenia rdr. Nie ma zagrożeń, pomimo dużych turbulencji, które nas spotkały" - dodał.
 
W 2020 r. grupa VRG w ramach realizowanych działań oszczędnościowych przewiduje ograniczenie powierzchni handlowej netto w stosunku do stanu na koniec 2019 roku o około 5 proc. Nakłady inwestycyjne mają wynieść 15 mln zł.
 
"Będzie trudny czas do końca roku. Zakładam, że rynek będzie się zmieniał, a w fazie głębszego kryzysu będą odpadać najsłabsi. Zakładam, że grupa VRG ma na tyle mocne podstawy finansowe, by wykorzystać ten okres na umocnienie swojej pozycji rynkowej" - powiedział.
 
EBITDA grupy VRG wyniosła w I kwartale 17,4 mln zł wobec 24,8 mln zł w I kwartale 2019 r. Strata netto sięgnęła 32 mln zł wobec 2,4 mln zł straty przed rokiem.
 
"W naszym biznesie pierwszy kwartał jest zawsze najgorszym okresem w roku, ale w tym roku doszły szczególne okoliczności, w tym zamknięcie sklepów w centrach handlowych od połowy marca. Cała sprzedaż przesunęła się do internetu, ale nawet przy dużych dynamikach w e-commerce w marcu, nie byliśmy w stanie pokryć kosztów. Strata netto jest dużo głębsza, ale na wynik negatywnie wpłynęło też przeszacowanie wartości czynszów" - wyjaśnił prezes Grzegorz Pilch.
 
Na koniec pierwszego kwartału 2020 roku grupa VRG posiadała sieć sprzedaży detalicznej, liczącą 580 lokalizacji łącznie z salonami franczyzowymi marek Vistula, Wólczanka, Bytom, Deni Cler, W.Kruk.