Wydruk strony Dla Handlu - www.dlahandlu.pl

Instytut Biznesu: Patriotyzm gospodarczy jest ważny, ale nie może być ślepy



dlahandlu.pl - 21 maja 2020 11:46


Instytut Biznesu opublikował stanowisko w sprawie publikacji Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi dot. przedsiębiorstw importujących mleko do Polski.

Patriotyzm gospodarczy niektórych przedsiębiorstw mleczarskich budzi wątpliwości – uważa Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi publikując tzw. „listę wstydu”. Są na niej zakłady, które importują mleko. Listę opatrzono wymownym tytułem: „Jedni wspierają, a dla innych liczy się tylko zysk”. Branża przeciera oczy ze zdumienia na temat sposobu interpretacji danych dotyczących rynku mleka. Zastanawia się, czy piętnowanie importu i jednoczesne oczekiwanie, że polskie produkty będą kupowane za granicą ma sens? - pyta Robert Kozioł, ekspert Instytutu Biznesu.

Branża mleczarska w sytuacji pandemii zmaga się z problemami w eksporcie, takimi jak: drogi fracht morski czy brak kontenerów do transportu. W obecnym czasie szczególnie więc liczy na wsparcie rządu, a w szczególności i Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, zamiast rzucania kolejnych „kłód pod nogi”. Tym właśnie jest opublikowana przez resort lista, na której znalazło się kilkanaście przedsiębiorstw, np. Polmlek, OSM Piątnica, Mlekovita, OSM Giżycko. Jak podaje Ministerstwo, w pierwszym kwartale 2020 r. kupiły one mleko w Czechach, Niemczech czy na Litwie.

Publikacja Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi wywołała poruszenie w branży i sprzeciw przedsiębiorców, tym bardziej, że komentarz, którym opatrzono listę rzekomej hańby nie prezentuje rzeczywistego obrazu działań wymienionych zakładów, a przez to godzi w ich dobry wizerunek i uderza w relacje, jakie nieraz latami budowały one z konsumentami i dostawcami mleka, także z zagranicy.

Polska produkcja żywności w bardzo dużym stopniu rozwija się w oparciu o eksport. Na eksport wysyłanych jest ponad 30 proc. polskich produktów spożywczych, z czego aż 80 proc. do krajów Unii Europejskiej. Z tej działalności pochodzi około 25 proc. przychodów krajowych organizacji spożywczych. Polscy producenci byliby więc w poważnych tarapatach, gdyby inne państwa Unii Europejskiej zastosowały podobną politykę. Likwidując ten kanał zbytu, powstałyby znaczące nadwyżki żywności, których nie byłoby jak zagospodarować. W tej sytuacji należałoby drastycznie ograniczyć produkcję. W konsekwencji tysiące polskich rolników, dostawców zostałoby bez źródła utrzymania. Wiązałoby się to również z likwidacją wielu miejsc pracy. Takie konsekwencje powinny być rozważone przez MRiRW przed publikacją listy organizacji mleczarskich, gdy dobrze znane są ogólne statystki dotyczące eksportu mleka. Patriotyzm gospodarczy jest ważny, nie może być jednak ślepy.

Więcej na portalspozywczy.pl